Chińskie samochody coraz śmielej zalewają polski rynek, ale jest jeden segment, w którym wciąż nie zaznaczyły swojej obecności. jeżeli szukacie naprawdę przestronnego auta, które sprawdzi się zarówno jako samochód rodzinny, jak i narzędzie do pracy, kombivany wciąż pozostają jedną z najciekawszych opcji.
Na tym tle Renault Grand Kangoo wyróżnia się przede wszystkim funkcjonalnością. W teorii może przewieźć choćby siedem osób, a jednocześnie oferuje pełnowymiarowy, praktyczny bagażnik – coś, czego często brakuje w popularnych SUV-ach.
Jak wygląda Grand Kangoo?
Pod względem designu trudno spodziewać się tu fajerwerków, bo w tej klasie liczy się przede wszystkim funkcjonalność. Mimo to Renault Kangoo prezentuje się najlepiej spośród swoich bliźniaków – Nissana Townstara i Mecedesa Citana. Największe wrażenie robi pas przedni – duża atrapa chłodnicy z chromowanym wykończeniem i wyraźny emblemat marki dobrze komponują się z dużymi, masywnymi reflektorami.
Niezależnie od wersji wyposażenia światła Full LED są standardem, natomiast LED-owe światła przeciwmgłowe wymagają dopłaty 500 zł.
Z tyłu pole do popisu jest już znacznie mniejsze. Dominuje tu duża klapa bagażnika unoszona do góry, a stylistykę uzupełniają pionowe lampy oraz srebrne wstawki w dolnej części zderzaka. Tył zachowano w prostym, funkcjonalnym stylu.
Testowana wersja wyróżnia się kilkoma detalami: 17-calowe obręcze kół dobrze wypełniają nadkola, a granatowy lakier Cavansite (dopłata 2 700 zł) harmonizuje z nadwoziem i chromowanymi detalami.
Wersja Grand wyraźnie różni się od standardowego Kangoo wydłużonym tyłem. Klasyczne Kangoo mierzy 4 486 mm długości, natomiast Grand Kangoo aż 4 911 mm, co pozwoliło wygospodarować miejsce na trzeci rząd siedzeń. Szerokość nadwozia wynosi 1 860 mm, wysokość 1 815 mm, a z relingami dachowymi wzrasta do 1 869 mm.
Wersja przedłużona wspomnianego wcześniej Nissana Townstara ma dokładnie takie same wymiary, podczas gdy konkurencyjny Ford Grand Tourneo jest nieco krótszy, mierząc 4 868 mm.
Wnętrze i przestrzeń bagażowa
Jeśli mówimy już o wymiarach, warto od razu przejść do najważniejszej zalety Renault Grand Kangoo – przestrzeni ładunkowej kryjącej się za klapą bagażnika. Grand Kangoo dostępne jest w dwóch wariantach – 5-miejscowym oraz 7-miejscowym. W testowanym przez nas egzemplarzu minimalna pojemność bagażnika wynosi 500 litrów, natomiast po złożeniu dwóch dodatkowych foteli wzrasta do 1 340 litrów. Maksymalnie, po wymontowaniu siedzeń w drugim i trzecim rzędzie, przestrzeń ładunkowa sięga aż 3 050 litrów, a przy złożonym fotelu pasażera – 3 750 litrów.
Imponują również wymiary przestrzeni ładunkowej. W naszym egzemplarzu długość bagażnika wynosi 598 mm, natomiast w wersji 5-miejscowej już 1 679 mm. Bez względu na wariant, długość do oparcia pierwszego rzędu wynosi 2 277 mm, a po złożeniu fotela pasażera sięga aż 3 112 mm, co pozwala przewozić naprawdę długie przedmioty.
Do tego dochodzą niski próg załadunkowy i płaska podłoga, dzięki czemu nie tylko łatwo włożyć przedmioty do bagażnika, ale też wykorzystać przestrzeń w maksymalnym stopniu.
Trzeci rząd – praktyczność w każdym calu
Skoro jesteśmy już przy bagażniku, warto przyjrzeć się trzeciemu rzędowi foteli, który pokazuje kolejną przewagę kombivanów nad SUV-ami. Znajdują się tam dwa pełnowymiarowe fotele, oferujące sporo miejsca po bokach i nad głowami, a dodatkowo mamy mocowania ISOFIX, gniazdo 12V oraz praktyczne półeczki. Dostęp do foteli jest prosty, a komfort podróży całkiem przyzwoity – choćby dorośli powinni czuć się w miarę wygodnie.
