Nowa era lotów długodystansowych. Dasz radę spędzić 24h w samolocie?

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Oto początek nowej epoki w lotnictwie pasażerskim. Po 24 godz. i 23 min w powietrzu Airbus A350-1000ULR zakończył lot z Melbourne do Tuluzy. Bez międzylądowania i tankowania. To nowy rekord świata.

Przez niemal 21 lat rekord najdłuższego lotu testowego samolotu pasażerskiego należał do Boeinga 777-200LR. Teraz historia lotnictwa komunikacyjnego doczekała się zmiany. Airbus A350-1000ULR, czyli specjalna wersja szerokokadłubowego samolotu przygotowywana dla australijskich linii Qantas, pozostawał w powietrzu przez 24 godz. i 23 min. To najdłuższy bezpośredni lot testowy wykonany przez pasażerską maszynę w historii.

Za rekordowym przelotem stoi program Project Sunrise, którego celem jest uruchomienie bezpośrednich połączeń z Australii do Europy i wschodniego wybrzeża Ameryki Północnej. Airbus chce udowodnić, iż współczesne samoloty pasażerskie są w stanie bezpiecznie pokonywać dystanse wcześniej zarezerwowane głównie dla maszyn wojskowych lub specjalistycznych konstrukcji dalekiego zasięgu.

Airbus A350-1000ULR przeleciał ponad 23 tys. km

Samolot testowy o numerze rejestracyjnym F-WULR i numerze seryjnym MSN707 rozpoczął swój rekordowy lot w Melbourne. Następnie skierował się nad Pacyfik, przeleciał nad Ameryką Północną, a później nad Atlantykiem, by zakończyć podróż w bazie Airbusa w Tuluzie we Francji.

Łącznie maszyna spędziła w powietrzu 24 godz. i 23 min, pokonując dystans 23 075 km. To wynik, który pokazuje, jak bardzo zmieniły się możliwości współczesnych samolotów pasażerskich. Jeszcze kilkanaście lat temu lot trwający ponad 20 godz. był uznawany za wyjątkowe osiągnięcie, dziś staje się realnym kierunkiem rozwoju rynku lotniczego.

Ciekawym elementem rekordowego rejsu było samo lądowanie. Tuż przed przyziemieniem załoga wykonała procedurę go-around, czyli przerwane podejście do lądowania. Manewr ten, wykonywany między innymi ze względów bezpieczeństwa lub operacyjnych, spowodował dodatkowe wydłużenie lotu i pozwolił ustanowić oficjalny rekordowy czas.

Lot wzbudził ogromne zainteresowanie wśród miłośników lotnictwa. Według danych serwisu Flightradar24 trasę maszyny przed lądowaniem obserwowało ponad 125 tys. użytkowników.

Touchdown! ✈️

After 24 hours and 23 minutes in the air, the A350-1000ULR has completed the flight from Melbourne to Toulouse. pic.twitter.com/D5gnynjPOh

— Flightradar24 (@flightradar24) July 28, 2026

Boeing 777-200LR stracił rekord po dwóch dekadach

Poprzedni rekord należał do Boeinga 777-200LR Worldliner. Amerykańska konstrukcja ustanowiła go w listopadzie 2005 r. podczas specjalnego lotu testowego.

W dniach 9–10 listopada 2005 r. Boeing 777-200LR przeleciał bez międzylądowania trasę z Hongkongu do Londynu, wybierając nietypowy kierunek przez Pacyfik. Samolot pokonał wtedy około 21 600 km, pozostając w powietrzu przez 22 godz. i 42 min.

Airbus A350-1000ULR

Był to wynik, który przez lata pozostawał symbolem możliwości samolotów pasażerskich dalekiego zasięgu. Boeing 777-200LR został zaprojektowany właśnie z myślą o takich rekordowych trasach i przez długi czas był uznawany za jedną z najbardziej zaawansowanych maszyn komunikacyjnych świata.

