
Spędzenie upalnego, lipcowego czwartkowego popołudnia na Torze Modlin mogło wydawać się wyzwaniem logistyczno-termicznym, ale okazja do bezpośredniego porównania schodzącej z rynku piątej generacji Toyoty RAV4 z jej najnowszym, szóstym wcieleniem na rok modelowy 2026 była warta każdej kropli potu. Mówimy w końcu o ikonie – samochodzie, który w 2025 roku obronił tytuł najchętniej kupowanego modelu na świecie z wynikiem 1.01 miliona egzemplarzy
Zacznijmy od tego, iż materiał przygotowałem tak, byście od razu na pierwszy rzut oka mogli naocznie przekonać się o różnicach pomiędzy Nową Toyotą RAV4 w wersji Executive (zdjęcia po lewej), nową RAV4 w wersji GR Sport (zdjęcia pośrodku) oraz schodzącą z portfolio japońskiego giganta starszą generacją tego SUV-a segmentu D (zdjęcia po prawej stronie). Sami dzięki temu możecie ocenić zmiany bezpośrednio na zdjęciach, natomiast tekst skupiłem na detalach, których na pierwszy rzut oka nie widać, a które mają znaczenie.
Do dyspozycji na torze, okolicznych drogach publicznych oraz na sekcjach offroadowych Toru Modlin oddano nam wyłącznie egzemplarze z inteligentnym napędem na cztery koła AWD-i.
Tyle samo milimetrów, lepsza widoczność
Zacznijmy od nadwozia, bo wokół wymiarów nowej generacji narosło już sporo mitów. Nowa Toyota RAV4 zachowała dokładnie te same parametry gabarytowe co jej poprzedniczka:
- Długość: 4600 mm
- Szerokość: 1855 mm
- Wysokość: 1660 mm
- Rozstaw osi: 2690 mm
Gdzie więc leży zmiana? W rozplanowaniu przestrzeni i przeprojektowaniu słupków oraz linii oszklenia. Inżynierowie zmodyfikowali kształt słupka A, zmienili mocowanie lusterek zewnętrznych. Efekt? Widoczność do tyłu oraz po przekątnej uległa zauważalnej poprawie.
Co więcej, choć samochód bazuje na znanej architekturze TNGA-K, platforma ta została gruntownie zmodernizowana pod kątem elektryfikacji. Nowa konstrukcja charakteryzuje się o 10% wyższą sztywnością skrętną nadwozia, co przełożyło się na precyzję prowadzenia i drastyczną redukcję wibracji. Bateria powędrowała niżej, obniżając środek ciężkości, co również przekłada się na lepszą stabilność.
Podczas jazd testowych miałem okazję skorzystać z udostępnionych i zainstalowanych w autach sonometrów. Przy identycznej prędkości, na tej samej sekcji asfaltu pod modlińskim obiektem, nowa RAV4 zanotowała hałas niższy o ok. 2 dB w stosunku do poprzednika. Marka deklaruje, iż słyszalność rozmów w kabinie poprawiła się o 10%. Tego nie jestem w stanie zweryfikować, bo jechałem sam i zwyczajnie nie miałem z kim pogadać w aucie, ale sonometr nie kłamał. W nowej generacji RAV4 jest ciszej.
Paradoks AWD-i: mniej koni, więcej ognia
Przejdźmy do układu napędowego, bo dane techniczne nowej hybrydy czwartej generacji na papierze brzmią jak błąd w druku. Otóż nowa RAV4 z napędem AWD-i dysponuje mocą systemową na poziomie 194 KM – to o 28 KM mniej niż u schodzącego z rynku poprzednika (który oferował 222 KM).
Jak to zatem możliwe, iż nowa wersja jest… dynamiczniejsza i szybsza?
- Nowa RAV4 AWD-i (194 KM): 0–100 km/h w 7,7 sekundy
- Poprzednia RAV4 AWD-i (222 KM): 0–100 km/h w 8,1 sekundy
Urywamy 0,4 sekundy do setki przy jednoczesnym obniżeniu zużycia paliwa i uzyskaniu bardziej liniowej charakterystyki. Prędkość maksymalna przez cały czas wynosi elektronicznie ograniczone 180 km/h, ale wyczucie przyspieszenia jest zauważalnie lepsze. Jak udało się to uzyskać?
