Nowe auta wychodzą z cienia importu

1 tydzień temu

Przez lata to import samochodów używanych nadawał ton polskiemu rynkowi motoryzacyjnemu. Dziś przewaga tego segmentu wyraźnie maleje: sprzedaż nowych aut zbliża się do skali importu, a dealerzy mówią o możliwej zmianie strukturalnej. Nie oznacza to jednak szybkiego odmłodzenia parku pojazdów, bo wiek sprowadzanych samochodów wciąż pozostaje jednym z głównych wyzwań rynku.

Rok 2025 był rekordowy dla rynku nowych samochodów osobowych w Polsce. Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, opartych na Centralnej Ewidencji Pojazdów, z salonów wyjechało 597,5 tys. aut. Dla porównania w 2009 r. sprzedaż nowych samochodów osobowych wyniosła 262 tys. egzemplarzy. W tym samym czasie istotnie zmieniła się relacja między rynkiem aut nowych a importem pojazdów używanych.

Import traci dystans

W 2009 r. do Polski sprowadzono 715 tys. samochodów używanych, podczas gdy sprzedaż nowych aut osobowych w salonach wyniosła 262 tys. sztuk. Na jeden nowy samochód przypadało więc 2,6 auta używanego z importu, a relacja sprzedaży nowych pojazdów do importu wynosiła 38,6%. W 2025 r. wskaźnik ten wzrósł do 69,7% – na jedno auto z salonu przypadało już tylko 1,4 samochodu używanego sprowadzonego zza granicy. To jedna z najważniejszych zmian widocznych w długoterminowych statystykach rynku.

Przełom po 2016 r.

Eksperci ZDS za punkt zwrotny uznają 2016 r., kiedy na rynku zaczęły być widoczne efekty zmian podatkowo-prawnych wprowadzonych dwa lata wcześniej. Nowe zasady odliczania VAT od samochodów kupowanych przez firmy i przedsiębiorców zwiększyły atrakcyjność zakupu nowych pojazdów i w kolejnych latach wsparły popyt generowany przez klientów biznesowych.

Od kwietnia 2014 r. w Polsce przestały obowiązywać wcześniejsze limity kwotowe odliczenia VAT od zakupu aut przez firmy i przedsiębiorców. Przed zmianą można było odliczyć maksymalnie 6 tys. zł podatku, natomiast po jej wprowadzeniu zaczęły obowiązywać limity procentowe – 50% lub 100% – już bez ograniczenia kwotowego – przypomina Waldemar Świercz, ekspert i członek Rady Dealerów ZDS oraz dyrektor zarządzający Grupy Carsed. – Zmiana ta bardzo pozytywnie wpłynęła na sprzedaż nowych samochodów w Polsce, napędzaną przede wszystkim zakupami klientów firmowych. Jako branża dealerska i Związek Dealerów Samochodów intensywnie zabiegaliśmy o takie przepisy, przekonani, iż przełożą się one na wzrost sprzedaży nowych pojazdów, a tym samym na kondycję nie tylko dealerów, ale także całego rynku motoryzacyjnego – dodaje.

Według analizy ZDS po 2016 r. kierunki zmian stały się wyraźne: import samochodów używanych zaczął maleć, a sprzedaż nowych aut rosła. W latach 2016–2025 liczba sprowadzonych pojazdów używanych zmniejszyła się o 9,9% – z 952,1 tys. do 857,5 tys. W tym samym okresie sprzedaż nowych samochodów osobowych wzrosła o 43,6% – z 416,1 tys. do 597,4 tys. sztuk.

Zbliżanie się obu wolumenów wyraźnie przyspieszyło w ostatnich dwóch latach. Dla branży dealerskiej może to oznaczać początek głębszej zmiany strukturalnej: stopniowego przesuwania popytu z rynku importowanych aut używanych w stronę pojazdów nowych, często finansowanych w modelach bardziej dostępnych dla klientów indywidualnych i firm.

Analizy Związku Dealerów Samochodów oraz wielu innych ekspertów rynku motoryzacyjnego wskazują, iż wielkości importu aut używanych i sprzedaży nowych mogą zrównać się szybciej, niż nam się wydaje – być może już w przyszłym roku. Nadrzędnym celem naszej organizacji jest promowanie i wspieranie sprzedaży nowych samochodów w Polsce, dlatego cieszymy się, iż na naszych oczach zaczyna dokonywać się historyczna zmiana. Możemy powiedzieć, iż Polacy coraz częściej wybierają samochody nowe zamiast używanych sprowadzanych zza granicy. Oczywiście proces ten nie jest zero-jedynkowy. Składają się na niego m.in. dojrzewanie polskiego rynku, rozwój form finansowania ułatwiających zakup pojazdu fabrycznie nowego oraz ekspansja atrakcyjnie wycenionych marek chińskich – podsumowuje Paweł Tuzinek, prezes ZDS.

Park aut przez cały czas się starzeje

Zmiana relacji między sprzedażą nowych samochodów a importem używanych nie oznacza jednak szybkiego odmłodzenia parku pojazdów. Według danych przywoływanych przez ZDS średni wiek samochodu osobowego zarejestrowanego w Polsce przez cały czas rośnie: w 2016 r. wynosił 13,6 roku, w 2024 r. – 15,2 roku, a w 2025 r. wzrósł do 15,3 roku.

Przyczyną jest przede wszystkim struktura wieku samochodów sprowadzanych zza granicy. Od kilku lat pozostaje ona podobna: zgodnie z danymi PZPM około połowa aut importowanych do Polski ma ponad 10, a choćby 15 lat. Jednocześnie po polskich drogach porusza się już około 21–23 mln zarejestrowanych samochodów osobowych, zależnie od przyjętej metodologii liczenia. Przy tak dużej bazie choćby rekordowa sprzedaż nowych pojazdów tylko stopniowo wpływa na średni wiek krajowego parku. Starsze auta, które zostały już zarejestrowane, pozostaną w ewidencjach i na drogach jeszcze przez wiele lat, przez cały czas podnosząc średni wiek pojazdów.

(JS) Źródło: Informacja prasowa

Idź do oryginalnego materiału