Skoda Fabia IV 1.0 TSI 115 KM Selection | TEST

moto-przestrzen.pl 22 godzin temu

Skoda Fabia IV generacji zadebiutowała na rynku w 2021 roku i od tego czasu nie doczekaliśmy się liftingu, więc można powiedzieć, iż mamy do czynienia z już nie najnowszym modelem. Trzeba jednak zauważyć, iż w międzyczasie Skoda wprowadzała zmiany w wersjach wyposażenia oraz układach napędowych, dzięki czemu Fabia wciąż ma wiele do zaoferowania. Co konkretnie? Sprawdzamy to w teście zdroworozsądkowej Skody Fabii Selection z silnikiem 1.0 TSI 115 KM i manualną skrzynią biegów, która startuje od niecałych 84 tysięcy złotych.

Design wciąż się broni

Skoda Fabia nigdy nie miała futurystycznego designu, ale choćby po kilku latach czeskie auto wygląda świeżo i może się podobać. Zwłaszcza jeżeli wyciągniemy trochę pieniędzy z portfela i zakupimy opcjonalny pomarańczowy lakier Phoenix za 3 950 złotych czy 17-sto calowe obręcze kół za 6 800 złotych. Taka Fabia naprawdę wyróżnia się w mieście.

A to nie koniec możliwości, bo Skoda oferuje również dwa rodzaje wykończenia Color Concept Black oraz Color Concept Grey, czyli dwukolorowe nadwozie z czarnym lub szarym dachem. Możemy choćby zamówić 18-sto calowe obręcze, ale to już wydatek aż 10 300 złotych. Skoda oferuje spore możliwości personalizacji, ale trzeba podchodzić do tego rozsądnie.

Testowana Fabia jest tego najlepszym przykładem. Pomarańczowy lakier nie tylko wygląda efektownie, ale również świetnie współgra z chromowanymi i czarnymi elementami nadwozia. Prawdę mówiąc to choćby bazowy lakier niemetalizowany błękit Energy wygląda dobrze, ale wiadomo, iż fajnie byłoby mieć lakier metalizowany, więc trzeba przygotować 2 400 lub 3 950 złotych.

Obowiązkową pozycją są opcjonalne obręcze kół. W standardzie dostajemy 15-sto calowe stalówki co w dzisiejszych czasach po prostu nie przystoi. Na starcie trzeba dorzucić co najmniej 4 800 złotych do 16-sto calowych obręczy aluminiowych, ale optymalnym wyborem wydają się 17-stki wymagające dopłaty co najmniej 7 000 złotych.

Skoda Fabia z kilkoma dodatkami wciąż prezentuje się świeżo i atrakcyjnie. Z przodu mamy szeroką atrapę chłodnicy z pionowym ożebrowaniem, smukłe reflektory a także wyraźne przetłoczenia, które nadają czeskiemu mieszczuchowi drapieżnego wyglądu. Z tyłu znajdziemy nowoczesne światła z ładną sygnaturą świetlną, napis Skoda na klapie bagażnika a także spojler dachowy wykończony błyszczącą czernią.

To jeszcze sprawdźmy wymiary obecnej generacji. Skoda Fabia mierzy 4108 mm długości, 1780 mm szerokości, 1459 mm wysokości a rozstaw osi to 2564 mm. Z bezpośrednich konkurentów dłuższy jest tylko MG 3, które ma długość 4113 mm, natomiast najkrótszy jest Suzuki Swift mający zaledwie 3860 mm długości.

Dopracowane wnętrze

Do kabiny pasażerskiej trudno mieć większe zastrzeżenia. Fabia jest po prostu do bólu poprawna. Deska rozdzielcza ma ładny design, wszystkie przyciski i przełączniki znajdują się dokładnie tam gdzie być powinny a przestronnością nie ustępuje choćby większym rywalom. Oczywiście wnętrze nie jest tak nowoczesne jak w najnowszych modelach Skody, ale pod względem ergonomii i funkcjonalności Fabia jest absolutnym topem.