W skrócie: obniżona moc sumaryczna wynika głównie ze zmniejszenia mocy jednostki spalinowej, ale silnik elektryczny, który oferuje pełny moment obrotowy praktycznie od zera, został wzmocniony. Poprawiono też akumulator trakcyjny, jego pojemność się nie zmieniła, ale zmieniono jego konstrukcję, jest lżejszy, a także – co bardzo istotne w kontekście dynamiki jednostki elektrycznej – sprawniej oddaje i przyjmuje moc. A to nie wszystko.
Japończycy zastosowali nowy pedał przyspieszenia ze zintegrowanym czujnikiem o zmniejszonej osi obrotu, co pozwala na precyzyjniejsze dozowanie gazu. Zoptymalizowano także krzywą pracy 2,5-litrowego silnika spalinowego, przesuwając jego obciążenie w zakres niskich prędkości obrotowych i wysokiego momentu obrotowego (maksymalnie 221 Nm). Nadmierny wzrost obrotów, tak charakterystyczny dla starszych przekładni e-CVT, jest teraz skutecznie tłumiony przez natychmiastowe uderzenie energii z wydajniejszego i lżejszego akumulatora trakcyjnego i zespołu elektrycznego. Sprawniejsza rekuperacja oznacza też, iż energia jest odzyskiwana szybciej, w efekcie jednostka elektryczna jest wykorzystywana częściej, co przekłada się na obniżenie zużycia paliwa.
Stabilność wektorowa i offroadowy asystent DAC
Na nitce toru Modlin nowa RAV4 pokazała nowe oblicze podwoziowe. Szósta generacja otrzymała przeprojektowane zawieszenie (kolumny MacPhersona z przodu, układ wielowahaczowy z tyłu) z amortyzatorami wykorzystującymi nowe elementy ślizgowe. Pojawił się też całkowicie nowy, elektronicznie sterowany układ hamulcowy (ECB – Electronically Controlled Braking) o przyjemnie naturalnym czuciu pedału.
W zakrętach i podczas nagłych zmian kierunku jazdy nad postawą auta czuwają dwa inteligentne systemy:
- Vehicle Braking Posture Control: system, który poprzez niezauważalne dla kierowcy przyhamowywanie poszczególnych kół (np. przedniego zewnętrznego i tylnego wewnętrznego w lewym zakręcie) aktywnie przeciwdziała nurkowaniu przodu, podnoszeniu tyłu oraz przechyłom bocznym.
- Cooperative Steering Driving Force Control (CSDFC): w momencie wejścia w zakręt z wciśniętym pedałem gazu, system na ułamek sekundy koryguje rozkład siły napędowej, synchronizując ruchy wzdłużne i poprzeczne dla uzyskania naturalnego, płynnego toru jazdy.
Prawdziwym gwoździem programu była jednak przeprawa terenowa. Na starym, piaszczystym i stromym zjeździe modlińskiego offroadu miałem okazję sprawdzić nowość w modelach RAV4 HEV AWD-i Toyoty – system Downhill Assist Control (DAC). Po aktywacji dedykowanym przyciskiem na konsoli centralnej, elektronika w pełni automatycznie zarządzała hamulcami na stromym zboczu. Samochód schodził w dół z idealnie stałą, niską prędkością, pozwalając mi w 100% skupić się wyłącznie na operowaniu kierownicą. W starszej generacji nie ma takiego rozwiązania, o hamulce musisz dbać ty. W trudnych warunkach DAC to bezsprzecznie ułatwienie.
GR Sport: zestrojenie bez kompromisów
Jeżeli standardowa wersja Executive stawia na wysoki komfort, to odmiana GR Sport idzie o krok dalej w stronę kierowców lubiących bezpośrednie czucie maszyny. Z zewnątrz wyróżnia się drapieżną kratką wlotu powietrza ze znaczkiem GR, funkcjonalnymi wlotami powietrza i szerszymi o 12,5 mm listwami nadkoli, pod którymi kryją się unikalne, 20-calowe czarne felgi (lżejsze o 2,2 kg każda, a przy tym sztywniejsze). Rozstaw kół w tej wersji poszerzono o 20 mm.
Najważniejsze zmiany zaszły jednak w charakterystyce tłumienia. Wersja GR Sport otrzymała dedykowane amortyzatory oraz znacznie sztywniejsze sprężyny:
- Zawieszenie przednie: sztywność sprężyn podniesiono do 40 N/mm (w Executive: 32 N/mm), a częstotliwość sprężania wzrosła do 1,38 Hz.
