Trzecia runda Mistrzostw Polski i Pucharu Polski Supermoto na Autodromie Słomczyn dostarczyła zawodnikom i kibicom dwóch zupełnie różnych dni rywalizacji. W sobotę areną zmagań była wyłącznie asfaltowa nitka toru, gdzie liczyły się precyzja, tempo i walka z wysoką temperaturą. Niedziela przyniosła natomiast pełną konfigurację Supermoto z odcinkiem terenowym, skokami oraz zmienną przyczepnością, która wystawiała umiejętności zawodników na jeszcze większą próbę.
Sobota – szybkie ściganie na rozgrzanym asfalcie
Od wczesnych godzin porannych padok tętnił życiem. Mechanicy dopracowywali ustawienia motocykli, zawodnicy analizowali dane z kwalifikacji, a ostatnie poprawki przy zawieszeniach czy układach hamulcowych trwały niemal do wyjazdu na tor.
Na asfaltowej konfiguracji Autodromu rywalizowały klasy Pit Bike, motocykli małych pojemności oraz główne kategorie Supermoto.
W klasie Pit Bike 160 Junior kibice obejrzeli wyrównany pojedynek Franciszka Rybickiego z Karolem Terką. Po zaciętej walce zwycięstwo odniósł Rybicki, natomiast Terka zakończył dzień na drugiej pozycji.
Duże emocje towarzyszyły również rywalizacji Maksymiliana Juskowiaka z Wojciechem Bielawskim. Juskowiak okazał się najlepszy w klasie Mini GP 155, z kolei Bielawski triumfował w kategorii Pit Bike 160.
Wśród motocykli małych pojemności bardzo dobrze zaprezentował się Jakub Stankiewicz. Zawodnik zwyciężył zarówno w wyścigu, jak i klasyfikacji Aprilia Cup. Za nim finiszowali Arkadiusz Kotarski oraz Olgiert Tomaszewski. Kotarski wygrał klasę Moto 400, Tomaszewski był najlepszy w Moto 300, natomiast w Moto 5 triumfował Klemens Irzyk.
Wysoka temperatura stanowiła dodatkowe wyzwanie. Mocno nagrzany asfalt sprawiał, iż przyczepność zmieniała się z każdym okrążeniem, a choćby niewielki błąd mógł oznaczać utratę kilku pozycji.
Wyjątkowo wymagające okazały się wyścigi klasy C4. Najlepiej poradził sobie Jakub Stankiewicz, wyprzedzając Karola Rysąbla i Jakuba Ryndaka. Rywalizacji towarzyszyły upadki, a wyciek oleju z jednego z motocykli dodatkowo skomplikował sytuację na torze. Było to kolejne przypomnienie, iż w Supermoto sama prędkość nie wystarcza – równie ważne są opanowanie i umiejętność reagowania na nieprzewidywalne sytuacje.
W klasie KAYO Street zwyciężył Szymon Jagodziński. Na podium stanęli także Damian Bielaszewski oraz Piotr Skrypoczka.
Ogromne wrażenie zrobiła również klasa S4. Kamil Krzemień zaprezentował znakomite tempo, ustanawiając nowy rekord toru na asfaltowej konfiguracji. Jako jedyny zszedł poniżej granicy 55 sekund i pewnie wygrał oba wyścigi. Drugie miejsce wywalczył Jakub Woźniak, a trzecie Zenon Wszoła.

Niedziela – prawdziwe Supermoto z odcinkiem terenowym
Drugiego dnia zawodów do asfaltowej części toru dołączono sekcję offroadową, która całkowicie odmieniła charakter rywalizacji.
Zawodnicy musieli zmierzyć się z przejazdami po luźnej nawierzchni, skokami i błyskawicznymi zmianami przyczepności. Powrót z odcinka terenowego na asfalt wymagał ogromnej precyzji, ponieważ zabrudzone opony znacząco ograniczały przyczepność i zwiększały ryzyko uślizgu.
Poranne ściganie rozpoczęły klasy Legends, Amator oraz KAYO 300 SM.
W kategorii Legends zwyciężył Ruslanas Bykovas. Drugie miejsce zajął Dariusz Rosik, a trzecie Rafał Perkowski. Jak zwykle doświadczeni zawodnicy pokazali efektowną i niezwykle pewną jazdę.
