
Polska Grupa Zbrojeniowa stawia na bezzałogowe wozy bojowe i ciężki pancerz, a Poznań staje się kluczowym punktem na pancernej mapie Polski. PGZ planuje uruchomić w stolicy Wielkopolski produkcję bezzałogowych wozów bojowych oraz nowego Ciężkiego Bojowego Wozu Piechoty.
Polska Grupa Zbrojeniowa będzie produkować w Poznaniu nowy bezzałogowy wóz pancerny, a także nowy ciężki bojowy wóz piechoty. Takie informacje przekazał w Popołudniowej rozmowie Radia Poznań prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz.
O projekcie Adam Leszkiewicz rozmawiał z kierownictwem Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych w Poznaniu.
Chcemy Poznań i WZMoty uczynić ośrodkiem prac koncepcyjnych, a potem być może produkcyjnych, jeżeli chodzi o wóz pancerny, ale bez obsady personalnej, czyli taki rodzaj drona, ale pancernego, lądowego, który także jest potrzebny na polu bitwy. My tego dzisiaj w portfelu produktowym PGZ nie mamy. Nie ma tego także na wyposażeniu polskiej armii. Wóz ma stanowić wsparcie dla piechoty i wojsk pancernych na polu bitwy. Mógłby wykonywać między innymi misje bojowe oraz medyczne – powiedział Adam Leszkiewicz.
Według informacji rozgłośnia, w ciągu kilku tygodni zostanie podpisany list intencyjny w tej sprawie. Radio Poznań porzypomina, iż do Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych w Poznaniu w tym roku włączone zostaną zakłady Cegielskiego. Powstałe Wielkopolskie Centrum Pancerne będzie zaangażowane także w projekt nowego Ciężkiego Bojowego Wozu Piechoty (CBWP).
WZMoty dołączyły do konsorcjum z Hutą Stalowa Wola, która rozpoczęła projektowanie pojazdu. Natomiast produkcja nowego ciężkiego bojowego wozu piechoty zostanie przeniesiona do Poznania – przekazał na antenie Radia Poznań prezes PGZ.
Polska bezzałogowa armia
Polski przemysł obronny nie startuje w tym wyścigu od zera, choć dotychczasowe projekty realizowane były w lżejszej kategorii wagowej. Już teraz nad Wisłą testowane są rozwiązania, które przecierają szlaki dla cięższych konstrukcji. Przykładem mogą być drony z rodziny Hunter, opracowywane przez instytut Łukasiewicz-PIAP, czy zrobotyzowana platforma Kuna.
Te mniejsze, zwinne pojazdy, przeznaczone głównie do zadań patrolowo-rozpoznawczych czy wsparcia inżynieryjnego, udowadniają, iż polscy inżynierowie posiadają niezbędne know-how w zakresie sterowania i autonomii. Projekt z Poznania ma szansę przeskalować te doświadczenia, przenosząc robotyzację z poziomu lekkich łazików na poziom ciężkiego pancerza, zdolnego do bezpośredniej walki ogniowej.
Więcej na Spider’s Web:
Ciężki Bojowy Wóz Piechoty
Koncepcja Ciężkiego Bojowego Wozu Piechoty (CBWP) Ratel to odpowiedź na specyficzne potrzeby jednostek zmechanizowanych, które operują na pierwszej linii i wymagają maksymalnej ochrony balistycznej. W odróżnieniu od głośnego, pływającego Borsuka, nowy pojazd rezygnuje ze zdolności pokonywania przeszkód wodnych, co pozwoliło konstruktorom na drastyczne wzmocnienie opancerzenia bez restrykcyjnych limitów masy.
Koncepcja Ciężkiego Bojowego Wozu Piechoty (CBWP) Ratel Technologicznie wóz ma bazować na sprawdzonych elementach podwozia armatohaubicy Krab (wywodzących się z koreańskiej platformy K9), co w perspektywie lat ułatwi logistykę i serwisowanie sprzętu.
Uzbrojony w polską, bezzałogową wieżę ZSSW-30, CBWP ma stać się naturalnym partnerem dla zakupionych przez Polskę czołgów Abrams. Jego zadaniem nie będzie szybki manewr przez rzeki, ale towarzyszenie najcięższym brygadom w przełamywaniu obrony przeciwnika, zapewniając desantowi bezpieczeństwo, jakiego nie gwarantują lżejsze konstrukcje.














