Omoda 5 na dłużej. Pierwsze część testu za nami

1 godzina temu

Jak już informowaliśmy, Omoda 5 dołączyła do naszej redakcyjnej floty na test długodystansowy. Zamiast kilku dni i szybkiej oceny będziemy mieli okazję sprawdzić, jak kompaktowy SUV radzi sobie w codziennym użytkowaniu w mieście, na autostradzie i podczas dłuższych wyjazdów. Pierwsze kilometry już za nami.

Pierwsze wrażenie? Omoda 5 zdecydowanie chce się wyróżniać. Dynamiczna linia nadwozia i charakterystyczny przód sprawiają, iż samochód przyciąga uwagę, ale dla nas znacznie ważniejsze jest to, jak sprawdza się za kierownicą.

Pod maską pracuje benzynowy silnik 1.6 T-GDI o mocy 147 KM i 275 Nm momentu obrotowego, współpracujący z 7-biegową, dwusprzęgłową skrzynią DCT. Napęd trafia na przednie koła.

Po pierwszych kilometrach Omoda 5 daje się poznać przede wszystkim jako auto nastawione na komfort. Zawieszenie dobrze radzi sobie z miejskimi nierównościami, układ kierowniczy jest lekki, a automat pasuje do spokojnego charakteru samochodu. 147 KM nie robi z Omody sportowca, ale do codziennej jazdy dynamiki nie brakuje.

Dobre pierwsze wrażenie robi również kabina. Jest nowoczesna, bogato wyposażona i oferuje rozwiązania, których jeszcze niedawno szukalibyśmy raczej w samochodach z wyższej półki. W codziennym użytkowaniu doceniamy także wygodną pozycję za kierownicą i zestaw systemów wspierających kierowcę.

To jednak dopiero początek. W teście długodystansowym sprawdzimy przede wszystkim realne zużycie paliwa, komfort na długich trasach, działanie systemów asystujących i multimediów oraz praktyczność Omody 5 w codziennym użytkowaniu. Zobaczymy też, czy dobre pierwsze wrażenie utrzyma się po kilku tysiącach kilometrów.

Tekst i zdjęcia: Piotr Wielgus

Idź do oryginalnego materiału