
Ma rozmiary niewielkiego satelity, ale jego zdjęcia objęły już obszar ponad trzy razy większy od Polski. BlueBON pozostaje sprawny i pracuje dalej.
Nie potrzebował wielkiego teleskopu ani satelity ważącego kilka ton. BlueBON od 16 miesięcy regularnie kieruje kamerę w stronę Ziemi, a licznik zebranych danych doszedł już do około 450 GB. SatRev podaje, iż wykonane zobrazowania obejmują łącznie ponad milion kilometrów kwadratowych powierzchni planety. To ponad trzy razy tyle, ile wynosi powierzchnia całej Polski. Dla wrocławskiej firmy ważniejsze od samej liczby zdjęć jest to, iż satelita przez cały czas działa, a zastosowana w nim polska platforma właśnie zaliczyła długi test w prawdziwym kosmosie.
Poleciał w styczniu. Na adekwatną orbitę dostał podwózkę
BlueBON, oznaczany również jako SN-10, wystartował 14 stycznia 2025 r. z Kalifornii na pokładzie Falcona 9 w misji Transporter-12. Nie został jednak wypuszczony bezpośrednio tam, gdzie miał później pracować. Najpierw zabrał go orbitalny pojazd transferowy Mira firmy Impulse Space, który dostarczył 6U-XL CubeSata na docelową orbitę i dopiero tam go uwolnił.
Swoją pełną gotowość operacyjną BlueBON osiągnął pod koniec kwietnia 2025 r. Stąd właśnie bierze się podawane w tej chwili 16 miesięcy pracy, choć od samego startu minęło już nieco więcej czasu. Od rozpoczęcia adekwatnej fazy misji satelita regularnie wykonuje zadania obserwacyjne.
Na Spider’s Web pokazywaliśmy jego pierwsze zdjęcia już w czerwcu ubiegłego roku. Jedno z pierwszych zobrazowań wykonano 29 kwietnia nad Jemenem. Wtedy była to przede wszystkim demonstracja, iż platforma, optyka, orientacja satelity oraz przesył danych faktycznie działają. Dzisiaj można już mówić o kilkunastu miesiącach ciągłej eksploatacji.
Jeden piksel to niecałe 5 metrów Ziemi
BlueBON wykonuje zdjęcia wielospektralne z GSD na poziomie 4,75 m. Oznacza to w uproszczeniu, iż jeden piksel obrazu odpowiada fragmentowi terenu o wymiarze około 4,75 m. Pojedynczy pas obrazowania może mieć około 20 km szerokości i do 80 km długości.
Nie jest to więc satelita, z którego odczytamy tablicę rejestracyjną samochodu. Taka rozdzielczość jest jednak wystarczająca do śledzenia zmian na dużych obszarach: infrastruktury, wybrzeży, portów, upraw, skutków pożarów i powodzi czy zmian środowiskowych. Dane optyczne tego typu mają również zastosowania podwójnego przeznaczenia, ponieważ pozwalają budować świadomość sytuacyjną na dużym obszarze.
Szczególnie interesujący jest pierwotny cel BlueBON-a. Satelita powstał do obserwacji tzw. błękitnego węgla, czyli węgla magazynowanego przez przybrzeżne ekosystemy morskie, takie jak namorzyny, mokradła czy łąki trawy morskiej. Południowokoreański TelePIX, który odpowiada za optyczny ładunek misji, określa BlueBON jako pierwszego satelitę stworzonego specjalnie z myślą o wykrywaniu, monitorowaniu i ilościowej ocenie takich zasobów.
Polski satelita, ale z koreańskimi oczami
BlueBON nie jest do końca polskim satelitą. Jest przede wszystkim projektem międzynarodowym. Wrocławski SatRev zaprojektował i zbudował platformę satelitarną opartą na swojej architekturze Raccoon, odpowiada także za prowadzenie satelity na orbicie. Natomiast wielospektralny ładunek optyczny oraz technologie związane z analizą danych pochodzą od południowokoreańskiego TelePIX. Sam optyczny payload waży 3,8 kg i pobiera do 25 W mocy.
Sterowanie odbywa się z Centrum Kontroli Misji SatRev we Wrocławiu. Firma wykorzystuje w tej chwili m.in. własną i zarządzaną infrastrukturę naziemną we Wrocławiu oraz w Omanie. Zespół planuje obserwacje, sprawdza stan urządzenia, prowadzi sesje komunikacyjne i odbiera dane. Firma dostała 16 miesięcy danych na temat zachowania swojej platformy w warunkach orbitalnych: zasilania, kontroli orientacji, komunikacji i całej infrastruktury niezbędnej do prowadzenia misji.
450 GB to kilka na dysku. W kosmosie to już zupełnie inna bajka
Na domowym komputerze 450 GB nie robi chyba już na nikim specjalnego wrażenia. Tyle może zajmować kilka dużych gier AAA albo biblioteka filmów. W przypadku niewielkiego satelity trzeba jednak pamiętać, iż każdy bajt najpierw trzeba wyprodukować setki kilometrów nad Ziemią, zapisać, a później przesłać przez ograniczone okna łączności do stacji naziemnej.
Jeszcze ważniejsza jest powierzchnia objęta obserwacjami. SatRev mówi o ponad milionie kilometrów kwadratowych zobrazowań. Nie należy tej liczby interpretować jednak jako miliona kilometrów kwadratowych całkowicie unikalnej powierzchni, ponieważ podczas misji część miejsc może być obserwowana wielokrotnie. W obserwacji Ziemi właśnie powtarzalność jest zresztą bardzo cenna: dopiero porównanie zdjęć z różnych dni czy miesięcy pokazuje, co się zmieniło.
Warto też zaznaczyć, iż zarówno wynik 450 GB, jak i milion kilometrów kwadratowych pochodzi w tej chwili z podsumowania samego SatRev. Nie jest to niezależny audyt misji. Sam fakt startu, wdrożenia satelity, jego parametry optyczne i dalszą pracę potwierdzają jednak również partnerzy projektu, w tym TelePIX oraz operator pojazdu orbitalnego Mira.
Raccoon poleci ponownie jeszcze w tym roku
BlueBON nie ma zostać jednorazowym eksperymentem. SatRev poinformował, iż kolejny satelita zbudowany na bazie platformy Raccoon został już przekazany do wyniesienia. Ma polecieć jeszcze w 2026 r. w jednej z misji SpaceX. Wcześniejsze informacje firmy wskazywały na satelitę o masie około 10 kg, który ma zabrać 3 komercyjne ładunki i służyć do demonstracji technologii na orbicie.
Pod koniec 2025 r. jednym Falconem 9 poleciały m.in. polskie PIAST-y, satelita ICEYE oraz PW6U SatRev. Polska przestaje więc wysyłać na orbitę wyłącznie pojedyncze demonstratory i coraz częściej dochodzi do etapu, na którym satelita ma po prostu pracować i regularnie dostarczać dane.
450 GB można gwałtownie skopiować na zwykły dysk, a milion kilometrów kwadratowych można przeliczyć na efektowną liczbę powierzchni Polski. Znacznie trudniej zbudować jest jednak niewielkiego satelitę, wysłać go w kosmos i po kilkunastu miesiącach przez cały czas wydawać mu polecenia z Wrocławia. BlueBON zdążył już wyjść z etapu polski sprzęt poleciał w kosmos. Teraz po prostu wykonuje swoją robotę, do której został zaprojektowany.
*Źródło grafiki wprowadzającej: TelePIX / Canva Pro













