Volkswagen w końcu pokazał „normalny” samochód. To duży i praktyczny SUV za 148 tys. złotych

1 godzina temu

Tym samochodem Volkswagen udowadnia, iż wcale nie trzeba wiele inwencji, aby wprowadzić na rynek nowy, interesujący produkt. To solidny, duży SUV za dobre pieniądze. Gdyby tylko niemiecki producent trzymał się swoich zasad, to nikogo by dziś nie dziwiło. Ale w dzisiejszym świecie pełnym niechcianych samochodów, wystarczy wymyślić coś „normalnego”. I sprawdza się to świetnie.

Spis treści

  • Volkswagen Atlas drugiej generacji oferuje świetny stosunek ceny do jakości
  • SUV zbiera punkty za normalność – tradycyjny silnik i mnóstwo miejsca
  • Jego ceny zaczynają się od zaledwie 148 000 złotych

Nowy Volkswagen zbiera punkty za normalność

fot. VW

W czasach, w których producenci prześcigają się w prezentowaniu samochodów elektrycznych, z mnóstwem dziwactw, które klienci wybierają tylko jako ewentualne mniejsze zło, taki SUV to prawdziwy biały kruk. Elektryki wciąż nie są tak praktyczne jak tradycyjna benzyna, czy Diesel. Hybrydy są niepotrzebnie ciężkie. Do tego dochodzi spadek wartości…

Pomijając już wszystkie powyższe, nowoczesne samochody są też kosmicznie drogie. Za podstawowego Golfa trzeba dziś przecież zapłacić choćby 140 000 złotych. To szalone ceny za około 4,3-metrowego hatchbacka. Wystarczy wspomnieć siódmą generację popularnego kompaktu, która przed dekadą zaczynała się za prawie połowę tej kwoty.

Wystarczy jednak przenieść się do Ameryki, gdzie Volkswagen wydaje się dużo bardziej przyziemny. Za 148 000 złotych można tam zamawiać już nową generację modelu Atlas. To ponad 5-metrowy SUV napędzany dwulitrowym, turbodoładowanym silnikiem o mocy 286 koni mechanicznych. Moc ta jest przenoszona dzięki 8-stopniowej, automatycznej skrzyni biegów na wszystkie cztery koła z 18-calowymi felgami. Wewnątrz znajdziemy trzy rzędy siedzeń, cyfrowy zestaw wskaźników i 12,9-calowy ekran multimediów.

fot. VW

SUV jest trochę droższy od poprzednika

Druga generacja jest o około 8000 złotych droższy od swojego poprzednika. Mimo to, SUV wciąż oferuje dobry stosunek ceny do jakości. Takiego stosunku na próżno szukać w Europie. Nic więc dziwnego, iż Volkswagen postrzega Atlasa jako trzon swojej oferty zagranicznej. Model ten będzie występował także w odmianie Cross Sport, która zamiast trzeciego rzędu siedzeń otrzyma bardziej ścięty tył nadwozia.

Atlas Cross Sport otrzymał inne światła i bardziej masywne wloty powietrza po bokach, w porównaniu do poprzedniej generacji. Linia bocznych szyb unosi się ku tyłowi, co podkreśla sylwetkę coupé. Klienci mogą wybierać też spośród trzech dodatkowych kolorów nadwozia.

Wnętrze w pełni oddaje styl oryginalnego Atlasa. Automatyczny selektor biegów został przeniesiony z konsoli środkowej na kolumnę kierownicy, co dało miejsce na dwa sloty do ładowania telefonów. Silnik jest identyczny jak u poprzednika. jeżeli Volkswagen utrzyma tę strategię, rodzina Atlasa powinna odnieść duży sukces.

fot. VW
Idź do oryginalnego materiału