W klasie Amator najlepszy okazał się Łukasz Dudaczyk, który wyprzedził Krzysztofa Komornickiego oraz Łukasza Duchnika. Rywalizacja po raz kolejny udowodniła, iż poziom tej kategorii z sezonu na sezon systematycznie rośnie.
W Pucharze KAYO 300 SM zwyciężył Hubert Abramowicz przed Pawłem Nadzikiewiczem.
C1 – walka z terenem i własnymi słabościami
Wyścigi klasy C1 należały do najbardziej widowiskowych podczas całego weekendu. Już od pierwszych okrążeń dochodziło do licznych zmian pozycji, a sekcja terenowa regularnie weryfikowała umiejętności zawodników.
Skoki, nasypy oraz szybkie przejazdy pomiędzy szutrem a asfaltem wymagały maksymalnej koncentracji. Każda pomyłka mogła oznaczać utratę cennych sekund lub pozycji.
Najlepiej z tymi warunkami poradził sobie Michał Pisarski. Drugie miejsce wywalczył Jarosław Salamon, a trzecie Olaf Dziwirek.
Młode talenty nie zawiodły
Dużo emocji dostarczyły również klasy młodzieżowe SMJ oraz SMJ65. Na torze oglądaliśmy między innymi Klemensa i Lilianę Irzyk, Dovydasa Skrockasa, Piotra Chudałę, Ignacego Hułasa oraz Benasa Grišmanauskasa.
Młodzi zawodnicy imponowali odwagą, szczególnie w sekcji terenowej, gdzie walka toczyła się niemal na każdym metrze. Dynamiczne ataki, efektowne przejazdy przez offroad i bardzo dobre tempo pokazały, iż przyszłość polskiego Supermoto zapowiada się niezwykle obiecująco.
Pierwszy wyścig klasy SMJ wygrał Dovydas Skrockas przed Piotrem Chudałą i Lilianą Irzyk. W kategorii SMJ65 zwyciężył Klemens Irzyk, wyprzedzając Ignacego Hułasa.
W klasyfikacji całych zawodów najlepszy okazał się Klemens Irzyk. Na podium stanęli również Dovydas Skrockas oraz Piotr Chudała.
Finał weekendu na poziomie mistrzowskim
Kulminacyjnym punktem zawodów były wyścigi Mistrzostw Polski klas S1 i S2. Od startu tempo było niezwykle wysokie, a czołowi zawodnicy wykorzystywali każdą okazję do wyprzedzania.
W klasie S1 zwyciężył Jan Dominik Deitenbach, ustanawiając jednocześnie najlepszy czas okrążenia całego weekendu – 1:06,967. Drugie miejsce zajął Hugo Bykovas, a trzecie Paul Ulrich.
W klasie S2 triumfował Danielis Jankelite przed Aleksandrem Gralewiczem. Niestety Gralewicz po niefortunnym lądowaniu po jednym ze skoków doznał kontuzji i nie mógł kontynuować rywalizacji. Życzymy mu szybkiego powrotu do pełni sił i ponownego zobaczenia na torze.
Słomczyn po raz kolejny zdał egzamin
Weekend na Autodromie Słomczyn po raz kolejny pokazał pełne oblicze Supermoto. Sobota była sprawdzianem szybkości i precyzji na rozgrzanym asfalcie, natomiast niedziela dołożyła do tego wymagający odcinek terenowy, skoki i zmieniającą się przyczepność, które nie wybaczały najmniejszych błędów.
Nie zabrakło widowiskowych pojedynków, efektownych przejazdów przez sekcję offroadową, spektakularnych powrotów do walki po upadkach oraz cennego doświadczenia zdobywanego przez zawodników na każdym poziomie zaawansowania.
Autodrom Słomczyn po raz kolejny potwierdził swoją pozycję jednego z najważniejszych obiektów dla Supermoto w Polsce. Dla zawodników był to intensywny weekend pełen sportowych wyzwań, a dla kibiców dwa dni widowiskowej rywalizacji, w której emocje nie opuszczały toru ani na chwilę.














![2. trening przed GP Austrii F1 [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2023/07/large-2023-Austrian-Grand-Prix-Sunday-6.jpg)