Teraz rekord przeszedł w ręce Airbusa. Nie chodzi wyłącznie o prestiżową rywalizację dwóch największych producentów samolotów pasażerskich. Wynik A350-1000ULR jest przede wszystkim potwierdzeniem, iż konstrukcja jest gotowa do pracy na najbardziej wymagających trasach komercyjnych.

A350-1000ULR powstał dla najdłuższych lotów pasażerskich świata

Airbus A350-1000ULR został opracowany specjalnie dla australijskich linii Qantas i ich programu Project Sunrise. Jego zadaniem będzie wykonywanie bezpośrednich lotów między Australią a Europą oraz wschodnim wybrzeżem Stanów Zjednoczonych.

Obecnie pasażerowie podróżujący z Australii do takich miejsc jak Londyn czy Nowy Jork często muszą korzystać z połączeń z przesiadką. Project Sunrise ma to zmienić. Samoloty A350-1000ULR mają umożliwić regularne rejsy bez żadnego międzylądowania, a czas podróży ma wynosić około 21–22 godzin.

Airbus A350-1000ULR

Największym wyzwaniem podczas takich lotów jest oczywiście zasięg. Airbus zmodyfikował standardowego A350-1000, zwiększając jego możliwości paliwowe i dostosowując konstrukcję do ekstremalnie długich tras. Kluczowym elementem jest dodatkowy zbiornik paliwa, który pozwala zabrać większy zapas paliwa bez konieczności instalowania dodatkowych zbiorników zewnętrznych.

Maszyna jest napędzana silnikami Rolls-Royce Trent XWB, jednymi z najnowocześniejszych jednostek stosowanych w tej chwili w lotnictwie cywilnym. Charakteryzują się wysoką efektywnością paliwową, co ma ogromne znaczenie podczas lotów trwających ponad 20 godz.

Qantas rozpocznie loty A350-1000ULR w 2027 r.

Rekordowy samolot MSN707 pozostanie maszyną testową i nie zostanie przekazany liniom lotniczym. Pierwszy egzemplarz przeznaczony dla Qantas będzie miał numer seryjny MSN814.

Australijski przewoźnik zamówił łącznie 12 Airbusów A350-1000ULR. Według obecnego harmonogramu pierwsze komercyjne loty w ramach Project Sunrise mają rozpocząć się w październiku 2027 r.

Pierwszym kierunkiem ma być połączenie Sydney–Londyn, które stanie się jednym z najdłuższych regularnych lotów pasażerskich na świecie. Qantas planuje rozpoczęcie sprzedaży biletów na tę trasę wcześniej, jeszcze przed dostarczeniem pierwszego samolotu, który otrzyma nazwę Vega.

Dla australijskich linii będzie to historyczny moment. Qantas od lat rozwija ideę bezpośrednich połączeń między Australią a resztą świata, ale dopiero najnowsze technologie pozwalają realizować ten plan na dużą skalę.

Era lotów trwających całą dobę coraz bliżej

Rekord Airbusa pokazuje kierunek, w którym zmierza współczesne lotnictwo pasażerskie. Linie lotnicze coraz częściej inwestują w samoloty zdolne do wykonywania bardzo długich tras, ponieważ pasażerowie oczekują krótszych podróży i mniejszej liczby przesiadek.

Jeszcze niedawno lot trwający ponad 20 godz. wydawał się granicą możliwości. Dziś Airbus A350-1000ULR udowadnia, iż technicznie możliwe jest znacznie więcej. Pozostaje już tylko pytanie, jak gwałtownie pasażerowie przyzwyczają się do spędzania całej doby w jednym samolocie.

Nowy rekord nie jest więc wyłącznie pojedynczym wyczynem testowym. To zapowiedź nowej epoki w lotnictwie, w której odległość między kontynentami będzie miała coraz mniejsze znaczenie.

Idź do oryginalnego materiału