
Przez dekady motoryzacyjni puryści z uporem maniaka powtarzali, iż prawdziwe Porsche musi mieć silnik z tyłu i kropka.

Historia pokazuje jednak, iż to właśnie odważny skok w bok – czyli umieszczenie silnika z przodu, a skrzyni biegów z tyłu – pozwolił marce z Zuffenhausen przetrwać najtrudniejsze lata i zdefiniować na nowo sportową elegancję lat 80. Teraz Porsche oficjalnie świętuje półwiecze układu Transaxle i robi to w sposób, który omija szerokim łukiem muzealną nudę.

Zamiast zakurzonych gablot – pop-up i neony
Zamiast organizować tradycyjną, statyczną wystawę z informacyjnymi tabliczkami, dział Porsche Heritage and Museum postanowił przenieść nas w czasie. Projekt pod szyldem „Forever Young. Celebrating Transaxle” to seria dynamicznych instalacji typu pop-up, które mają oddać ducha lat 70., 80. i 90.
W Stuttgarcie nie zobaczycie po prostu rzędu zaparkowanych klasyków – to wizualne doświadczenie łączące design, technologię i klimat epoki kaset magnetofonowych. Pierwsza część ekspozycji, skupiona na modelach 924 i 928, startuje właśnie teraz i potrwa do końca tegorocznych wakacji.

Czterej jeźdźcy idealnego balansu
Koncepcja Transaxle polegała na genialnym w swojej prostocie rozłożeniu masy. Silnik lądował z przodu, ale skrzynia biegów wędrowała na tylną oś, łącząc się z motorem dzięki sztywnego wału. Efekt to idealny balans i fenomenalne adekwatności jezdne, które w tamtym czasie rzucały na kolana konkurencję.
W latach 1976–1995 ten rozdział w historii Porsche napisały cztery unikalne linie modelowe: 924 (początkowo wyśmiewane jako „Porsche z części Audi”, dziś absolutnie kultowe), luksusowe i napędzane V8 928, muskularne 944 oraz zamykające epokę 968. Łącznie sprzedano ich blisko 400 tysięcy sztuk, co dobitnie pokazuje, iż rynkowy pragmatyzm wygrał z narzekaniem radykałów.

Dobry pretekst na roadtrip
Jeśli szukaliście pretekstu do motoryzacyjnej wycieczki na południe Niemiec, Porsche właśnie dało wam najlepszy z możliwych. Już w weekend 23-24 maja na dziedzińcu muzeum odbędzie się wiosenna edycja zlotu Transaxle Meet.
Oprócz samych aut zaplanowano strefy z ulicznym graffiti, a przed wejściem zaparkują wyścigowe legendy pokroju 924 Carrera GT czy wyczynowego 924 GTP „Le Mans”. Modele Transaxle to piękny dowód na to, iż choćby w tak konserwatywnej marce odrzucenie schematów potrafi zrodzić projekt, który po pół wieku wciąż wygląda, jakby wyprzedzał swoje czasy.
Porsche Taycan Turbo GT z zestawem Manthey Kit: nowy rekord Nürburgringu dla elektrycznych limuzyn
Jeśli artykuł Porsche świętuje 50 lat układu Transaxle. Neony, lata 80. i samochody, które uratowały markę nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

1 godzina temu













