Rovera już nie ma. Do przeszłości należą też czasy, gdy eleganckie brytyjskie kombi mogło w Polsce uchodzić za auto ciężarowe. Test Rovera 75 Tourera z „Motoru” nr 22/2003 przypomina epokę „aut z kratką” — i pokazuje samochód, który bardziej niż z „wołem roboczym” kojarzył się z drewnem, skórą i bardzo brytyjskim stylem.
Niewiele jest samochodów z wyższej półki, które mogą być rejestrowane jako ciężarowe. Jednym z nielicznych i stosunkowo nowym jest egzotyczny u nas Rover 75 kombi.
https://magazynauto.pl/uzywane/uzywany-jaguar-xj-klasyczna-brytyjska-limuzyna-na-ktora-warto-zwrocic-uwage,aid,2735„Very British” – to chyba najtrafniejsze określenie stylu, w jakim zaprojektowano największą limuzynę marki Rover. I bez znaczenia było to, iż prace nad tym projektem prowadzono wówczas, gdy firma należała do mało wyspiarskiego koncernu BMW. Efekt, zaprezentowany po raz pierwszy w roku 1998, jest bowiem bardzo stylowy i właśnie na wskroś brytyjski. Jego pochodzenie, a zarazem luksusowy charakter, podkreślają przede wszystkim umiejętnie dawkowane chromowane ozdoby nadwozia.
Rover 75 powstał w okresie, gdy ta brytyjska fabryka należała do BMW. Trudno się jednak dopatrzyć wpływów niemieckiego koncernu.
fot. Andrzej Penkalla/Motor
Nie może dziwić, iż 3/4 sprzedaży brytyjskiej marki stanowią właśnie modele serii 75. Tym bardziej iż obok klasycznego sedana do walki o klienta w roku 2001 stanęło także nie mniej urodziwe kombi Tourer.
https://magazynauto.pl/wiadomosci/ford-mondeo-3-0-v6-cenne-uzupelnienie-test-z-motoru-z-2004-roku,aid,2381Ponieważ nie przystoi, by taki samochód kojarzono z typowo roboczym pojazdem, styliści zadbali o równie szlachetny, jak w przypadku sedana, wygląd. Tylna ściana nadwozia została wyraźnie pochylona, co słusznie sugeruje, iż przeznaczeniem auta nie jest wożenie dużych gabarytowo ładunków.
Kombi nie jest w żaden sposób gorsze od sedana. Stylistom udało się nadać tylnej części nadwozia szlachetną linię.
fot. Andrzej Penkalla/Motor
I tak jest w rzeczywistości. Długi i szeroki, ale stosunkowo płytki, bagażnik tego kombi mieści bowiem zaledwie 400 dm3 bagażu. choćby po złożeniu tylnej kanapy powierzchnia ta wzrasta do raptem 1222 dm3. Takim wynikiem pochwalić się może wiele hatchbacków segmentu C.
Na dodatek w wersji z homologacją auta ciężarowego odpada możliwość powiększenia bagażnika przez złożenie kanapy… A pełne wykorzystanie pozostającej do dyspozycji przestrzeni utrudniają wnikające w nią nadkola.
Za to choćby wnętrze bagażnika wykończone jest znakomitymi materiałami - aż żal położyć tu cokolwiek, co mogłoby pobrudzić jasną, dywanową wykładzinę.
Ta przestrzeń bagażowa wydaje się raczej stworzona do przewozu komplety kijów golfowych niż np. skrzynek z narzędziami.
fot. Andrzej Penkalla/Motor
Część pasażerska także nie przypomina kabiny ciężarówki - skórzana tapicerka, drewniane wstawki na tablicy rozdzielczej, owalne zegary z kremowym tłem i chromowanymi obwódkami. A wszystko ułożone w niepowtarzalną, efektowną i pasującą do stylu nadwozia całość.
W samochodzie o długości 4,79 m i rozstawie osi 274,5 cm żaden z czworga pasażerów nie będzie narzekał na brak miejsca, ani komfortu.
Równie oryginalne, jak nadwozie, jest i wnętrze auta. Elegancja połączona jest tu ze szczyptą nostalgii.
fot. Andrzej Penkalla/Motor
Skórzana tapicerka i elektrycznie regulowane fotele w ciężarówce? W Roverze 75 Tourer to nie razi.
fot. Andrzej Penkalla/Motor
A propos komfortu – zawieszenie auta, identyczne jak w sedanie (z przodu kolumny MacPherson, z tyłu wielowahaczowe), tyle iż odpowiednio wzmocnione m.in. przez zastosowanie innych sprężyn, dostrojono raczej komfortowo. Mimo to samochód w każdych warunkach prowadzi się pewnie, a kierowca nie musi się obawiać szybszego wjechania w zakręt.
Do charakteru luksusowego auta (choć przecież oficjalnie ciężarówki) pasuje większość proponowanych jednostek napędowych. Najsłabsza z nich, o pojemności 1,8 dm3, osiąga moc 120 KM. To wystarcza, by auto rozpędzało się do 100 km/h w 12,2 s i osiągało prędkość maksymalną 188 km/h. Komu to nie wystarcza, może wybrać mocniejszą turbodoładowaną wersję tego silnika (150 KM) lub jednostkę V6 2,5 dm3 (177 KM). Gamę uzupełniają dwulitrowe turbodiesle CDT (116 KM) i CDTi (131 KM). Każdą wersję auta, oprócz tej z najsłabszą jednostką napędową, zamówić można z automatyczną pięciostopniową skrzynią biegów.
Jak przystało na luksusowy samochód, Rover 75 Tourer jest odpowiednio wyposażony. choćby podstawowa odmiana tego auta ma cztery poduszki gazowe, ABS i EBD, automatyczną klimatyzację, elektrycznie regulowane wszystkie boczne szyby, podgrzewane lusterka zewnętrzne, radioodtwarzacz z sześcioma głośnikami itp.
W opcji zamówić można skórzaną tapicerkę, nawigację satelitarną, czujnik deszczu automatycznie włączający wycieraczki, reflektory ksenonowe, samopoziomujące zawieszenie itp.
Wszystko to czyni z luksusowego i stylowego „brytyjczyka” nie tyle użyteczny pojazd dostawczy, co reprezentacyjne auto, od ceny którego można odliczyć niebagatelną kwotę podatku VAT.
Rover 75 Tourer 1.8 T (2003): dane techniczne, osiągi i wyposażenie
SILNIK: R4, 4 zawory/cylinder; pojemność skokowa 1795 cm3; moc 110 kW (150 KM] przy 5500 obr/min; moment 215 Nm przy 2100 obr/min.
UKŁAD NAPĘDOWY I PODWOZIE: skrzynia biegów manualna, 5-stopniowa; napęd na przednie koła; zawieszenie p/t kolumny MacPherson, wielowahaczowe; hamulce p/t tarczowe wentylowane/tarczowe; opony 195/65 R15.
WYMIARY, MASY, POJEMNOŚCI: dł./szer./wys. 479/178/143 cm; rozstaw osi 274,5 cm; masa własna od 1460 kg; bagażnik 400 l; zbiornik paliwa 65 l.
OSIĄGI: prędkość maksymalna 203 km/h; 0-100 km/h 9,7 s; zużycie paliwa miasto/trasa/średnie (EU) 11,3/6,1/8 l/100 km.
WYPOSAŻENIE: ABS, EBD, cztery poduszki gazowe, centralny zamek, el. regulacja szyb i lusterek, klimatyzacja itp.
CENA: 135 200 zł
Tekst i zdjęcia: Andrzej Penkalla; „Motor” 22/2003

2 godzin temu













