Rynek tradycyjnych, wielkich limuzyn kurczy się szybciej niż lodowce na Grenlandii. Niemal wszyscy chcą jeździć SUV-ami, ale są jeszcze tacy, którzy patrzą na sedany. I to do nich Lexus kieruje swoją ofertę, bo ma świetną wersję schodzacego z rynku ES-a w momencie, kiedy zastępuje go genialny następca.