Nowy Hyundai zaskakuje stylistyką. To nie jest koncept, tylko model produkcyjny

5 dni temu

To niezwykłe, jaką drogę przebył ten południowokoreański producent. Jeszcze dwie dekady temu nie miał ugruntowanej pozycji w Europie. Dziś stanowi jeden z fundamentów tego rynku. Teraz do jego floty dołącza nowy Hyundai, który jest kolejnym dowodem na odwagę tamtejszych projektantów.

Koreańska awangarda

To model IONIQ 3, który właśnie został zaprezentowany. To oznacza, iż w drugiej połowie tego roku powinien trafić na lokalne drogi. Czy będzie ich częstym bywalcem? Na Zachodzie na pewno. U nas może nie być aż tak rozchwytywany ze względu na zastosowany napęd, który nie ma nic wspólnego z konwencjonalnością.

Niemniej jednak rozumiemy strategiczną dwutorowość. Fajnie, iż auta elektryczne tej firmy nie są nudne i potrafią wzbudzać emocje. Nowy Hyundai potwierdza, iż może być oryginalnie, ciekawie i widowiskowo zarazem.

Nowy Hyundai IONIQ 3 – profil, fot. Hyundai

Jak sama nazwa wskazuje, będzie najmniejszym modelem we w gamie pojazdów akumulatorowych tej azjatyckiej marki. Już na zdjęciach widać, iż jest węższy i krótszy, niż „Piątka„. Wpisuje się w segment B.

Potwierdzają to wymiary. Ma 4170 milimetrów długości, co oznacza niemal identyczny wymiar, jak w jego spalinowym odpowiedniku, czyli Bayonie. Sylwetki tych aut są jednak zgoła inne. I to z każdej strony.

Nowy Hyundai wygląda widowiskowo

Przód lekko nawiązuje do Ioniqa 6, co podkreślają wąskie listwy LED do jazdy dziennej i umieszczone pod nimi reflektory, które sąsiadują także ze świecącymi kwadratami znajdującymi się w miejscu klasycznego grilla. Zderzak też wygląda dobrze. Stanowi element wersji N Line.

Profil ma w sobie coś z Velostera. Nowy Hyundai jest od niego wyraźnie wyższy, ale same proporcje poszczególnych części wydają się zbliżone. Moda na crossovery trwa w najlepsze, dlatego plastikowe osłony w dolnych partiach musiały zostać zamontowane.

Nowy Hyundai IONIQ 3 – przód, fot. Hyundai

Wrażenie robi wyraźnie zwężająca się linia przeszkleń bocznych. Dzięki „zabawie kolorami’, sylwetka wygląda na bardziej dynamiczną, niż jest w rzeczywistości, co podkreśla niemal płasko poprowadzony dach.

Tył jest najbardziej oryginalny. Szybę przedzielono spojlerem, a samą klapę poprowadzono praktycznie w pionie. To dodało masywności. Minimalistyczne lampy też prezentują się okazale, podobnie jak dyfuzor.

Wnętrze w innym stylu

Projektanci postanowili wprowadzić całkowicie nowy kokpit, który jest mieszanką różnych motywów. Cyfrowe zegary osadzono głęboko na podszybiu. Ich wskazania obserwuje się nad wieńcem małej kierownicy, co przywodzi na myśl pomysły z Peugeota.

Centralne miejsce zajmuje dotykowy ekran multimedialny z interfejsem przypominającym ten w instrumencie zastosowanym w Passacie. Gabarytowo też można mówić o podobieństwie. Tu jednak wygospodarowano przestrzeń na dodatkowe pokrętła i klawisze.

Nowy Hyundai IONIQ 3 – kokpit, fot. Hyundai

Natomiast kształty wykończenia mogą lekko kojarzyć się z Renault 5. Pomimo takiej mieszanki, wszystko do siebie pasuje, dlatego autorom należą się niskie pokłony. Przestrzeń we wnętrzu będzie możliwa po bezpośrednim kontakcie.

Warty uwagi jest głęboki bagażnik o pojemności 441 litrów. Okraszono ją praktycznymi rozwiązaniami, wśród których warto wyróżnić przenośne haczyki, magnesy pod latarkę, zapach, wnęki i mocowania.

Nowy Hyundai skrywa napęd elektryczny

Koreański model bazuje na architekturze 400-woltowej o nazwie E-GMP. Tę samą zastosowano w Kii EV4. Nie jest to niespodzianka, skoro obie marki są równie ważnymi częściami tego samego koncernu z Korei Południowej.

Nowy Hyundai IONIQ 3 – tył, fot. Hyundai

Większość konfiguracji ma być przystępna cenowo, co oznacza, iż ich moc będzie umiarkowana. Niemniej jednak pojawi się także wariant z lepszymi osiągami. Nowy Hyundai zaoferuje m.in.:

  • 144 KM, 250 Nm, baterię 42,2 kWh, przedni napęd, 344 km zasięgu WLTP
  • 133 KM, 250 Nm, baterię 61 kWh, przedni napęd, 496 km zasięgu WLTP
  • 288 KM, baterię 61 kWh, napęd AWD (więcej szczegółów wkrótce)

Produkcja tego samochodu będzie odbywała się w Turcji. Wśród jego głównych rywali upatruje się Forda Pumę Gen-e. Za kilka tygodni powinniśmy poznać cennik, który będzie obowiązywał w naszym kraju.

Idź do oryginalnego materiału