Dopiero co wspomniałem na blogu Trucker On Road o współpracy aplikacji LKW APP z Europejską Agencją Kosmiczną. Sam przyznam, iż dla wielu kierowców zawodowych mogło to brzmieć trochę jak wizja transportu rodem z filmów science-fiction. Pisałem o tym TUTAJ: https://truckeronroad.com/esa-pomoze-kierowcom-znalezc-parking-kosmiczna-technologia-w-lkw-app-wjezdza-do-transportu-ciezkiego/
Tymczasem za naszą zachodnią granicą ruszył kolejny projekt, który pokazuje, jak bardzo cyfryzacja wkracza do codziennej pracy kierowców ciężarówek. Tym razem nie chodzi jednak o satelity, ale o wykorzystanie danych pochodzących z systemu poboru myta. Niemcy uruchomili właśnie ogólnokrajowy system monitorowania zajętości parkingów dla ciężarówek, który ma pomóc kierowcom znaleźć wolne miejsce do odbycia obowiązkowej pauzy.
Problem, który zna każdy kierowca
Każdy, kto regularnie jeździ po niemieckich autostradach, zna ten scenariusz. Zbliża się koniec czasu pracy, tachograf przypomina o konieczności odpoczynku, a kolejne parkingi świecą pustkami jedynie na ekranie nawigacji. W rzeczywistości okazują się przepełnione już wiele kilometrów wcześniej.
W efekcie wielu kierowców zmuszonych jest do dalszego poszukiwania miejsca lub parkowania tam, gdzie nie powinno się parkować – na pasach wjazdowych, wyjazdowych czy poboczach. To problem zarówno bezpieczeństwa, jak i przestrzegania przepisów dotyczących czasu pracy kierowców.
Czym jest SID?
Nowy niemiecki system otrzymał nazwę SID (Stellplatz-Informationsdienst), czyli System Informacji o Miejscach Parkingowych.
Jego zadaniem jest pokazywanie aktualnego stopnia zajętości parkingów dla ciężarówek na terenie całych Niemiec. Dane trafiają do państwowej platformy Mobilithek, skąd mogą być pobierane przez producentów nawigacji, aplikacji transportowych oraz systemów flotowych. Dzięki temu kierowca może sprawdzić sytuację jeszcze przed dojazdem do parkingu.
Według niemieckiego Ministerstwa Transportu system obejmuje w tej chwili około 1850 parkingów przy autostradach, a w kolejnych etapach mają zostać do niego dołączone również parkingi przy drogach federalnych, prywatne parkingi oraz autohofy.
Jak to działa?
Najciekawsze jest źródło danych.
SID nie korzysta z kamer rozmieszczonych na parkingach ani z dodatkowych czujników montowanych przy miejscach postojowych. Zamiast tego wykorzystuje informacje pochodzące z niemieckiego systemu poboru opłat drogowych Toll Collect.
Urządzenia pokładowe OBU zamontowane w ciężarówkach regularnie przesyłają dane związane z przejazdem pojazdu. Na podstawie informacji o wjazdach i wyjazdach z parkingów system potrafi oszacować stopień zajętości poszczególnych obiektów. Dane są pseudonimizowane, co oznacza, iż nie pozwalają na identyfikację konkretnego pojazdu czy kierowcy.
Aktualizacja choćby co minutę
Według informacji Toll Collect dane mają charakter niemal rzeczywisty.
System aktualizuje informacje o zajętości parkingów przy każdej zmianie sytuacji, maksymalnie raz na minutę. w tej chwili kierowcy otrzymują prosty komunikat:
- są wolne miejsca,
- parking jest prawie pełny,
- parking jest pełny.
W przyszłości planowane jest podawanie dokładniejszego poziomu zajętości, a choćby liczby dostępnych miejsc.
Co zyska kierowca?
Korzyści wydają się oczywiste.
Przede wszystkim mniej bezsensownego krążenia pomiędzy kolejnymi parkingami. Kierowca będzie mógł wcześniej zaplanować miejsce zakończenia dnia pracy i uniknąć sytuacji, w której po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów okazuje się, iż wszystkie parkingi są już przepełnione.
Niemieckie władze liczą również na poprawę bezpieczeństwa. Mniej pojazdów poszukujących miejsca oznacza mniej niebezpiecznych manewrów oraz mniej przypadków parkowania w miejscach niedozwolonych.
Technologia nie rozwiąże wszystkiego
Jest jednak pewien problem.
Nawet najlepszy system informacyjny nie stworzy nowych miejsc parkingowych.
Niemieckie organizacje zajmujące się bezpieczeństwem ruchu drogowego od lat alarmują, iż w kraju brakuje od około 25 do choćby 40 tysięcy miejsc postojowych dla ciężarówek. SID może pomóc lepiej wykorzystać istniejącą infrastrukturę, ale nie zastąpi budowy nowych parkingów.
To trochę tak, jakbyśmy mieli bardzo dokładną mapę studni podczas suszy. Wiedza o tym, gdzie znajduje się woda, jest cenna, ale nie zwiększa jej ilości.
Czy takie rozwiązanie pojawi się kiedyś w całej Europie?
Patrząc na rozwój technologii transportowych, trudno wykluczyć taki scenariusz.
Jeżeli niemiecki projekt okaże się sukcesem, podobne rozwiązania mogą zainteresować kolejne kraje. Zwłaszcza iż coraz więcej aplikacji parkingowych, systemów telematycznych i narzędzi do planowania tras opiera się na danych zbieranych w czasie rzeczywistym.
Możliwe więc, iż za kilka lat kierowca planujący trasę przez Niemcy, Holandię, Belgię czy Francję będzie widział zajętość parkingów równie łatwo, jak dziś widzi korki na mapie.
Komentarz kierowcy
Jako kierowca zawodowy widzę w tym rozwiązaniu spory potencjał. Każdy, kto choć raz szukał miejsca na A2, A3 czy A7 późnym wieczorem, wie, jak frustrujące potrafi być objeżdżanie kolejnych parkingów.
Prawdziwe pytanie brzmi jednak nie „czy system działa?”, ale „czy będzie gdzie stanąć?”. Bo jeżeli wszystkie parkingi na danym odcinku autostrady będą oznaczone na czerwono, choćby najbardziej zaawansowana technologia nie wyczaruje dodatkowego miejsca dla ciężarówki.

1 tydzień temu