Jakość wykończenia jest typowa dla przedstawiciela segmentu B. Co to oznacza? W wielu miejscach mamy do czynienia z twardymi tworzywami, ale we wnętrzu znajdziemy również chromowane listewki, materiałowy dekor na desce rozdzielczej czy przyjemne wykończenie podłokietników. Ponadto testowany egzemplarz doposażono w opcjonalny wariant wykończenia wnętrza Suite kosztujący 3 300 złotych, który wprowadza akcenty w kolorze brązowym oraz oświetlenie ambientowe. Luksusów nie ma, ale i tak wygląda to zdecydowanie lepiej niż całkowicie szare wnętrze, które dostajemy w standardzie.

Sprawdzone multimedia

Niezależnie od poziomu wyposażenia, zawsze dostajemy cyfrowy zestaw wskaźników oraz system multimedialny z 8-calowym ekranem oraz dwoma portami USB typu C. Naszą testówkę wyposażono w opcjonalny 9,2-calowy ekran, nawigację oraz wirtualny kokpit, które wymagają dopłaty 5 600 złotych. Sam wirtualny kokpit został wyceniony na 2 200 złotych.

Multimedia są dokładnie takie jak cała Fabia. Może bez szaleństw, ale są do bólu poprawne. Wirtualny kokpit ma świetną jakość, kilka widoków i szerokie możliwości personalizacji, więc każdy powinien być zadowolony. Do tego obsługa dzięki przycisków i rolki na wielofunkcyjnej kierownicy to klasyka gatunku. Dokładnie tak powinno to wyglądać w każdym samochodzie.

I tak samo jest w przypadku systemu info-rozrywki. Wyświetlacz ma bardzo dobrą rozdzielczość, nowoczesny interfejs i nieskomplikowane menu a dodatkowo ekran został otoczony garścią dotykowych przycisków, które są skrótami do najważniejszych funkcji. Obsługa jest naprawdę bardzo prosta i przyjemna. No i mamy bezprzewodową łączność z Android Auto co jest ogromną zaletą.

Multimedia nie są przekombinowane i może właśnie dlatego wszystko działa tutaj tak dobrze.

Ergonomia ponad wszystko

Klimatyzację możemy obsługiwać dzięki ekranu systemu info-rozrywki, ale mamy też fizyczny panel klimatyzacji, który bardzo ułatwia sprawę. Trochę szkoda, iż nie mamy tutaj Smart Dials, które znamy z najnowszych modeli czeskiej marki, ale nie będziemy narzekać. Garść przycisków, dwa pokrętła i niewielki monochromatyczny wyświetlacz w zupełności wystarczają i spełniają swoje zdanie. Trzeba tylko zauważyć, iż w standardzie dostajemy manualną klimatyzację. Dwustrefowa klimatyzacja automatyczna kosztuje 1 700 złotych.

Mamy też wielofunkcyjną kierownicę z przyjemnie działającymi przyciskami i rolkami do obsługi asystentów jazdy, komputera pokładowego czy multimediów. Na tunelu środkowym znajdziemy przyciski do obsługi systemu Start&Stop, trybów jazdy czy asystentów parkowania. Na wysokości lewego kolana kierowcy umieszczono tradycyjne pokrętło do przełączania świateł.

Narzekać nie możemy również na schowki. We wnętrzu znajdziemy aż trzy zamykane schowki. Jeden przed pasażerem, drugi w podłokietniku a trzeci obok lewego kolana kierowcy. Do tego dochodzą pojemne kieszenie w drzwiach, głęboka wnęka a także cupholdery na tunelu środkowym.

Przestrzeń atutem Fabii

We wnętrzu bez najmniejszych problemów zmieści się czterech dorosłych pasażerów, którzy nie powinni narzekać na ilość miejsca. Pod względem przestrzeni Fabia z powodzeniem mogłaby konkurować z niektórymi kompaktami i to jeden z największych atutów czeskiego auta.

Przednie fotele są bardzo wygodne. Mają odpowiednią szerokość, wyraźnie zaznaczone podparcie boczne i są świetnie wyprofilowane. Już w standardzie kierownica jest regulowana w dwóch płaszczyznach, natomiast dopłaty wymaga manualna regulacja odcinku lędźwiowego oraz funkcja podgrzewania.