Jedynym drobnym minusem jest wyższa pozycja siedzeń i nieco ograniczona przestrzeń na nogi, ale dla dzieci trzeci rząd to wręcz idealne miejsce do jazdy. jeżeli nie potrzebujecie go na co dzień, można go łatwo wymontować, zyskując tym samym ogromną przestrzeń bagażową.
Dostęp do drugiego rzędu jest równie wygodny, dzięki odsuwanym drzwiom. Znajdują się tam trzy oddzielne fotele, które można dowolnie przesuwać i składać – choć regulacja do tyłu jest ograniczona. Na zdjęciach fotele ustawiono maksymalnie odsunięte do tyłu – przez cały czas miejsca po bokach i nad głowami jest pod dostatkiem, a przestrzeń na nogi w zupełności wystarcza.
Na komfort pasażerów wpływają także praktyczne rozwiązania. Fotele wyposażono w składane stoliki, oddzielne nawiewy, dwa porty USB typu A oraz kieszenie w drzwiach, co sprawia, iż podróż choćby w pełnym składzie jest wygodna i funkcjonalna.
Jest jednak pewien minus – mocowania ISOFIX znajdują się tylko na skrajnych miejscach. jeżeli więc planujecie przewozić trzy foteliki, trzeba wybrać wersję 7-miejscową lub zamontować jeden z fotelików na przednim siedzeniu.
Pierwszy rząd i ergonomia
Najwygodniej jest z przodu, gdzie czekają dwa obszerne fotele z wyraźnie zaznaczonymi boczkami i szerokim zakresem regulacji manualnej, w tym odcinka lędźwiowego. W naszym egzemplarzu fotele były dodatkowo podgrzewane (dopłata 850 zł), choć podgrzewanej kierownicy nie przewidziano.
Duży zakres regulacji fotela i kolumny kierownicy, a także obszerne lusterka boczne i duże przeszklenia zapewniają naprawdę dobrą widoczność. Trzeba jednak pamiętać o jednym małym „ale” – szerokie słupki A mogą ograniczać pole widzenia, więc przy przejściach dla pieszych warto zachować ostrożność.
Pod kątem materiałów wykończeniowych nie można mieć zbyt wygórowanych oczekiwań. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda całkiem nieźle, ale przy bliższym kontakcie widać, iż większość powierzchni wykonano z twardych tworzyw. Wyjątkiem są miękkie podłokietniki, a drobne urozmaicenia wprowadzono na boczkach drzwi, gdzie zastosowano materiałowe wykończenie, oraz na desce rozdzielczej, gdzie pojawia się ozdobny panel.
Trzeba jednak pamiętać, iż wnętrze Renault Kangoo powstało przede wszystkim z myślą o funkcjonalności. Materiały wykończeniowe schodzą tu na dalszy plan, a zdecydowanie ważniejsza jest ergonomia, która nie budzi żadnych zastrzeżeń. Najważniejsze funkcje obsługujemy dzięki fizycznych przycisków, co zimą pozwala korzystać z nich wygodnie choćby w rękawiczkach.
Schowków i półek w Renault Grand Kangoo jest naprawdę mnóstwo. Nad przednimi fotelami znajdziemy dużą półkę, przed pasażerem – pojemny schowek, a w podłokietniku – dodatkowy, mniejszy schowek. Kieszenie w drzwiach są obszerne, a całość uzupełniają półeczka na telefon pod panelem klimatyzacji, półka z ładowarką indukcyjną oraz dwa cupholdery między przednimi fotelami.
Dodatkowo na podszybiu znajduje się półka oraz zamykany schowek z portami USB i gniazdem 12V. Wszystko jest łatwo dostępne, praktyczne i zaprojektowane tak, aby podróż była wygodna zarówno dla kierowcy, jak i pasażerów.
Multimedia
Co może zaskakiwać, to w pełni cyfrowe zegary. W Nissanie Townstar mieliśmy skromniejszą wersję, natomiast w Renault Kangoo otrzymujemy to, czego można oczekiwać od nowoczesnego samochodu. Wyświetlacze są wyraźne, oferują możliwość zmiany widoku oraz prezentowania różnych informacji, co pozytywnie nas zaskoczyło.
