
Tegoroczne targi Poznań Motor Show po raz kolejny udowadniają, iż motoryzacyjny układ sił ulega drastycznej zmianie. Chińskie marki Omoda i Jaecoo (należące do giganta Chery) oficjalnie zaprezentowały polskie cenniki i specyfikacje dwóch nowych modeli hybrydowych.
Koncern z Państwa Środka ewidentnie nie zamierza walczyć o klienta wyłącznie niską ceną, ale wytacza ciężkie działa w postaci bogatego wyposażenia standardowego i agresywnej polityki gwarancyjnej.
W ofercie importera debiutują dwa zupełnie różne samochody, które mają zagospodarować odmienne segmenty rynku. Mniejszy model to klasyczna, samoładująca się hybryda (HEV), celująca w klientów, którzy do tej pory rozważali auta koreańskie lub japońskie. Z kolei flagowy, duży SUV to już hybryda typu plug-in o parametrach, które na papierze rzucają wyzwanie segmentowi premium.

Jaecoo 7 Hybrid: rynkowy pragmatyzm
Podstawową nowością jest spalinowo-elektryczna odmiana bestsellerowego modelu Jaecoo 7. Zamiast wymagać od użytkownika ładowania z gniazdka, producent postawił tu na klasyczny układ zamknięty (HEV). Sercem napędu jest silnik benzynowy 1.5 T-GDi, który w połączeniu z jednostką elektryczną generuje łączną moc 224 KM. Taka konfiguracja pozwala na osiągnięcie pierwszej setki w 8,3 sekundy, przy deklarowanym średnim zużyciu paliwa na poziomie 5,5 litra (według normy WLTP).
Cennik tego modelu zaczyna się od 139 900 zł za wersję Select, podczas gdy wyższy wariant Exclusive wyceniono na 149 900 zł. To poziom, który sprawia, iż Jaecoo 7 staje się bardzo groźnym graczem w zatłoczonym segmencie kompaktowych SUV-ów.

Jaecoo 8 Super Hybrid: wszystko w standardzie
Znacznie ciekawiej z perspektywy technologicznej i biznesowej prezentuje się największe auto w gamie – Jaecoo 8. To hybryda typu plug-in (PHEV), która dysponuje łączną mocą 428 KM, momentem obrotowym 580 Nm i napędem na cztery koła. Producent deklaruje, iż pojemny akumulator pozwala na pokonanie choćby 134 kilometrów w trybie czysto elektrycznym.
Chińczycy przyjęli tu ciekawą strategię sprzedażową – całkowicie zrezygnowali z list opcji. Auto dostępne jest w jednej, maksymalnie wyposażonej wersji Premium. Klient wybiera jedynie liczbę miejsc w kabinie:
- Wersja 5-osobowa kosztuje 219 900 zł.
- Wersja 7-osobowa wymaga dopłaty w wysokości 5 000 zł (224 900 zł).

Jak kupić zaufanie Europejczyka?
Lektura cenników i materiałów prasowych ujawnia jednak najmocniejszą broń producenta – pakiety ochronne. Obok standardowej, 7-letniej gwarancji na pojazd (z limitem do 150 000 km) i 8-letniej ochrony na podzespoły układu hybrydowego, importer oferuje na start ubezpieczenie komunikacyjne OC/AC oraz polisę GAP, gdzie każdy z pakietów kosztuje symboliczną złotówkę.
Z rynkowego punktu widzenia to nie jest zwykła promocja, a starannie skalkulowany ruch. Największą obawą europejskich konsumentów przed zakupem auta nowej, chińskiej marki nie jest awaryjność w pierwszym roku, ale drastyczna utrata wartości przy odsprzedaży. Ubezpieczenie GAP, chroniące przed finansowymi skutkami spadku wartości rynkowej pojazdu w przypadku szkody całkowitej lub kradzieży, to jasny komunikat: „bierzemy ryzyko rynkowej nowości na siebie”. jeżeli dołożymy do tego parametry napędowe w cenie, do której zachodni rywale nie potrafią lub nie chcą się zbliżyć, przed tradycyjnymi markami rysuje się bardzo trudny kwartał sprzedażowy. Poniżej galeria zdjęć aut obu marek wystawianych na tegorocznym Poznań Motor Show.
Jeśli artykuł Hybrydowe uderzenie z Chin. Jaecoo odkrywa ceny modeli 7 i 8, celując w rynkowych wyjadaczy [galeria] nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

1 godzina temu














