Natalia Kondratiuk-Świerubska, Kobieta.gazeta.pl: Z pani usług chętniej korzystają kobiety czy mężczyźni?
Natalia, autorka instagramowego profilu @kobieta_w_garazu, ll Influencer Motoryzacyjny 2023 w plebiscycie The Best of Moto: W gronie moich klientów znajdują się zarówno panie, jaki i panowie. Zauważyłam jednak, iż kobiety w szczególności często wybierają warsztat, w którym pracuję. Chyba czują, iż jako mechanik mówię konkretnie, nie używam technicznego języka.
REKLAMA
Zobacz wideo Kamila Boś: Miałam problem, żeby pokazać, iż kupiłam sobie samochód
Ale panowie też zostają. Nie oszukujmy się - w tym przypadku liczy się fach i dobrze wykonana usługa, a płeć schodzi na drugi plan. Poza tym to oni są częstszymi klientami, gdyż przez cały czas w większości rodzin zajmują się załatwianiem takich technicznych spraw.
Jak reagują klienci na widok kobiety w warsztacie? Czy wzbudza to zaskoczenie, czy raczej już nikogo nie dziwi?
Wiele osób na samym początku jest zaskoczonych. Czasami rozglądają się po pomieszczeniu, jakby czekały na moment, aż w końcu pojawi się mechanik. Nie ukrywam, iż to zaskoczenie i zmieszanie, gdy się dowiadują, kto nim jest, przez cały czas lekko mnie bawi. Wszystko oczywiście zmienia się po pierwszej naprawie. Stereotypy zostają przy drzwiach warsztatu, a finalnie liczy się już tylko to, iż auto wyjeżdża sprawne.
Skąd w ogóle zainteresowanie tematyką samochodową? Kiedy pani postanowiła, iż chce się tym zajmować zawodowo?
Zacznę od tego, iż mam starszego o trzynaście lat brata. I jak to w takich przypadkach bywa, musiał się mną opiekować, gdy nasi rodzice gdzieś wyjeżdżali. Aby nie spędzać ze mną całych dni w domu i na placach zabaw, zabierał mnie do garażu, gdzie miał mnie zawsze na oku. Oczywiście dla niego to było trochę na rękę, ponieważ miał "darmową siłę roboczą", z czego śmiejemy się do dzisiaj. W czasie takich wizyt w garażu ciągle słyszałam teksty w stylu: "Natalia, posprzątać trzeba!", "Natalia, podaj klucz!", "Natalia, przytrzymaj na chwilę!". To wpłynęło na moje późniejsze zainteresowania. Jako nastolatka oglądałam dużo programów motoryzacyjnych, a zamiast gazet kobiecych kupowałam te o samochodach. Gdy miałam 18 lat, stałam się po raz pierwszy właścicielką swojego własnego auta. Szukałam wówczas oszczędności, więc co mogłam, naprawiałam sama w garażu brata.
W kolejnych latach zaczęłam wraz ze znajomymi jeździć na weekendowe zloty samochodowe. Wszystko nabrało tempa, gdy poznałam mojego obecnego partnera, który jest właścicielem warsztatu samochodowego. Po jakimś czasie zaczęłam dzielić się swoimi doświadczeniami w mediach społecznościowych i tak właśnie powstała @kobieta_w_garazu.
Czy na swojej drodze spotkała się pani z jakimiś złośliwymi uwagami? Niestety przez cały czas często zdarza się, iż gdy kobiety wykonują profesję, która przez długi czas była uznawana za typowo męską, słyszą, iż nie nadają się do tego zawodu.
W warsztacie w Barlinku pracuję już od ponad sześciu lat. Do tej pory w czasie rozmowy w cztery oczy nie spotkałam się z żadnymi przykrymi komentarzami. Ale zdarzyło się to w internecie. Mogłam na przykład przeczytać, iż "baby nadają się tylko do garów" lub porady, by zacząć zajmować się czymś innym... Niestety, sieć daje możliwość bycia złośliwym anonimowo, przez co niektórzy stają się wyjątkowo odważni. Zaznaczę jednak, iż totalnie nie przejmuję się tego typu komentarzami i po prostu robię swoje.
W mediach pojawiły się niedawno informacje, iż brakuje chętnych do pracy jako mechanik samochodowy. Jak pani myśli, z czego to wynika?
Tak, to prawda. Śmiało mogę potwierdzić, iż problem istnieje, bo sami przez bardzo długi czas szukaliśmy pracownika. Według mnie to wypadkowa kilku kwestii. Zawód mechanika przez wiele osób wciąż bywa postrzegany jako ciężki, brudny i mało rozwojowy. Jednak większość z tych przekonań jest nieuzasadniona.
Oczywiście, nasz fach nie należy do najczystszych i tego raczej nie uda się w najbliższym czasie zmienić. Nie możemy jednak zapominać o pozytywnych stronach tej profesji. To praca z nowymi technologiami, diagnostyką i elektroniką. Poza tym młodzi ludzie często nie dostrzegają, jak dużą stabilność daje taki zawód. Auta same się nie naprawią, a dobrych mechaników brakuje.
A czy poleciłaby pani swoją profesję kobietom, które na przykład chcą się przebranżowić lub dopiero dokonują wyboru ścieżki zawodowej?
Tak, zdecydowanie. To zawód dla kobiet, które lubią konkret i niezależność, a poza tym chcą widzieć realny efekt swojej pracy. Mechanika samochodowa wymaga w tej chwili nie tylko siły fizycznej, ale także wiedzy i precyzji. Moim zdaniem w przypadku pań, które myślą o przebranżowieniu albo szukają zawodu z przyszłością, to bardzo dobra i stabilna droga. Ale tylko wtedy, kiedy połączą pracę z pasją.
Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę wszystkiego dobrego!

2 godzin temu













