Trudno oprzeć się wrażeniu, iż nowa klasa E to mniejsze i skromniejsze rodzeństwo najbardziej przepastnej w gamie Mercedesa osławionej klasy S. Za tym skojarzeniem nie powinny iść jednak negatywne odczucia, bo klasa E to żadna miniatura, ale kawał sedana – 4,95 metra długości – a rzekomą skromność należy traktować z przymrużeniem oka. W każdym razie wygląd zewnętrzny obu limuzyn jest podobny, auta „narysowano” w tym samym stylu. I właśnie w prezencji klasy E widzę jej największy atut. Samochód ma rewelacyjną linię! Szalenie elegancką, ale też nowoczesną. Biały lakier nadwozia nie tylko optycznie powiększa wóz, ale i potęguje fakt, iż prowadząc takiego Mercedesa, zwracamy na siebie uwagę. jeżeli lubimy demonstrować grubość portfela, taka konfiguracja sprawdzi się doskonale. Sam bym postawił na bardziej stonowany odcień, na przykład na klasyczną czerń.
Powiązane
Za ten gadżet na szybie zabiorą dowód. Wielu go używa
6 godzin temu
Lancia szykuje ofensywę na Rajd Polski
7 godzin temu
Polecane
Niesamowity pech lidera Wilków! Wycofał się z urazem
2 godzin temu
ZUS wypłaca 300 zł. Cztery sposoby, by złożyć wniosek
3 godzin temu
Formuła 1 ma nowy samochód bezpieczeństwa
3 godzin temu

2 miesięcy temu
