- Zawieszenie tylne: sztywność sprężyn wzrosła do 62 N/mm (w Executive: 50 N/mm), przy częstotliwości sprężania na poziomie 1,52 Hz.
W połączeniu z ostrzej skonfigurowanym wspomaganiem kierownicy, RAV4 GR Sport prowadzi się niezwykle zwarcie. Samochód natychmiast reaguje na polecenia, wykazując sportową sprężystość, ale bez uciążliwej twardości na gorszych nawierzchniach.
Przezroczyste kamery 3D i nowa tarcza T-Mate
Technologiczny skok widać także w systemach wsparcia Toyota T-Mate, opartych na najnowszej generacji Toyota Safety Sense 4 (TSS4). Układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia (PCS) zyskał rozszerzone wykrywanie kolizji czołowej i potrafi teraz identyfikować hulajnogi, rowery, motocykle oraz krawędzie obiektów 3D czy barierki ochronne.
Z kolei Inteligentny Tempomat Adaptacyjny (iACC) został zintegrowany z danymi map nawigacyjnych, dzięki czemu potrafi samoczynnie dostosowywać prędkość do topografii trasy (przed zakrętami czy rondami). Ucieszą się też miłośnicy ecodrivingu, nowa RAV4 w trybie ECO potrafi choćby sygnalizować jazdę w cieniu aerodynamicznym poprzedzającego pojazdu, optymalizując zużycie energii.

W codziennym użytkowaniu oraz podczas manewrów terenowych dobre wrażenie robi nowy monitor panoramiczny z systemem kamer 360 stopni (PVM). Oferuje on nowy, częściowo przezroczysty widok 3D, a sam interfejs na dużym, 12,9-calowym ekranie HD obsługuje intuicyjne gesty znane ze telefonów – przesunięcie palcem obraca widok, a uszczypnięcie ekranu pozwala na płynne skalowanie obrazu. Całość uzupełnia 12,3-calowy cyfrowy kokpit przed oczami kierowcy oraz nawigacja Connected z dodatkowym trybem offline, dostępna w każdej wersji wyposażeniowej nowej RAV4.

Spokój ducha i rynkowa wycena
Toyota nie byłaby sobą, gdyby do zaawansowanej inżynierii nie dorzuciła argumentów gwarancyjnych. Nowa RAV4 objęta jest programem Toyota Relax aż do 10 lat wieku auta lub 185 000 km (gwarancja przedłuża się o kolejny rok po każdym regularnym przeglądzie w autoryzowanym serwisie). Dla baterii trakcyjnej przygotowano dedykowany program Battery Care, który gwarantuje utrzymanie minimum 70% pojemności akumulatora przez 10 lat lub okrągły milion kilometrów.
Cennik nowej generacji skrojono racjonalnie, biorąc pod uwagę wyposażenie standardowe (w tym pakiet TSS4, ekrany 12,3″ oraz 12,9″, system bezkluczykowy, BSM, RCTA i 18-calowe felgi już w bazie):
- Comfort (od FWD): od 195 900 zł
- Style (z Ekobonusem): od 199 300 zł (cena katalogowa: 214 900 zł)
- Executive (z Ekobonusem): od 215 900 zł (cena katalogowa: 232 900 zł)
- GR Sport (wyłącznie AWD-i, z Ekobonusem): od 225 200 zł (cena katalogowa: 242 900 zł)
Szósta generacja Toyoty RAV4 to bardzo japoński samochód. Japończycy udowadniają, iż choćby bestseller można inżynieryjnie zoptymalizować, by odczuwalnie był jeszcze lepszy, a przy tym nie musiano ani projektować od podstaw nowej platformy, ani zmieniać rozmiarów. Mimo to udało się stworzyć SUV-a przestronniejszego, lepiej wyciszonego, zwinniejszego i przede wszystkim – jeżdżącego bardziej dynamicznie niż dotychczas i to przy niższym zużyciu paliwa. Ten pokaz inżynierii doceniam dużo bardziej niż fikuśne zderzaki, czy przeprojektowanie ledów.
Jeśli artykuł Toyota RAV4 2026 – mniej koni, więcej samochodu nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu














