Twierdzą, iż to najtańsze coupe na polskim rynku. Ma bagażnik 567 litrów, a i tak go nie zechcesz

15 godzin temu

Charakterystyka niektórych produktów pozwala przypuszczać, iż są bardzo tanie. Po doprecyzowaniu informacji okazuje się jednak, iż jest wprost odwrotnie. Tak też jest w tym przypadku. Najtańsze coupe na polskim rynku jest tak naprawdę absurdalnie drogie – biorąc pod uwagę jego możliwości.

Dla zamożnej młodzieży albo seniora

Nagłówek z pewnością wiele wyjaśnia. Chodzi o grupę pojazdów, które można użytkować mając prawo jazdy kategorii AM i wyższe. To tak zwane lekkie czterokołowce L6e. Ich kierowcy mogą mieć zaledwie 14 lat, co oznacza naprawdę skromne doświadczenie.

Pod względem osiągów można je porównać do małych skuterów. Różnice stanowią jednak dodatkowe dwa koła i zabudowane nadwozie, które daje większy komfort użytkowania. Niemniej jednak nie są to pełnowartościowe samochody do jazdy po wszystkich drogach. Najtańsze coupe na polskim rynku nie może wyjeżdżać na przykład na autostrady.

Nowy Aixam e-Coupe Sport – przód, fot. Aixam

To Aixam e-Coupe Sport. I tu należy wspomnieć o samej nazwie, która wydaje się lekko naciągana. Jak powszechnie wiadomo, tak określa się auta o konkretnej bryle z klapą bagażnika otwieraną bez szyby. Tu zastosowano klasyczną pokrywę z przeszkleniem, co oznacza, iż tak naprawdę jest to trzydrzwiowy hatchback.

Jego stylistyka jest, delikatnie mówiąc, nietypowa. Można stwierdzić, iż proporcje są jeszcze bardziej oryginalne, niż w Smarcie Fortwo. Niemniej jednak sama karoseria jest wystarczająco nowoczesna, by określić ją mianem „dzisiejszej”.

To pojazd, który nadaje się na krótkie dystanse realizowane w miejskich warunkach. Może być dobrym rozwiązaniem, dla kogoś, kto potrzebuje własnego środka transportu, by jechać na zakupy, dotrzeć do szkoły czy lekarza, a nie chce lub nie może korzystać z komunikacji miejskiej.

Najtańsze coupe na polskim rynku jest praktyczne

Jakkolwiek to brzmi, Aixam e-Coupe Sport daje spore możliwości transportowe. W autach o takich nadwoziach nikt poważnie nie traktuje drugiego rzędu siedzeń, dlatego w tym przypadku choćby go nie ma.

Zyskał na tym bagażnik. Najtańsze coupe na polskim rynku oferuje kufer o pojemności 567 litrów. To więcej, niż w Mercedesie CLE. Jego kształty umożliwiają pełne wykorzystanie całej przestrzeni. Dzięki temu da się przewieźć duże zakupy spożywcze lub spory karton ze sklepu meblowego. To już coś.

Nowy Aixam e-Coupe Sport – tył, fot. Aixam

Kokpit ma w sobie widoczne pokłady budżetowości, ale stara się imitować projekty z pełnoprawnych samochodów. Ma w sobie coś ze starej Dacii Duster, choć w pomniejszonej skali. Zegary są w zupełności normalne, podobnie jak centralny ekran multimedialny. Panel nawiewu też wydaje się prosty w obsłudze.

Nie zabrakło również schowka przed pasażerem i kieszeni w drzwiach. Rozmieszczenie przedmiotów codziennego użytku nie powinno stanowić żadnego problemu. Poza tym, dwie osoby średniego wzrostu też nie będą narzekać na brak miejsca.

Ile kosztuje najtańsze coupe na polskim rynku?

To pojazd elektryczny z napędem wytwarzającym zaledwie 8 koni mechanicznych. Jego prędkość maksymalna jest elektronicznie ograniczona do 45 km/h, by dostosować go do wspomnianej kategorii AM. Akumulator o pojemności 7,44 kWh zapewnia około 113 kilometrów zasięgu. Objęto go 5-letnią gwarancją. Dacia Spring wypada dużo korzystniej.

Nowy Aixam e-Coupe Sport – kokpit, fot. Aixam

Najtańsze coupe na rynku kosztuje 89 500 zł, co potwierdza oferta autoryzowanego dealera. Na stronie producenta można zobaczyć niższą kwotę, co oznacza możliwość negocjacji. Podana suma dotyczy fabrycznie nowej sztuki z wyprzedaży rocznika 2025. Jak na samochód jest to mało. Jak na pojazd o tych możliwościach – bardzo dużo. Wyposażenie obejmuje m.in.:

  • automatyczną skrzynię
  • elektrycznie sterowane szyby
  • 7-calowy ekran multimedialny
  • kabel do ładowania
  • ABS+EBD
  • kamerę cofania
  • czujniki parkowania
  • autoalarm
  • skórzane fotele
  • zestaw audio z 4 głośnikami
  • Bluetooth
  • centralny zamek
  • światła LED
  • perłowy lakier
  • 15-calowe felgi aluminiowe

Bogata lista zastosowanych rozwiązań nie usprawiedliwia absurdalnie wysokiej ceny. To konstrukcja, która nie jest w stanie zastąpić pełnoprawnego samochodu osobowego typu. Hyundai i10 jest od niej lepszy w każdym aspekcie, a kosztuje znacznie mniej.

Pamiętajmy jednak, iż Aixam e-Coupe Sport ma spełnić oczekiwania konkretnej niszy, czyli nastolatków lub osób starszych. Problem w tym, iż kosztuje zdecydowanie za dużo, by wzbudzić zainteresowanie sporej grupy klientów.

Źródło: NaMasce.pl

Idź do oryginalnego materiału