
Jego cena wyraźnie spadła. Świadczy o tym chociażby fakt, iż cena katalogowa za zupełnie nowy egzemplarz jest dziś wyraźnie niższa od jakiejkolwiek sztuki wystawionej na „Otomoto”. To niewielki, miejski hatchback, który ma rajdowe DNA, choć powstał już w nowej technologii. Dla wielu osób to przez cały czas może być ekscytujący wybór. Niektórzy powiedzą, iż to wciąż świetna okazja.
Spis treści:
- Nowy hothatch na rynku
- Osiągi przypadną ci do gustu
- Świetne wyposażenie i sportowy charakter
- Aktualna cena
Cena sprawia, iż zainteresuje się nim więcej osób
Alpine A290 to sportowy hatchback, którego produkcja ruszyła w 2024 roku. Mowa tutaj zatem o nowym projekcie, zaawansowanym technologicznie i dostosowanym pod wszelkie aktualne wymagania rynku. Na samym wstępie trzeba podkreślić, iż A290 to samochód elektryczny. jeżeli zatem ktoś w autach – szczególnie o tym bardziej sportowym charakterze – ceni sobie przede wszystkim dźwięk silnika, ten hatchback niekoniecznie musi być najlepszym wyborem. Trzeba pogodzić się z tym, iż tutaj będzie raczej… dosyć cicho.
fot. AlpineJeśli natomiast chodzi o osiągi, wielu kierowców pokiwa głową z uznaniem. W podstawowych wersjach mowa o mocy 180 koni mechanicznych i 286 Nm momentu obrotowego. Natomiast już w tej mocniejszej mamy 220 koni mocy i 300 Nm momentu. O ile ta pierwsza wersja rozpędza się od 0 do 100 km/h w 7,4 sekundy, tak już tej drugiej zajmuje to zaledwie 6,4 sekundy. W obu przypadkach mowa o akumulatorze o pojemności 52 kWh. Na jednym ładowaniu samochód powinien przejechać około 380 kilometrów.
Jakie jest Alpine A290?
Wnętrze Alpine A290 to pewnego rodzaju połączenie nowoczesnej funkcjonalności ze sportowym charakterem. Mamy tutaj oczywiście ekran dotykowy, rozbudowany infotainment, mnóstwo funkcji i systemów. Jednak mamy też sportową kierownicę inspirowaną F1, czy sportowe fotele. Jak przystało na Alpine, A290 świetnie się prowadzi. Jest zwinne, lekkie, charakterne. Szczególnie w zachodniej oraz południowej Europie, elektryczny hothatch o sportowym charakterze to łakomy kąsek.
fot. AlpineOczywiście trzeba pamiętać, iż to przez cały czas hatchback i mamy tutaj ograniczoną ilość miejsca. Zawieszenie jest raczej twarde – dla jednych to zaleta, dla innych niekoniecznie. Wśród potencjalnych wad wymienia się też kwestie wprost wynikające z charakterystyki samochodów elektrycznych. Nie powinniśmy zatem brać tego pod uwagę – decydując się na auto elektryczne po prostu trzeba być tego świadomym i to zaakceptować. Dziś na stronie producenta znajdziemy Alpine A290 w wersji GT już od 169 700 zł. Wiele osób powie, iż to cena wręcz okazyjna.
Zdjęcia: Alpine

5 godzin temu















