Sztuczna inteligencja coraz śmielej trafia do samochodów, jednak kierowcy wciąż podchodzą z dużą ostrożnością do rozwiązań, które mogłyby całkowicie przejąć kontrolę nad pojazdem. Z najnowszego badania przeprowadzonego na zlecenie XPENG wynika, iż Polacy chętnie korzystają z systemów wspomagających jazdę, ale pełna autonomia przez cały czas nie budzi ich zaufania.
Badanie przeprowadzono w sześciu krajach Europy. Choć 82 proc. respondentów deklaruje, iż zna pojęcie sztucznej inteligencji, tylko 13 proc. byłoby dziś gotowych skorzystać z w pełni autonomicznego samochodu. Pokazuje to, iż największym wyzwaniem nie jest już sama technologia, ale przekonanie kierowców do jej bezpieczeństwa.
AI ma pomagać, a nie zastępować kierowcę
W Polsce największym zaufaniem cieszą się systemy wspomagania kierowcy (ADAS). Pozytywnie ocenia je 44 proc. ankietowanych, czyli nieco więcej niż wynosi średnia dla Europy. Znacznie mniej osób akceptuje rozwiązania, w których sztuczna inteligencja samodzielnie podejmuje decyzje podczas jazdy.
Tylko 22 proc. Polaków deklaruje, iż zaufałoby AI prowadzącej samochód w korkach, 21 proc. zaakceptowałoby przejęcie kontroli w sytuacji zagrożenia, a zaledwie 14 proc. byłoby gotowych skorzystać z w pełni autonomicznego robotaxi.
To pokazuje, iż kierowcy oczekują przede wszystkim technologii zwiększających bezpieczeństwo i komfort podróżowania, ale przez cały czas chcą zachować kontrolę nad pojazdem.
Europa ostrożniejsza od Chin
Badanie wskazuje również na wyraźne różnice między Europą a Chinami. Podczas gdy europejscy kierowcy najczęściej wybierają systemy wspierające prowadzenie, chińscy konsumenci znacznie częściej akceptują zaawansowaną autonomię.
Aż 71 proc. respondentów w Chinach deklaruje zaufanie do systemów wspomagania kierowcy, a ponad połowa nie ma problemu z tym, aby sztuczna inteligencja przejęła prowadzenie samochodu w określonych sytuacjach. W Europie podobny poziom akceptacji pozostaje na razie poza zasięgiem.
Systemy ADAS stają się standardem
W praktyce sztuczna inteligencja już dziś jest obecna w wielu nowych samochodach. Adaptacyjny tempomat, utrzymywanie pasa ruchu, rozpoznawanie znaków drogowych, automatyczne hamowanie awaryjne czy monitorowanie zmęczenia kierowcy wykorzystują algorytmy analizujące sytuację na drodze w czasie rzeczywistym.
To właśnie takie rozwiązania zdobywają największe zaufanie użytkowników, ponieważ wspierają kierowcę, zamiast całkowicie go zastępować.
Przyszłość należy do inteligentnego wsparcia
Wyniki badania pokazują, iż rozwój motoryzacji będzie opierał się przede wszystkim na stopniowym zwiększaniu możliwości systemów wspomagających jazdę. Choć producenci intensywnie pracują nad autonomicznymi samochodami, kierowcy przez cały czas wolą pozostawać za kierownicą i traktować sztuczną inteligencję jako pomocnika, a nie kierowcę.
To sugeruje, iż w najbliższych latach największą popularność będą zdobywać rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo i komfort codziennej jazdy, podczas gdy w pełni autonomiczne samochody wciąż pozostaną technologią przyszłości.
