Z tyłu miejsca jest pod dostatkiem a do tego pasażerowie mają oddzielne nawiewy a także kieszenie w drzwiach i oparciach przednich foteli. Niestety dodatkowe porty wymagają dokupienia pakietu Charging za 1 500 złotych za pomocą którego mamy też bezprzewodową ładowarkę oraz port USB w obudowie lusterka wstecznego. Opcją jest również podłokietnik, który wchodzi w skład pakietu Family za 700 złotych.

Skoda przyzwyczaiła nas do tego, iż oferuje mnóstwo przestrzeni w bagażniku. W Fabii ma pojemność 380 litrów, którą można powiększyć do 1190 litrów. We wnętrzu znajdziemy cztery haczyki na zakupy, praktyczną wnękę z lewej strony a także uchwyty do mocowania siatek. Podwójna podłoga to koszt 650 złotych.

W ofercie wyłącznie benzyniaki

Pod maską testowanego egzemplarza pracował turbodoładowany benzyniak 1.0 TSI, który przeszedł drobną modernizację, dzięki której generuje w tej chwili moc 115 KM i moment obrotowy 200 Nm. Do wyboru mamy tutaj sześciobiegowego manuala lub siedmiostopniową przekładnię DSG. Poza tym w ofercie znajdziemy jeszcze silniki 1.0 MPI 80 KM i 1.0 TSI 95 KM łączone z pięciobiegowym manualem a także turbodoładowany silnik 1.5 TSI 150 KM, który zarezerwowany jest dla wersji Monte Carlo i zawsze występuje z automatem DSG.

Trzycylindrowy benzyniak połączony z sześciobiegową skrzynią manualną okazuje się bardzo zdroworozsądkowym wyborem. Skoda Fabia 1.0 TSI 115 KM rozpędza się do setki w 9,3 sekundy i może osiągnąć prędkość maksymalną 202 km/h. Pomimo tego, iż moment obrotowy jest dokładnie taki sam i osiągany jest w tym samym zakresie obrotów to układ napędowy sprawia wrażenie zdecydowanie bardziej dynamicznego niż wcześniej.

Skoda Fabia 1.0 TSI 115 KM zbiera się naprawdę bardzo sprawnie a dzięki temu, iż mamy tutaj świetnie zestopniowaną i znakomicie pracującą skrzynię manualną to nie ma też mowy o jakichkolwiek opóźnieniach. Oczywiście DSG daje większy komfort jazdy w mieście, więc pewnie wolelibyśmy dorzucić 4 350 złotych, aby mieć ją na pokładzie Fabii, ale manual sprawdza się zaskakująco dobrze.

A to wszystko sprawia, iż jazda Skodą Fabią jest naprawdę bardzo przyjemna. Auto jest zwarte, świetnie reaguje na polecenia kierowcy i ma elastyczny układ napędowy. Przyspieszanie, wyprzedzanie, jazda w zakrętach – to wszystko sprawia tutaj mnóstwo radości. Cała magia zaczyna się w okolicach 2 tysięcy obrotów i lepiej nie sugerować się zbytnio wskazaniom komputera pokładowego, który usilnie zmusza nas do wrzucania coraz wyższych biegów.

Fabia jest naprawdę komfortowa

Zaletą Fabii jest również bardzo przyjemnie zestrojone zawieszenie, które dobrze radzi sobie z tłumieniem nierówności, ale jednocześnie daje spore możliwości w zakrętach. Przyczepność mechaniczna jest na bardzo wysokim a Fabia posłusznie podąża za poleceniami kierowcy. W tym pomaga również bardzo dobry układ kierowniczy, który jest bezpośredni i gwałtownie reaguje na ruchy kierownicą.

A jeżeli zależy Wam na bardziej sportowych odczuciach to za 650 złotych można dokupić sportowe zawieszenie. Odczucia powinny być jeszcze lepsze, chociaż będzie miało to wpływ na resorowanie. Lepiej to pominąć i pozostać przy zwykłym zawieszeniu.

