Rywal Toyoty RAV4 obniża ceny. Japoński SUV z napędem 4x4 potaniał o 50 000 zł

2 godzin temu
Kupno porządnego, rodzinnego auta z napędem na wszystkie koła to sport dla ludzi o mocnych nerwach i jeszcze mocniejszych portfelach. Dlatego,gdy jeden z producentów obniża cenę swojego flagowego SUVa 4x4 w wersji PHEV o 50 tysięcy, to trudno przejść obok niego obojętnie. Mowa o Mitsubishi Outlander PHEV.


Kiedy słyszę o obniżkach rzędu kilku tysięcy, zwykle wzruszam ramionami, bo to często marketingowa zagrywka. Ale 50 000 zł zniżki na auto tej klasy? To już konkret, który sprawia, iż japoński SUV nagle wjeżdża w terytorium cenowe znacznie mniejszych aut segmentu C albo bazowych hybryd bez wtyczki.

Dzięki tej promocji nowy Mitsubishi Outlander 2026 w wersji Invite kosztuje teraz 214 890 zł. Za te pieniądze dostajemy kawał solidnego inżynierskiego rzemiosła, zaawansowany napęd na cztery koła i solidną technologię hybrydową. W przeliczeniu na ilość koni mechanicznych i technologię 4x4 za każdą wydaną złotówkę, ta oferta jest bardzo ciekawa.

To podobny rarytas jak nowa Toyota RAV4 2.5 Hybrid Dynamic Force 192 KM AWD-i e‑CVT, która startuje w przedsprzedaży od 190 tysięcy złotych w wersji Comfort.

Inni rywale mają problem


W tej klasie "wagowej" i wielkościowej grają także inni konkurenci. Przykładowo Mazda CX-60 PHEV, która oferuje potężne 327 KM, napęd na tył z dołączanym przodem oraz niesamowicie piękne wykończenie wnętrza. Ale niestety cenowo mocno przekracza ofertę Mitsubishi.

Ford Kuga PHEV? Jest mniejszy, a w wersji z wtyczką zwykle nie uświadczycie w nim napędu na obie osie. jeżeli priorytetem jest dla was trakcja, bezpieczeństwo i przestrzeń, Outlander też wygrywa ten pojedynek.

A proponowana wersja Invite, mimo iż otwiera cennik, wcale nie wieje biedą. Na pokładzie mamy ekran dotykowy 12,3 cala z Apple CarPlay i Android Auto, system kamer 360 stopni (zbawienie na ciasnych parkingach), ładowarkę indukcyjną i inteligentny dostęp bezkluczykowy oraz pełen pakiet systemów bezpieczeństwa.

Sprytna ucieczka przed drożyzną


Jeśli jednak 200 tysięcy to wciąż kwota zaporowa, rynek wtórny w 2026 roku oferuje genialne rozwiązanie. Coraz więcej osób szuka używanego SUV-a z małym przebiegiem, a Outlander z rocznika 2023 stał się właśnie rynkowym hitem.

Egzemplarze z tamtego okresu można "upolować" w przedziale od 68 000 do 150 000 zł. Za nieco ponad 70 tysięcy dostajemy auto, które często ma na pokładzie system Audio YAMAHA i półskórzaną tapicerkę.

Do tego silnik o mocy ponad 200 KM i realny zasięg elektryczny wynoszący blisko 50 km w starszych modelach to idealny setup na codzienne dojazdy do pracy.

Idź do oryginalnego materiału