George Russell popisał się najlepszym czasem okrążenia w drugiej sesji treningowej przed Grand Prix Włoch. Kierowca Mercedesa był szybszy od najlepszego w FP1 Charlesa Leclerca i zespołowego partnera w osobie Kimiego Antonelliego
Drugą sesję treningową do Grand Prix Włoch zespoły rozpoczęły już przy swoim oficjalnym składzie kierowców etatowych, inaczej jak to miało miejsce podczas porannych jazd na torze Monza.
Do pracy od razu zabrał się Max Verstappen, który po nieobecności w FP1 uzyskał czas, notując 1:24.719 i był tym samym wolniejszy od zespołowego partnera w osobie Liama Lawsona. Od dobrego tempa FP2 rozpoczął duet Ferrari. Charles Leclerc wysunął się na czoło tabeli z wynikami, a tuż za nim uplasował się Lewis Hamilton.
Po pierwszych okrążeniach to jednak Kimi Antonelli znalazł się na czele zestawienia, korzystając z opon twardych, natomiast czerwone samochody z Maranello swoje próby wykonywały na pośredniej mieszance. Dobre okrążenie przejechał również na oponach C3 George Russell, meldując się z trzecim wynikiem i rozdzielając tym samym Leclerca i Hamiltona.
Dobrą próbę zaliczył Arvid Lindblad, który po pierwszych dziesięciu minutach mógł się pochwalić czwartym wynikiem, natomiast gorzej w FP2 wszedł Alex Albon, który miał problemy na dohamowaniu do pierwszej szykany. Podobne problemy chwilę po tajskim kierowcy miał Leclerc.
Dużo szczęścia w tej samej części toru miał Lando Norris, który w ostatniej chwili zareagował na wolno poruszającego się Lance’a Strolla. Kanadyjczyk zajechał drogę zawodnikowi McLarena i ten korzystając z pobocza, ominął samochód z nr 18.
Takich problemów nie miał Russell, który poprawił wynik Antonelliego i z czasem 1:23.202 znalazł się na czele zestawienia FP2.
W odpowiedzi na tempo Brytyjczyka Włoch zmienił opony na miękką mieszankę i podczas swojej drugiej mierzonej próby urwał z rezultatu zespołowego kolegi 0,502 sekundy.
Na oponach C5 na torze pojawił się chwilę później Russell. Kierowca z nr 63 poprawił czas lidera klasyfikacji mistrzostw świata o zaledwie 0,014 sekundy i powrócił na czoło tabeli z wynikami.
Kolejną imponującą próbę zaliczył z kolei Lindblad. Kierowca Racing Bulls poprawił swój wynik, co zaowocowało przesunięciem się na trzecie miejsce.
Tempo podkręcili również kierowcy Ferrari. Leclerc po rekordzie w ostatnim sektorze poprawił wynik Russella o numer Jamesa Bonda, urywając 0,007 sekundy i tym samym Monakijczyk awansował na pierwszą pozycję. Na P4 wskoczył Hamilton, choć jego czas był nieco gorszy od zespołowego partnera.
Na czas Leclerca gwałtownie zdecydował się odpowiedzieć Russell. Kierowca Mercedesa na swojej kolejnej próbie znalazł na torze dodatkowe 0,1 sekundy i ponownie wrócił na czoło tabeli drugiego treningu na Monzy. Awans zaliczył także Lando Norris. Mistrz świata z sezonu 2025 przeskoczył na czwartą pozycję ze stratą 0,4 sekundy.
Podczas swojej kolejnej szybkiej próby zbyt mocno pierwsze hamowanie zaliczył Hamilton, który przestrzelił szykanę na głównej prostej i musiał ratować się wyjazdem na awaryjną drogę przejazdu.
Ostatnie 20 minut kierowcy poświęcili na przejazdy z większym obciążeniem paliwa i nie zaszły tym samym zmiany w wynikach, choć spory moment zaliczył Leclerc, który w szykanie Roggia zaliczył półobrót, co z pewnością wpłynęło na żywotność opon w samochodzie z nr 16.
Sporo szczęścia miał również Franco Colapinto, który tylko w sobie znany sposób zdołał opanować samochód tuż po wyjściu z szykany Ascari.
















