Renault pokazało nowego Trafica, ale tym razem nie chodzi tylko o kolejną generację popularnego dostawczaka. Elektryczny furgon ma przejechać ponad 470 km, korzysta z instalacji 800 V, a w 20 minut może odzyskać choćby 280 km zasięgu.
Co więcej, Trafic jest dopiero początkiem większej ofensywy. Do 2028 roku Renault chce wprowadzić pięć nowych samochodów dostawczych.
Nowy Renault Trafic ma ponad 470 km zasięgu
Nowy Trafic Van E-Tech electric powstał od podstaw jako samochód elektryczny. Renault wykorzystało nową platformę RGEV medium van oraz instalację o napięciu 800 V.
Na papierze wygląda to obiecująco. Zasięg ma przekraczać 470 km według WLTP. Homologacja przez cały czas trwa, więc ostateczny wynik może się jeszcze zmienić.
W mieście możliwości są jeszcze większe. Renault podaje, iż zasięg może sięgać choćby 690 km. Producent przekonuje, iż w sprzyjających warunkach pozwoli to przepracować choćby pięć dni bez ładowania.
Najciekawiej wygląda jednak kwestia szybkiego ładowania.
W ciągu 20 minut Trafic może odzyskać do 280 km zasięgu. Podczas jazdy miejskiej wynik może wzrosnąć choćby do 380 km.
To ważna cecha samochodu dostawczego. Dla firmy każda godzina spędzona przy ładowarce oznacza przecież samochód, który w tym czasie nie wykonuje swojej pracy.

Renault nie zapomniało, iż to dostawczak
Elektryczny napęd nie oznacza tutaj rezygnacji z praktyczności. Nowy Trafic ma zaoferować do 5,8 mł przestrzeni ładunkowej i ładowność sięgającą 1,3 t.
Może również holować przyczepę o masie do 2 ton i przewieźć trzy europalety.
Renault zadbało też o parametry przydatne przede wszystkim podczas pracy w mieście. Średnica zawracania wynosi 10,3 m, a wysokość nadwozia nie przekracza 1,89 m. To oznacza, iż samochód powinien bez problemu zmieścić się w typowych garażach podziemnych.
Producent zwraca również uwagę na komfort. Wielodrążkowe zawieszenie tylnej osi, dobra widoczność i cicha praca elektrycznego napędu mają sprawić, iż prowadzenie Trafica będzie bardziej zbliżone do samochodu osobowego.
To pierwszy z pięciu nowych modeli
Nowy Trafic jest dla Renault istotny również z innego powodu. To pierwszy z pięciu nowych samochodów dostawczych, które marka zamierza wprowadzić do 2028 roku.
Nowa gama powstaje w ramach planu strategicznego futuREady. Renault chce w ten sposób mocniej postawić na segment samochodów dostawczych, który od lat jest jednym z filarów europejskiej działalności marki.
Sam Trafic będzie dostępny w kilku wersjach. Furgon ma pojawić się w ofercie do końca tego roku. W 2027 roku dołączą do niego wersje z platformą oraz przedłużoną kabiną.
Na tym jednak ofensywa się nie skończy. Renault ma w ciągu najbliższych dwóch lat pokazać jeszcze cztery nowe dostawcze modele.

Trafic będzie aktualizowany jak telefon
Jedną z ciekawszych zmian jest architektura Software-Defined Van. Renault zastosowało ją po raz pierwszy w swojej gamie samochodów dostawczych.
W praktyce oznacza to większą rolę oprogramowania. Samochód może otrzymywać aktualizacje, a producent chce również dodawać nowe funkcje już po zakupie pojazdu.
Nowa architektura ogranicza liczbę układów sterujących. Zamiast około 80 osobnych jednostek zastosowano dwa superkomputery, które zarządzają najważniejszymi funkcjami samochodu.
Renault liczy również na to, iż zbierane w ten sposób dane pomogą firmom lepiej zarządzać flotami i wcześniej wykrywać potencjalne problemy.
Renault chce obniżyć koszty użytkowania
Dla klientów biznesowych najważniejsze nie zawsze są jednak nowe technologie. Liczy się przede wszystkim to, ile samochód będzie kosztował w codziennej pracy.
Renault deklaruje, iż całkowity koszt posiadania nowego Trafica elektrycznego będzie o 10 proc. niższy niż w przypadku porównywalnego modelu spalinowego.
Samochód będzie też przystosowany do różnego rodzaju zabudów. Otrzyma między innymi funkcję V2L, która pozwala zasilać z akumulatora zewnętrzne urządzenia. W przyszłości pojawi się również ePTO, przeznaczone między innymi do bardziej wymagających zabudów, takich jak chłodnia czy ambulans.
Na tym Renault chce budować swoją przewagę w segmencie dostawczaków. Nowy Trafic ma być jednocześnie elektryczny, praktyczny i łatwy do dostosowania do konkretnej działalności.
A ponieważ jest dopiero pierwszym z pięciu nowych modeli, Renault wyraźnie pokazuje, iż w najbliższych latach zamierza mocniej powalczyć o klientów biznesowych.