Pozytywny wpływ na komfort podróżowania ma również bardzo dobre wyciszenie kabiny pasażerskiej i wysoka kultura pracy trzycylindrowego silniczka, którego brzmienie jest przyjemne a wibracje adekwatnie nieodczuwalne.

Asystenci na plus

Skoda Fabia już w standardzie wyposażona jest w multum systemów bezpieczeństwa, które w przeważającej większości działają prawidłowo i nie są przesadnie wyczulone a jedyne zastrzeżenia możemy mieć do systemu rozpoznawania znaków drogowych.

Na słowa pochwały zasługuje adaptacyjny tempomat wymagający dopłaty 1 500 złotych, który działa płynnie i dobrze reaguje na pojazdy poruszające się przed naszym autem. W miejskim aucie warto byłoby postawić na funkcję monitorowania martwego pola, ale to już dość spory wydatek, bo trzeba wyłożyć na to 3 300 złotych.

Jest oszczędnie

W czasie naszego testu Skoda Fabia 1.0 TSI 115 KM potrzebowała średnio 6,2 litra benzyny. A bynajmniej nie staraliśmy się nią jeździć oszczędnie. W mieście trzeba przygotować się na spalanie w okolicach 7 litrów. Jeszcze lepiej jest poza miastem gdzie bez większych problemów możemy zejść poniżej 4 litrów. Zużycie paliwa przy prędkości 100 km/h wynosi 3,9 – 4,0 litry, przy 120 km/h 5,7 – 5,8 litra, natomiast przy 140 km/h 6,4 – 6,6 litra. Zbiornik paliwa ma 50 litrów także choćby przy prędkościach autostradowych Skoda Fabia dysponuje pokaźnym zasięgiem.

Ile kosztuje Skoda Fabia?

Pomimo tego, iż Skoda Fabia nie przeszła liftingu to jest w tej chwili oferowana w nowych wersjach wyposażenia – Essence, Selection oraz Edition 130. Nic nie zmieniło się w kwestii topowej odmiany Monte Carlo, która funkcjonuje pod starą nazwą. Nowością są również warianty wykończenia wnętrza.

Prezentowana Skoda Fabia Selection zdaje się być optymalnym wyborem. W standardzie dostajemy m.in.: asystenta pasa ruchu, Bluetooth, manualną klimatyzację, system multimedialny z ekranem 8”, czujniki parkowania z tyłu, elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka boczne, reflektory LED Basic z przodu, system bezkluczykowy, tempomat i ogranicznik prędkości, SmartLink, cyfrowy zestaw wskaźników, dwuramienną kierownicę wielofunkcyjną czy wnętrze Loft.

Przewagą Selection nad bazową Essence jest nie tylko nieco lepsze wyposażenie, ale przede wszystkim większa możliwość dokupienia wyposażenia opcjonalnego a jeżeli chcecie mieć fajnie skonfigurowaną Fabię to niestety będzie trzeba trochę dołożyć. Choćby na automatyczną klimatyzację (1 700 złotych), podgrzewane przednie siedzenia (1 100 złotych), aktywny tempomat (1 500 złotych), 16-calowe obręcze aluminiowe (co najmniej 4 800 złotych), lakier metalizowany (2 400 lub 3 950 złotych) czy wariant wykończenia wnętrza (3 300 lub 4 700 złotych). No i robi się już drogo.

Zresztą egzemplarz prasowy jest tego idealnym przykładem. Wartość wyposażenia dodatkowego to aż 33 750 złotych a finalna cena prezentowanego egzemplarza to aż 115 000 złotych. Oczywiście samochody z parków prasowych rządzą się swoimi prawami i mają pokazać możliwości danego auta. Opcjonalne 17-sto calowe obręcze Procyon to wydatek 6 800 złotych, pakiet Park & Go Plus to 4 300 złotych a system info-rozrywki z ekranem 9,2” to kolejne 5 600 złotych. Po prostu trzeba rozsądnie podchodzić do konfiguracji i decydując się na najpotrzebniejsze elementy można zamknąć się poniżej 100 tysięcy złotych.

