Bawarski flagowiec zasilany przez mistrzów hiperaut. BMW i Rimac łączą siły

1 godzina temu

Niemiecki gigant motoryzacyjny ogłosił partnerstwo, które sporo mówi o układzie sił we współczesnej branży.

W pełni bezemisyjna limuzyna i7 otrzyma nowe, wysokowydajne akumulatory. Za ich produkcję odpowiada chorwacka firma Rimac, znana z projektowania najszybszych elektrycznych aut na planecie, w której… potężne udziały ma największy rywal Bawarczyków.

Chorwacka marka Rimac to w motoryzacyjnym świecie synonim absolutnej ekstremalności i bezkompromisowych osiągów. Teraz inżynierowie z Zagrzebia stworzyli innowacyjny pakiet energetyczny przeznaczony wprost pod maskę bawarskiego modelu i7.

Szósta generacja technologii eDrive opiera się na cylindrycznych ogniwach litowo-jonowych. W porównaniu z poprzednim rozwiązaniem (ogniwami pryzmatycznymi z generacji piątej), gęstość energii wzrosła o około 20 procent. W praktyce oznacza to mniejszą masę całego układu. Dla samego kierowcy przekłada się to na zauważalnie większy realny zasięg oraz skrócenie czasu postojów pod publicznymi ładowarkami.

Ciche zaplecze Volkswagena?

Współpraca obu marek obnaża niezwykle interesujący trend na rynku – giganci coraz częściej sięgają po wsparcie zwinnych, technologicznych partnerów. W tej historii jest jednak jeszcze jeden, fascynujący biznesowy smaczek.

Grupa Volkswagen (a dokładnie marka Porsche) posiada blisko 24% udziałów w całej grupie Rimac. Co więcej, obie firmy połączyły siły przy historycznym przejęciu legendarnego Bugatti. Jak to więc możliwe, iż BMW współpracuje z podmiotem tak silnie powiązanym z ich największym niemieckim rywalem?

Mate Rimac sprytnie podzielił swój biznes. Za współpracę z BMW odpowiada wyodrębniona spółka Rimac Technology, która zajmuje się wyłącznie byciem dostawcą dla zewnętrznych marek (współpracują też z Astonem Martinem czy Hyundaiem). Ten dział funkcjonuje na zasadach szwajcarskiego banku – gwarantuje pełną poufność, dzięki czemu inżynierowie BMW nie muszą obawiać się, iż sekrety z modelu i7 trafią przypadkiem na biurka projektantów w Wolfsburgu.

Rynkowy pragmatyzm

Bawarczycy odkryją wszystkie karty już 22 kwietnia podczas targów Auto China 2026 w Pekinie. To właśnie tam zaprezentowana zostanie nowa, ulepszona limuzyna i7.

Gotowe pakiety zasilające będą produkowane w chorwackim kampusie technologicznym, skąd trafią prosto na linie montażowe w niemieckiej fabryce w Dingolfing. Ten ruch ma ogromne znaczenie strategiczne. Europejska motoryzacja musi łączyć siły w obliczu agresywnej, azjatyckiej ofensywy. Zastrzyk chorwackiej technologii pozwoli luksusowej maszynie z Monachium znacznie skuteczniej rywalizować na najważniejszym – i niezwykle trudnym – chińskim rynku, udowadniając, iż Stary Kontynent wciąż ma sporo do zaoferowania.

Niemcy kontratakują. VW, BMW i Mercedes rzucają technologiczne wyzwanie Chinom

Jeśli artykuł Bawarski flagowiec zasilany przez mistrzów hiperaut. BMW i Rimac łączą siły nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału