Takie auta rzadko mamy okazję sprawdzić, bo producenci mają w parkach prasowych zwykle bogato wyposażone wersje. Skoda Octavia z silnikiem 1.5 TSI o mocy 115 KM i manualną skrzynią biegów była więc prawdziwym rarytasem. Przez tydzień jazdy przypomniałem sobie, iż czasami mniej znaczy więcej. Zaskoczenie? Spalanie, ale jest coś jeszcze.