Sezon Drift Masters wystartował. Polacy znów w czołówce

rallyandrace.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: Sezon Drift Masters wystartował. Polacy znów w czołówce


Seria Drift Masters w końcu dotarła na tor Vallelunga, który już rok temu miał być areną inauguracji sezonu. Nowy obiekt w kalendarzu był dla wielu niewiadomą, jednak przyniósł to, czego kibice oczekują od tych zawodów – ogromne emocje, minimalne różnice i walkę do ostatnich metrów każdego przejazdu.

Już kwalifikacje pokazały, iż sezon 2026 może być wyjątkowo zacięty. Trzech zawodników – Duane McKeever, Conor Shanahan oraz Piotr Więcek – uzyskało identyczny wynik 95,5 punktu. O kolejności zdecydowały detale, a zwycięsko z tej rywalizacji wyszedł McKeever. Tuż za nim uplasował się Shanahan, a Więcek potwierdził, iż ponownie będzie jednym z głównych kandydatów do tytułu.

W czołówce nie zabrakło kolejnych Polaków. Jakub Przygoński zakończył kwalifikacje na czwartej pozycji z wynikiem 95 punktów, dokładając swoją cegiełkę do bardzo mocnego otwarcia sezonu przez biało-czerwonych. Co więcej, różnice w pierwszej dziesiątce były niemal symboliczne – zaledwie 3,3 punktu dzieliło pierwszego kierowcę od dziesiątego.

Fot. Mihai Stetcu / Red Bull Content Pool

Nowy tor gwałtownie pokazał swoją bezwzględność. Długi, szybki i techniczny układ wymuszał perfekcyjne zarządzanie oponami oraz sprzętem, a najmniejsze błędy kończyły się utratą szans na dobry wynik. Problemy techniczne i trudne warunki sprawiły, iż wielu zawodników nie było w stanie rozwinąć pełni swojego potencjału.

Faza pojedynków tylko zwiększyła poziom chaosu. Już od pierwszych rund nie brakowało kontaktów, wypadnięć z toru i awarii. Simen Olsen gwałtownie pożegnał się z rywalizacją, a starcie Dave’a Egana z Więckiem zakończyło się wyjazdem w żwir. W tych trudnych warunkach coraz lepiej odnajdywał się Paweł Korpuliński, który konsekwentnie budował swoją pozycję w drabince.

Jednym z najbardziej dramatycznych momentów weekendu był wypadek Lauriego Heinonena. Obrońca tytułu po kontakcie na wejściu w zakręt został wybity w powietrze, co natychmiast zakończyło jego udział w rundzie. Problemy nie ominęły również McKeevera, który musiał wycofać się po uszkodzeniu zawieszenia.

Kulminacją zmagań były półfinały i finał. Pojedynek Shanahana z Więckiem dostarczył jednych z największych emocji całego weekendu – sędziowie potrzebowali dodatkowego przejazdu, aby wyłonić zwycięzcę. Ostatecznie Irlandczyk okazał się minimalnie lepszy i awansował do finału.

W walce o trzecie miejsce Więcek nie pozostawił złudzeń i po niezwykle agresywnym, szybkim przejeździe pokonał Korpulińskiego, zapewniając sobie miejsce na podium. Finał był starciem doświadczenia z precyzją – James Deane zmierzył się z Shanahanem. Po dwóch znakomitych przejazdach to Shanahan wykorzystał drobny błąd rywala i sięgnął po zwycięstwo.

Fot. Mihai Stetcu / Red Bull Content Pool

Dla aktualnego mistrza był to występ niemal perfekcyjny, mimo problemów technicznych, które towarzyszyły mu przez cały weekend. Po pierwszej rundzie prowadzi w tabeli punktowej przed Deane’em i Więckiem, a w klasyfikacji narodów Irlandia wyprzedza Polskę i Estonię.

Przygoński ostatecznie ukończył zawody na dziewiątym miejscu, a pozostali Polacy nie wyszli poza kwalifikacje.

Kolejna runda odbędzie się na torze Circuito de Madrid Jarama w dniach 16-17 maja.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału