
Ten samochód ma duży potencjał użytkowy, co skrupulatnie wykorzystują zarówno osoby prywatne, jak i przedsiębiorcy. Dzięki swojej wszechstronności, ma naprawdę duży target. Praktyczna Toyota może jednak zaskakiwać zastosowaną technologią, które nie pochodzi od japońskiego producenta.
Europejskie pokrewieństwo
Dzielenie się konstrukcjami czy napędami pomiędzy markami nie jest dziś niczym nadzwyczajnym. Zawierane są sojusze i umowy dotyczące konkretnych projektów. Tak też było w tym przypadku. Azjaci postanowili wykorzystać doświadczenia zachodniego koncernu, czego efektem jest spokrewniona gama pojazdów użytkowych.
Praktyczna Toyota ma swoich bliźniaków od Stellantis, co szczególnie ujawnia tylna część karoserii. Styliści postanowili się nie wysilać, a tak naprawdę nie mieli za wiele do gadania. Produkcja odbywa się bowiem w tym samym miejscu i nie było szans na zmiany, które poskutkowałyby szerokim zakresem modyfikacji.
Nowa Toyota Proace City Verso 1.5 D-4D Business – przód, fot. ToyotaPas przedni ma odrobinę indywidualizmu, co jest zasługą dużego zderzaka z charakterystycznymi przetłoczeniami. Niemniej jednak elementy oświetlenia są dokładnie takie same, jak w Citroenie Berlingo.
Jak łatwo wywnioskować, to model Proace City, który ma francuskie korzenie. Pomimo tego, cieszy się dużym zaufaniem klientów. To pokazuje, iż europejska motoryzacja też jest godna zainteresowania w segmencie aut dostawczych.
Praktyczna Toyota z dieslem
Silniki wysokoprężne stanowią rzadkość w tej marce. Wśród osobowych modeli niemal nie występują – przynajmniej na polskim rynku. Swego rodzaju wyjątek stanowi nowy Land Cruiser, do którego taka jednostka pasuje idealnie.
Praktyczna Toyota skrywa konstrukcję o pojemności 1,5 litra. Pochodzi z rodziny BlueHDi, co oznacza, iż oferuje ją również Peugeot Rifter. W tym przypadku wytwarza 130 koni mechanicznych i 300 niutonometrów.
Nowa Toyota Proace City Verso 1.5 D-4D Business – tyłTo wystarczające wartości, by zapewnić akceptowalną dynamikę. Warto zaznaczyć, iż przenoszeniem mocy na przednią oś zajmuje się sześciobiegowa przekładnia manualna. W opcjach znajduje się również konwencjonalny, ośmiobiegowy automat, a nie e-CVT, jak na przykład w Corolli.
Toyota Proace City 1.5 D-4D, bo tak brzmi pełna nazwa, potrafi przyspieszać do 100 km/h w 9,8 sekundy i rozpędzać się do 186 km/h. Jest przy tym oszczędna, ponieważ średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi około 6 litrów.
Ile kosztuje praktyczna Toyota?
Wszystko zależy od konkretnej konfiguracji. Znaleźliśmy bardzo ciekawą ofertę z polskiego salonu, która dotyczy fabrycznie nowego egzemplarza z wyprzedaży rocznika 2025. Został wyceniony na 130 999 zł.
Nowa Toyota Proace City Verso 1.5 D-4D Business – kokpit, fot. ToyotaTo wersja osobowa z bogatym wyposażeniem i wspomnianym, 130-konnym dieslem. Zamiast klapy posiada parę drzwi skrzydłowych ułatwiających załadunek w ciasnych pomieszczeniach. Praktyczna Toyota w takim wydaniu oddaje do dyspozycji m.in.
- drzwi przesuwne drugiego rzędu
- zegary oparte na dwóch małych wyświetlaczach
- dotykowy ekran multimedialny
- klimatyzację
- wielofunkcyjną kierownicę
- tempomat
- elektrycznie sterowane szyby
- elektrycznie regulowane lusterka boczne
- światła LED
- tylne czujniki parkowania
- 6 głośników
Na uwagę zasługują szczególnie zegary, które są swego rodzaju kreatywną księgowością. Zamiast wykorzystać analogowe tarcze lub nowoczesny ekran, zostały oparte na małych wyświetlaczach, których pierwotną funkcją było wyświetlanie danych komputera pokładowego. zwykle wykorzystywano jeden taki instrument pomiędzy tarczami. Tu jednak postawiono na dwa, by mogły pełnić rolę wskaźników.
Nowa Toyota Proace City nie wzbudza dużych emocji, ale może być świetnym narzędziem do pracy. Po jej zakończeniu, sprawdzi się w roli auta rodzinnego ze względu na bardzo praktyczne, przestronne wnętrze z wielkim bagażnikiem. To interesująca alternatywa dla Renault Kangoo.

4 dni temu













