Choć producenci samochodów dostawczych podkreślają swoją gotowość na normę Euro 7, to w niezależnych warsztatach i bazach firm kurierskich rzeczywistość “chrupie”. To dźwięk krystalizującego się mocznika, który nierzadko pozostaje piętą achillesową nowoczesnych diesli. Czy producenci wyeliminowali błąd konstrukcyjny prowadzący do krystalizacji płynu i czy branża przez cały czas ratuje się chemią, która oficjalnie nie powinna istnieć?