Z drugiej strony system infotainment wymaga zdecydowanej poprawy. Interfejs jest już przestarzały – kilka lat temu jeszcze dało się to zaakceptować, ale dziś wygląda mało nowocześnie, a do tego działa wyraźnie wolniej niż byśmy tego oczekiwali.
Silnik 1.3 TCe – czy wystarczy do miejskiej jazdy?
Benzyniak 1,3 TCe zaskakująco dobrze radzi sobie z napędem niemałego kombivana. Skrzynia EDC pracuje płynnie, elastycznie dobierając przełożenia w każdych warunkach i ułatwiając poruszanie się po mieście. Przy mocniejszym dodaniu gazu skrzynia może lekko szarpać, co na śniegu lub lodzie czasem prowadzi do krótkotrwałych uślizgów kół.
Mimo sporych rozmiarów Grand Kangoo, z średnicą zawracania wynoszącą 12,5 metra, sprawia, iż manewrowanie w miejskich warunkach jest zaskakująco proste. Auto prowadzi się przewidywalnie, a jego rozmiary nie przeszkadzają w codziennym użytkowaniu – parkowanie czy wjazd w ciasne uliczki nie stanowią problemu. Drobne niedoskonałości skrzyni EDC nie przeszkadzają w normalnej jeździe, choć zimą warto zachować nieco delikatności przy ruszaniu i zmianie biegów.
Tryb Normal zapewnia wystarczającą dynamikę do codziennej jazdy. Dla osób oczekujących żwawszych reakcji dostępny jest tryb Sport, który sprawia, iż auto reaguje wyraźnie szybciej na gaz. Tryb Eco teoretycznie obniża spalanie, ale kosztem komfortu i przyjemności z jazdy – lepiej z niego nie korzystać w codziennym użytkowaniu. Komfort jazdy jest zaskakująco dobry: zawieszenie skutecznie tłumi nierówności, a jednocześnie utrzymuje stabilność choćby przy wyższych prędkościach. Układ kierowniczy działa precyzyjnie, choć nie dostarcza sportowych wrażeń – w kombivanie trudno oczekiwać czegoś więcej.
Jedynym elementem, na który warto zwrócić uwagę podczas szybszej jazdy, są boczne podmuchy wiatru. Przy dużych powierzchniach bocznych samochód staje się bardziej podatny na ich działanie, a powyżej około 120–125 km/h zaczynają doskwierać też szumy aerodynamiczne. Dlatego czasem lepiej nieco zwolnić – wtedy jazda jest spokojniejsza, stabilniejsza, a kabina pozostaje dobrze wyciszona.
Ekonomia kuleje
Największym mankamentem w codziennym użytkowaniu jest spalanie, szczególnie w mieście. W zimowych warunkach Grand Kangoo zużywało od 9 do 11 litrów paliwa na 100 km. To wyraźnie powyżej średniej i pokazuje, iż przydałoby się wsparcie ze strony hybrydy. Wersja elektryczna dostępna w ofercie sprawdza się tylko w mieście.
Poza miastem benzyniak zachowuje się znacznie oszczędniej:
- przy 100 km/h – 5,7–5,9 l/100 km,
- przy 120 km/h – 7,4–7,6 l/100 km,
- przy 140 km/h – 9,3–9,5 l/100 km.
Warunki drogowe mają duży wpływ na spalanie – przy silnym wietrze na autostradzie wartości mogą wzrosnąć choćby do 11,5–12 l/100 km, a na drogach ekspresowych wynoszą około 10 l/100 km.
W mieście 130-konny benzyniak w zupełności wystarcza, a w trasie jego ekonomia wypada przyzwoicie. Trzeba też pamiętać, iż Grand Kangoo to spory samochód i zimą nagrzanie wnętrza zajmuje nieco czasu – w dieslu byłoby to jeszcze dłużej.
Ile kosztuje Renault Grand Kangoo?
Ceny Renault Grand Kangoo startują od 134 900 zł za wersję 1.3 TCe 130 Equilibre. Lepiej wyposażona wersja Techno wymaga dopłaty 7 500 zł. W ofercie znajduje się także diesel 1.5 Blue dCi 115, którego cena zaczyna się od 132 900 lub 140 400 zł, w zależności od wersji. Prezentowana przez nas wersja z automatyczną skrzynią EDC dostępna jest wyłącznie w wariancie Techno i startuje od 150 900 zł.