To jeszcze sprawdźmy jak to wygląda w przypadku poszczególnych układów napędowych. Bazowy wariant z wolnossącym benzyniakiem 1.0 MPI 80 KM 5MT rozpoczyna się od 73 450 złotych (Essence). Wersja z turbodoładowanym 1.0 TSI 95 KM 5MT wymaga dopłaty 3 500 złotych, ale najbardziej uniwersalnym wyborem będzie 1.0 TSI 115 KM 6MT startujący od 79 250 złotych. Skoda Fabia 1.0 TSI 115 KM DSG to wydatek co najmniej 84 650 złotych, natomiast najmocniejszy wariant 1.5 TSI 150 KM DSG zarezerwowany jest wyłącznie dla odmiany Monte Carlo i kosztuje 105 550 złotych.

Prezentowana Skoda Fabia 1.0 TSI 115 KM Selection rozpoczyna się od 83 600 złotych. Jak Fabia wypada na tle konkurencji? Za Seata Ibizę 1.0 TSI 115 KM FR trzeba zapłacić 98 100 złotych. Renault Clio TCe 90 Techno to wydatek 85 900 złotych, natomiast wersja z fabryczną instalacją LPG kosztuje 87 300 złotych. Zdecydowanie mniejsze i słabsze Suzuki Swift 1.2 DualJet mild Hybrid Premium wyceniono na 80 900 złotych, ale już nieco lepiej wyposażona wersja to wydatek 86 900 złotych. Kia Stonic też nie będzie tańsza. Za wersję 1.0 T-GDI 100 KM 6MT w bazowym poziomie wyposażenia trzeba zapłacić 91 900 złotych.

Skoda Fabia 1.0 TSI 115 KM Selection – naszym zdaniem

Skoda Fabia to wciąż bardzo interesująca propozycja w segmencie B. Stonowany design, przestronne i funkcjonalne wnętrze, pakiety wykończenia i szerokie możliwości dokupienia wyposażenia opcjonalnego sprawiają, iż za Fabią przemawia wiele mocnych argumentów. Oczywiście do wszystkiego trzeba podchodzić rozsądnie, bo za sprawą wyposażenia opcjonalnego nietrudno dobić do 120 tysięcy złotych a to już dość absurdalna cena za Fabię.

Skoda Fabia 1.0 TSI 115 KM wydaje się optymalnym wyborem i dopłacanie do topowego wariantu 1.5 TSI 150 KM nie ma naszym zdaniem większego sensu. Warto jednak wydać nieco ponad 4 tysiące złotych na przekładnię DSG, która może nieco pogorszy osiągi, ale za to komfort jazdy w mieście będzie nieporównywalnie lepszy. Bez względu na wariant, zawsze można liczyć na jak najbardziej zadowalające zużycie paliwa.

Skoda Fabia 1.0 TSI 115 KM – dane techniczne:
Silnik: benzynowy, turbodoładowany, pojemność 999 ccm
Maksymalna moc: 115 KM przy 5.500 obr./min
Maksymalny moment obrotowy: 200 Nm w zakresie 2.000 – 3.500 obr./min
Skrzynia biegów i napęd: manualna, sześciobiegowa, napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h: 9,3 s
Prędkość maksymalna: 202 km/h
Średnie spalanie (w cyklu mieszanym): 5,0 – 5,7 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa: 50 l
Wymiary (dł./wys./szer.): 4108/1459/1780
Pojemność bagażnika: 380 l

Cennik

Skoda Fabia
Silnik Essence Selection Edition 130 Monte Carlo
1.0 MPI 80 KM M5 73 450 zł 77 800 zł 81 700 zł 87 450 zł
1.0 TSI 95 KM M5 76 950 zł 81 300 zł 85 200 zł
1.0 TSI 115 KM M6 79 250 zł 83 600 zł 87 500 zł 93 250 zł
1.0 TSI 115 KM DSG 84 650 zł 87 950 zł 91 850 zł 98 250 zł
1.5 TSI 150 KM DSG 105 550 zł
Idź do oryginalnego materiału