Porsche zapowiedziało nowy supersamochód, który w gamie marki zajmie miejsce ponad 911. Nie będzie to kolejny ściśle limitowany hipersamochód, ale stały element oferty. Koncepcyjne Mission S pokazuje, jak może wyglądać przyszły centralnosilnikowy model, a przy okazji zdradza kierunek zmian stylistycznych w całej marce.
Porsche wprowadza w życie nową, zaprezentowaną podczas Dnia Rynków Kapitałowych, strategię nazwaną Sportwagenschmiede '35 (z niemieckiego: kuźnia samochodów sportowych).
W wielkim skrócie zasadza się ona na tym, by wzmocnić markę i uwypuklić jej atuty, sprawić, by była jeszcze bardziej pożądana i rentowna. Dróg do osiągnięcia tego celu będzie wiele, ale z punktu widzenia klienta najistotniejsze wydaje się to, iż Porsche ma stawiać na różnorodne napędy, a nie tylko auta elektryczne (choć te przez cały czas będą stanowić istotną część oferty) oraz zamierza wprowadzić zmiany w gamie.
https://magazynauto.pl/testy/porsche-taycan-turbo-gt-test-dane-techniczne-silnik-moc-osiagi-prowadzenie-zasieg-opinie,aid,4892Z jednej strony planowane jest ograniczenie wariantów poszczególnych modeli, a z drugiej – rozszerzenie jej o nowe samochody (m.in. w przyszłym roku zadebiutuje wreszcie elektryczne 718, a w 2028 r. ma się pojawić kolejna generacja spalinowego Macana), w tym w najbardziej rentownych segmentach D i E.
Firma zastanawia się także nad SUV-em większym od Cayenne i planuje wyjątkowe odmiany 911 czy wreszcie – co ogłosił podczas wspomnianej prezentacji strategii sam szef Porsche Michael Leiters – nowy supersamochód. Pokazane właśnie Mission S ma go w pewien sposób zapowiadać.
https://magazynauto.pl/wiadomosci/porsche-xpeng-pula-emisji-co2-volkswagen,aid,6526Z centralnym silnikiem
Porsche zapowiedziało prace nad nową platformą dla supersamochodu z silnikiem umieszczonym centralnie, za kabiną. Na razie nie zdradzono ani daty debiutu seryjnego pojazdu, ani żadnych szczegółów technicznych, trudno więc przesądzać, czy będzie to jednostka B6, V8 czy może B8. Wiadomo już jednak dwie istotne rzeczy – samochód ten ma znaleźć się w gamie powyżej 911, a także trafić na stałe do sprzedaży, a nie być ściśle limitowanym hipercarem.
Mission S to z jednej strony pokaz tego, jak ma w ogólnym zarysie ewoluować tzw. język stylistyczny marki, który, jak zaznaczono, mają określać trzy najważniejsze pojęcia: autentyczność, spójność i ponadczasowość. Jednocześnie z drugiej zapowiada powstanie nowego centralnosilnikowego pojazdu. Choć Mission S to niejako pojazd przyszłości, nie brak w nim odniesień do historycznych aut Porsche, na przykład GT1, 959 czy 917.
https://magazynauto.pl/testy/ferrari-f40-porsche-959-i-ruf-ctr-sportowe-supersamochody-z-lat-80,aid,4866Kierowca w centrum uwagi
Nie mniejsze wrażenie niż karoseria robi wnętrze Mission S. Nadrzędnym celem było tu zapewnienie kierowcy jak najlepszej interakcji z autem, czemu ma m.in. sprzyjać ograniczenie cyfrowych bodźców. Oczywiście nie zabrakło tu np. konfigurowalnych wskaźników, ale jednocześnie zrezygnowano z wielkiego ekranu na rzecz mocowania do telefona (aplikacja My Porsche ma zapewniać dostęp do wszystkich niezbędnych funkcji). By obsługa auta była możliwie prosta, zdecydowano się też na zastosowanie klasycznych przełączników i pokręteł.
Mission S zapowiada nowy centralnosilnikowy supersamochód Porsche. Stanie się on więc spadkobiercą tradycji m.in. Carrery GT czy 918 Spydera.
fot. Porsche
Z przodu Mission S można się bez trudu dopatrzeć proporcji znanych np. z Carrery GT.
Fot. Porsche
Projektując felgi inspirowano się tymi z Porsche 928.
Fot. Porsche
Element układu chłodzenia nawiązuje do wentylatora m.in. z modelu 917.
Fot. Porsche
Spojler przywodzi na myśl Porsche 959.
Fot. Porsche
Jasny przekaz – cztery rury wydechowe sugerują, iż nie będzie to samochód elektryczny.
Fot. Porsche
Ciekawe rozwiązanie – uchwyt na telefon zamiast centralnego ekranu (znajdziemy je także np. w… bazowych wersjach Dacii).
Fot. Porsche
Minimalizm w najlepszym wydaniu. Oby wnętrze seryjnego auta nie odbiegało daleko od tego w koncepcie.
Fot. Porsche
Klasyczne w formie, ale adaptacyjne zegary (ruchomy obrotomierz i zmienne wyświetlanie danych).
Fot. Porsche

1 godzina temu












