Polscy kibice driftingu mają powody do świętowania. Piotr Więcek wygrał drugą rundę sezonu Drift Masters na torze Jarama, pokonując w finale aktualnego mistrza serii, Conora Shanahana. Dla Polaka był to szczególny sukces – dokładnie na tym obiekcie przed rokiem jego udział zakończył się jeszcze przed główną częścią zawodów po ciężkim wypadku w kwalifikacjach.

Tegoroczna runda w Hiszpanii od początku była wyjątkowo wymagająca. Wysokie temperatury i szybki układ toru sprawiły ogromne problemy kierowcom oraz zespołom. Już podczas kwalifikacji doszło do licznych awarii silników, pożarów opon i wyjazdów poza tor. Lider klasyfikacji generalnej, Conor Shanahan, musiał zmagać się z poważną awarią silnika po uszkodzeniu paska alternatora jeszcze przed rozpoczęciem sesji kwalifikacyjnej.
Najlepszy wynik kwalifikacji wywalczył jednak James Deane, który zdobył 97 punktów. Tuż za nim uplasował się Paweł Korpuliński z wynikiem 96,2 punktu, potwierdzając bardzo mocne tempo polskich zawodników już od początku weekendu. Trzecie miejsce w kwalifikacjach zajął Mika Keski-Korpi.
Niedzielne pojedynki tylko podniosły poziom emocji. Jarama ponownie okazała się bezlitosna dla sprzętu. Awaria sprężarki wyeliminowała Lauriego Heinonena, problemy techniczne zatrzymały także Marco Zakourila i Yvesa Meyera. W ćwierćfinale z rywalizacji odpadł również Jack Shanahan, którego samochód odmówił posłuszeństwa podczas pojedynku właśnie z Więckiem.
Polak od początku fazy pucharowej prezentował znakomite tempo. Jednym z najważniejszych momentów zawodów był jego pojedynek z ubiegłorocznym zwycięzcą hiszpańskiej rundy, Oliverem Randalu. Pierwsza seria przejazdów była tak wyrównana, iż sędziowie zarządzili dogrywkę. W powtórce Więcek pojechał jeszcze lepiej i awansował do najlepszej ósemki.
Prawdziwy pokaz driftingu kibice zobaczyli jednak w półfinale. Naprzeciw Polaka stanął James Deane, jeden z najbardziej utytułowanych kierowców w historii Drift Masters. Obaj zawodnicy jechali praktycznie drzwi w drzwi, a sędziowie ponownie potrzebowali dodatkowego przejazdu. W decydującej dogrywce Więcek utrzymał minimalny dystans do samochodu rywala i wywalczył awans do finału.
W drugim półfinale Conor Shanahan pokonał Mikę Keski-Korpi, który mimo porażki zanotował najlepszy weekend w swojej karierze w Drift Masters. Fin później wygrał pojedynek o trzecie miejsce z Jamesem Deane’em i po raz pierwszy stanął na podium serii.
Finał był starciem dwóch kierowców walczących o mistrzostwo. Shanahan miał szansę na drugie zwycięstwo z rzędu po triumfie we Włoszech, ale tym razem lepszy okazał się Więcek. Polak wygrał zawody po niezwykle trudnej drodze przez drabinkę, w której musiał przejść aż dwa pojedynki zakończone dogrywkami.
Sukces w Madrycie sprawił, iż Piotr Więcek mocno zbliżył się do czołówki klasyfikacji generalnej sezonu 2026. Po dwóch rundach mistrzostwa zaczynają nabierać tempa, a walka o tytuł zapowiada się na jedną z najbardziej wyrównanych w historii Drift Masters.
Kolejna runda odbędzie się 13-14 czerwca na torze Mondello Park.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.















![Komputer to gry - "Byte" 81/12 [HISTORIA KOMPUTERÓW 65]](https://i1.ytimg.com/vi/CkO2iHtNgPY/maxresdefault.jpg)