Nowa Kia K4 Kombi wjeżdża do Polski. Wygląda świetnie, a jej cena zwala z nóg

2 godzin temu
Segment kompaktów w Polsce to potęga, bo tylko w ubiegłym roku zgarnął aż 16,5 proc. rynku. Jednak to, co właśnie zrobiła Kia, może wywrócić ten stolik. Przyjrzałem się oficjalnemu cennikowi modelu Kia K4 Kombi i muszę przyznać, iż jeżeli szukacie auta, które oferuje maksimum rozsądku bez rezygnacji z nowoczesności, to możecie przestać szukać. Koreańczycy właśnie udowodnili, iż ogromna przestrzeń i technologia rodem z klasy premium nie muszą kosztować fortuny.


Zacznijmy od konkretów, bo to one robią największe wrażenie. Cennik K4 Kombi otwiera kwota 115 490 zł. Za te pieniądze otrzymujemy wersję M z silnikiem 1.0 T-GDI o mocy 115 KM. Co najciekawsze, dopłata do nadwozia kombi wynosi jedynie 6 000 zł w stosunku do hatchbacka. To wręcz niespotykana oferta, biorąc pod uwagę, ile dodatkowej praktyczności dostajemy w zamian.

Dla tych, którzy potrzebują więcej dynamiki, przygotowano jednostkę 1.6 T-GDI. Wersja 150-konna ze skrzynią dwusprzęgłową DCT kosztuje o 9 tys. zł więcej, a na szczycie skali ląduje wypasiona wersja GT-Line o mocy 180 KM, wyceniona na 164 990 zł.

Cyfrowa rewolucja i "Hey Kia"


Kiedy wsiądziecie do środka, zapomnicie, iż to "tylko" kompakt. Patrząc na same dane, to rozstaw osi wynoszący 2720 mm sprawia, iż auto staje na pograniczu segmentów C i D. Ma to dawać odzwierciedlenie w przestrzeni na tylnej kanapie, bo miejsca na nogi ma być tyle, co w limuzynach.

Ale to deska rozdzielcza kradnie show. Mamy tu potężny panel zintegrowanych ekranów: 12,3-calowe cyfrowe wskaźniki, dotykowy panel klimatyzacji oraz drugi 12,3-calowy ekran multimediów.

Technologia "user-friendly" to tutaj standard. System obsługuje bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto, a dzięki usługom Kia Connect możecie liczyć na aktualizacje OTA (Over-the-Air) czy... streaming Netflixa i YouTube’a podczas postoju.

Jest też inteligentny asystent głosowy wywoływany komendą "Hey Kia". Choć na razie nie mówi po polsku, to pokazuje kierunek, w którym idzie marka. Do tego dochodzą smaczki takie jak cyfrowy kluczyk w telefonie czy genialne audio Harman Kardon.

Bagażnik, który pomieści wszystko, i silniki na każdą kieszeń


Jeśli szukacie auta rodzinnego, kluczowym parametrem jest kufer. Pojemność bagażnika wynosząca aż 604 litry stawia K4 Kombi w ścisłej czołówce klasy. Dostęp ułatwia elektrycznie sterowana klapa, która otwiera się bezdotykowo. To zbawienie, gdy wracacie z zakupami w obu rękach. Całe nadwozie ma blisko 4,7 metra długości, co w połączeniu ze smukłą sylwetką sprawia, iż auto wygląda na droższe i większe niż jest w rzeczywistości.

Pod maską na razie królują sprawdzone jednostki spalinowe. Jak już wspomniałem możecie wybrać 1.0 T-GDI (115 KM) dla oszczędnych z manualną skrzynią lub 1.6 T-GDI (150 lub 180 KM) idealne na trasy, parowane z szybkim automatem 7DCT.

Pojawi się jeszcze wersja hybrydowa, która dołączy do oferty jeszcze w 2026 roku, domykając gamę ekologicznych napędów.

Bezpieczeństwo z najwyższej półki


Trzeba też dodać, iż to nie jest auto, w którym oszczędzano na systemach wsparcia. Bogate wyposażenie K4 Kombi obejmuje rozwiązania, których próżno szukać u konkurencji w tej cenie.

Mamy tu m.in. system monitorowania martwego pola z funkcją wyświetlania obrazu na zegarach (Blind-Spot View Monitor) oraz zaawansowanego asystenta jazdy po autostradzie (HDA 2.0), który nie tylko trzyma pas, ale pomaga też przy jego zmianie.

Kia K4 Kombi to bez dwóch zdań jedna z ciekawszych premier 2026 roku. Łączy w sobie cechy idealnego auta flotowego z funkcjonalnością, której potrzebuje każda rodzina. Przy takim stosunku ceny do jakości może to być poważny gracz w tym roku.

Idź do oryginalnego materiału