Do tego dochodzą opcje dodatkowe, takie jak system parkowania (1 000 zł), ładowarka indukcyjna (500 zł), LED-owe światła przeciwmgłowe (500 zł), fotel pasażera z regulacją wysokości (200 zł), podgrzewane przednie fotele (850 zł), lakier metalizowany (2 700 zł) czy pakiet autostradowy (4 000 zł), który obejmuje adaptacyjny tempomat, monitorowanie martwego pola, cyfrowy wyświetlacz wskaźników kierowcy oraz system wspomagania wyjazdu z miejsca parkingowego tyłem. W sumie, w pełni wyposażona wersja kosztuje niespełna 160 000 zł.
W standardzie otrzymujemy m.in.: czujniki parkowania przód/tył/bok, kamerę cofania, elektryczny hamulec postojowy, system multimedialny Easy Link, światła Full LED, podgrzewane i składane lusterka boczne, lusterko elektrochromatyczne, dwustrefową klimatyzację, regulację podparcia odcinka lędźwiowego kierowcy, 17-calowe obręcze kół oraz przesuwne drzwi po lewej i prawej stronie.
Nissan Townstar z tym samym układem napędowym, w topowej wersji Tekna, kosztuje 164 600 zł, a nieco tańsza wersja N-Connecta – 158 600 zł. Obie jednak wypadają słabiej pod względem wyposażenia w porównaniu z Renault Kangoo. W Nissanie nie znajdziemy choćby cyfrowych wskaźników ani 17-calowych obręczy kół, więc już na starcie Kangoo ma przewagę.
Ford Grand Tourneo Connect nie oferuje tak mocnego silnika – napędza go 1.5 EcoBoost o mocy 115 KM. jeżeli spojrzymy na ceny, Renault przez cały czas prezentuje się najatrakcyjniej. Topowa wersja Forda kosztuje 173 012 zł, choć w tej chwili w promocji można go kupić za 144 600 zł.
Renault Grand Kangoo 1.3 TCE 130 EDC Techno – nasza opinia
Renault Grand Kangoo to samochód, który wymaga pewnych kompromisów, ale w swojej klasie nie ma wielu alternatyw. Nie oferuje luksusowego wykończenia ani najnowszych technologii, nadrabia jednak przestrzenią, funkcjonalnością i komfortem jazdy choćby w pełnym składzie.
Największą zaletą jest uniwersalność – Grand Kangoo sprawdzi się zarówno w roli auta rodzinnego, jak i praktycznego kombivana do pracy. Przestronne wnętrze, wygodne fotele i rozbudowane możliwości przewozu bagażu czynią go wyjątkowo praktycznym.
Największym minusem pozostaje spalanie w mieście, które potrafi przekraczać 10 l/100 km, ale benzyniak o mocy 130 KM zapewnia wystarczającą dynamikę, a skrzynia EDC gwarantuje komfortową i przewidywalną jazdę. W trasie zużycie spada znacząco, co czyni Grand Kangoo solidnym wyborem także na dłuższe podróże.
Dla rodzin i firm, które potrzebują dużego, funkcjonalnego auta, Grand Kangoo pozostaje jednym z najlepszych wyborów na rynku – praktyczny, przestronny i uniwersalny zarówno w mieście, jak i na trasie.
| Silnik: | benzynowy, turbodoładowany, pojemność 1333 ccm |
| Maksymalna moc: | 130 KM przy 4.500 obr./min |
| Maksymalny moment obrotowy: | 270 Nm przy 1.750 obr./min |
| Skrzynia biegów i napęd: | automatyczna, siedmiostopniowa, napęd na przednie koła |
| Przyspieszenie 0 – 100 km/h: | 12,2 s |
| Prędkość maksymalna: | 180 km/h |
| Średnie spalanie: | 6,8 – 7,1 l/100 km |
| Pojemność zbiornika paliwa: | 54 l |
| Wymiary (dł./wys./szer.): | 4911/1815/1860 mm |
| Pojemność bagażnika: | 900 l |
Cennik
| Wersja | Equilibre | Techno |
| 1.3 TCe 130 | 134 900 zł | 142 400 zł |
| 1.3 TCe 130 EDC | – | 150 900 zł |
| 1.5 Blue dCi 115 | 132 900 zł | 140 400 zł |












































