Jak informuje hiszpański portal SoyMotor.com, Škoda analizuje nowe przepisy techniczne WRC27 i uczestniczy w rozmowach dotyczących przyszłości najwyższej kategorii WRC. Czeski producent nie podjął jeszcze decyzji o budowie samochodu Rally1, ale nie wyklucza takiego scenariusza.
Nowe regulacje mają umożliwić konstruowanie prostszych i tańszych samochodów, co zwiększyło zainteresowanie producentów zaangażowaniem w mistrzostwa świata. w tej chwili rozwijane są trzy projekty na sezon 2027: Toyoty, RMC Motorsport oraz Project Rally One. Ford, który w ostatnich latach tylko w niewielkim stopniu wspierał M-Sport w swoich działaniach, zapowiedział natomiast przywrócenie pełnego wsparcia fabrycznego i przygotowanie nowego samochodu z myślą o sezonie 2029.
FIA i nowy promotor WRC prowadzą rozmowy z kolejnymi producentami. Federacja szacowała w 2025 roku, iż w przyszłości na starcie mogłoby pojawić się choćby 20 samochodów zbudowanych według nowych przepisów. Wśród zainteresowanych firm znajduje się właśnie Škoda, jednak udział w konsultacjach nie oznacza automatycznie rozpoczęcia prac nad samochodem Rally1.
Na razie Škoda zamierza kontynuować rozwój Fabii RS Rally2, która pozostaje jednym z najważniejszych samochodów w swojej kategorii. w okresie 2026 Robert Virves i Jakko Viilo zdobyli za jej kierownicą tytuł mistrzowski WRC2, potwierdzając konkurencyjność czeskiej konstrukcji.
Producent niedawno przeprowadził również testy w Portugalii, podczas których sprawdzano nową wersję rozwojową Fabii RS Rally2 przygotowywaną z myślą o sezonie 2027, choć na razie nie obejmuje ona pakietu WRC-Kit, który mógłby zaadaptować obecną konstrukcję do najwyższej kategorii.
Kluczowym momentem dla przyszłości Škody może okazać się sezon 2029. Według obecnych założeń ma to być ostatni rok, w którym samochody Rally2 będą mogły rywalizować w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Ewentualne wejście do nowej kategorii mogłoby zatem pozwolić producentowi utrzymać obecność w mistrzostwach również w kolejnej dekadzie.
Na razie nie wiadomo, czy Škoda zdecyduje się na taki krok. Sam udział w rozmowach pokazuje jednak, iż czeski producent przygląda się zmianom w WRC i nie zamyka sobie drogi do powrotu na najwyższy poziom rywalizacji.
















