Rajdowe Mistrzostwa Świata zbliżają się do półmetka. W dniach 28-31 maja odbędzie się Rajd Japonii – wyjątkowa runda, która po raz pierwszy w historii została przeniesiona z jesiennego terminu na maj. To także ostatni asfaltowy rajd sezonu oraz pożegnanie obecnej generacji samochodów Rally1 na nawierzchni asfaltowej przed wejściem nowych regulacji technicznych w 2027 roku.

Tegoroczna edycja zapowiada się niezwykle interesująco nie tylko ze względu na zmianę daty. Po raz pierwszy od lat warunki pogodowe mają być bardziej stabilne, co może zachęcić kierowców do jeszcze odważniejszej jazdy na niezwykle wymagających, wąskich i technicznych drogach regionu Aichi. Charakterystyczne dla Japonii asfaltowe oesy nie wybaczają błędów – bariery, rowy melioracyjne, śliskie fragmenty pod drzewami i zmienna przyczepność sprawiają, iż precyzja oraz perfekcyjne opisy trasy będą kluczowe.
Do Japonii jako lider klasyfikacji kierowców przyjeżdża Elfyn Evans wraz z pilotem Scottem Martinem. Toyota Gazoo Racing WRT przewodzi także w klasyfikacji producentów, a domowy rajd producenta z Aichi będzie dla zespołu wydarzeniem o szczególnym znaczeniu. Toyota wystawi aż pięć GR Yarisów Rally1, ponieważ do składu dołącza również ośmiokrotny mistrz świata Sébastien Ogier z pilotem Vincentem Landaisem.
To właśnie Evans i Ogier stoczyli w ubiegłym roku pasjonującą walkę o zwycięstwo w Rajdzie Japonii. Francuz triumfował wtedy z przewagą zaledwie 11,6 sekundy, a Power Stage wygrał różnicą jedynie 0,096 s. Obaj mają w tej chwili po dwa triumfy w tej imprezie i są najskuteczniejszymi kierowcami w historii japońskiej rundy WRC obok Mikko Hirvonena.
Ogromna uwaga kibiców będzie skupiona także na Takamoto Katsucie. Japończyk od lat marzy o domowym zwycięstwie i choć ma już na koncie dwa triumfy w WRC, sukces przed własną publicznością pozostaje jego wielkim celem. W Toyocie pojadą również Oliver Solberg i Sami Pajari.
Hyundai przystąpi do rajdu po pierwszym zwycięstwie w okresie odniesionym w Portugalii. Obok etatowych załóg Thierry Neuville/Martijn Wydaeghe oraz Adrien Fourmaux/Alexandre Coria pojawi się także mistrz świata PWRC Hayden Paddon. Szczególnie Fourmaux ma w Japonii coś do udowodnienia – rok temu był bliski podium, ale problemy techniczne wyeliminowały go w końcówce rajdu.
Z kolei M-Sport wystawi dwa Fordy Puma Rally1 dla Josha McErleana i Jona Armstronga.
Ciekawie zapowiada się również rywalizacja w WRC2. Na liście zgłoszeń znalazło się jedenaście samochodów Rally2, a wśród nich byli triumfatorzy kategorii z Japonii – Nikołaj Griazin oraz Alejandro Cachón. Dla kierowcy Lancii będzie to także istotny występ w celu pokazania modelu Ypsilon Rally2 HF Integrale z dobrej strony poza Europą.
Tegoroczna trasa liczy 302,82 km odcinków specjalnych. Organizatorzy przygotowali kilka zmian względem ubiegłorocznej edycji. Nowością jest oes Asuke, który otworzy rajd w piątek, a słynny Isegami’s Tunnel został wydłużony o dodatkowe pięć kilometrów. To właśnie ten odcinek uchodzi za najbardziej widowiskowy i niebezpieczny w całym rajdzie – w poprzednich latach dochodziło tam do licznych wypadków, pożarów i spektakularnych wyjazdów poza trasę.
Sobota tradycyjnie będzie najdłuższym dniem rywalizacji z ponad 120 kilometrami oesowymi, natomiast finałową niedzielę zakończy Power Stage Lake Mikawako. Ciekawostką będzie również wykorzystanie trasy czwartkowego shakedownu Kuragaike Park jako niedzielnego superoesu rozgrywanego w odwrotnym kierunku.
Rajd Japonii od lat wyróżnia się wyjątkową atmosferą i ogromnym wsparciem lokalnych kibiców dla Toyoty. W połączeniu z niezwykle wymagającymi asfaltowymi drogami oraz stawką mistrzostw świata może to być jedna z najważniejszych rund całego sezonu 2026.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.















