Spis treści
- Ford nie zapomina o zwierzętach: hybrydowy „Van Helper” rusza na pomoc
- Animal Helper: „112 dla zwierząt” w Twojej komórce
- Van Helper: ekologiczny ratownik na czterech kołach
- Dlaczego akurat ten van?
- Świąteczny gest z przyszłością
Gdy większość z nas zasiada do wigilijnego stołu, są tacy, którzy całodobowo czuwają, by ratować życie porzuconych, rannych i skrzywdzonych zwierząt. Fundacja Psia Krew, założona przez Adama Van Bendlera, od lat niesie pomoc „braciom mniejszym”, a od niedawna – dzięki aplikacji Animal Helper – działa jak prawdziwe „112 dla zwierząt”. Teraz w wyjątkowym świątecznym geście, Ford Polska dołącza do tej misji, przekazując fundacji specjalnie przygotowany samochód – Ford Transit Connect PHEV. To nie tylko prezent, ale realne narzędzie, które zmieni codzienność ratowników.
Ford nie zapomina o zwierzętach: hybrydowy „Van Helper” rusza na pomoc
W okresie świąt Bożego Narodzenia wiele firm kieruje swoje działania charytatywne ku potrzebującym. Ford Polska postanowił w tym roku połączyć siły z Fundacją Psia Krew, założoną przez znanego stand-upera Adama Van Bendlera, by wspólnie nieść ratunek zwierzętom. Efektem tej współpracy jest przekazanie specjalnie przygotowanego Forda Transit Connect PHEV – nazwanego przez zespół „Van Helper” – który wesprze działania projektu Animal Helper, pierwszego w Polsce systemu interwencyjnego dla zwierząt.
Animal Helper: „112 dla zwierząt” w Twojej komórce
Animal Helper to niezwykła aplikacja stworzona przez Fundację Psia Krew. Działa jak całodobowa centrala zgłoszeń, która odbiera sygnały o zwierzętach w potrzebie i kieruje je do odpowiednich służb: straży miejskiej, policji, weterynarzy czy lokalnych organizacji. Często jednak sami wolontariusze muszą wyjeżdżać na interwencje, zabezpieczać zwierzęta i transportować je do lecznic. I tu wkracza nowy, nietypowy pojazd.
Van Helper: ekologiczny ratownik na czterech kołach
Przekazany fundacji Ford Transit Connect PHEV to wersja hybrydowa plug-in, która sprawdza się w miejskich i podmiejskich akcjach ratunkowych. Dzięki napędowi elektrycznemu (z zasięgiem do 116 km) może cicho i bezemisyjnie dotrzeć tam, gdzie liczy się każda minuta. Samochód został dodatkowo wyposażony w specjalistyczną klatkę transportową, zapewniającą bezpieczeństwo i komfort przewożonym zwierzętom – od kotów i psów, po jeże czy choćby mniejsze ssaki.
– Animal Helper polega na przekazywaniu zgłoszeń, ale często sami wyjeżdżamy na interwencje. Dzięki Fordowi ta część naszej misji wejdzie na wyższy poziom – podkreśla Paweł Gebert, prezes Fundacji Psia Krew.
– To spełnienie naszych marzeń: samochód dostosowany do przewozu zwierząt, który realnie posłuży do ratowania życia – dodaje założyciel fundacji, Adam Van Bendler.
Dlaczego akurat ten van?
Ford Transit Connect PHEV to nie tylko „zielony” wybór. Jego konfigurowalna przestrzeń, system FlexCab z składanymi siedzeniami oraz systemy bezpieczeństwa (m.in. automatyczne hamowanie, system unikania zderzeń) czynią z niego idealnego pomocnika. Van pomieści sprzęt, leki, karmę, a jednocześnie zapewni bezpieczny transport zwierząt. Ładowanie baterii? Szybkie ładowanie DC do 80% zajmuje około 26 minut.
Świąteczny gest z przyszłością
– Święta to czas wrażliwości na potrzeby innych, także tych, którzy sami nie mogą poprosić o pomoc – mówi Mariusz Jasiński z Ford Polska. Wsparcie nie kończy się na jednym samochodzie – to początek długofalowej współpracy, która ma realnie wpłynąć na efektywność ratowania zwierząt w Polsce.
Pomysł fundacji sięga dalej: w planach jest rozwój oddziałów interwencyjnych w całym kraju. Van Helper to pierwszy krok w tę stronę – mobilny znak, iż technologia, ekologia i ludzkie serce mogą działać razem. Zwłaszcza w święta.

4 miesięcy temu











