Oliver Solberg został pierwszym liderem Rajdu Portugalii 2026. Kierowca Toyota Gazoo Racing WRT najlepiej poradził sobie podczas krótkiego, czwartkowego etapu i zakończył dzień z przewagą 3,4 sekundy nad Adrienem Fourmaux.

Kluczowy dla układu klasyfikacji okazał się drugi odcinek specjalny – Sever – Albergaria. To właśnie tam Solberg uzyskał najlepszy czas i przejął prowadzenie w rajdzie, odbierając Fourmaux aż 3,6 sekundy. Po trzech oesach i 37,25 kilometra rywalizacji w czołówce jest jednak niezwykle ciasno – trzeciego Sébastiena Ogiera, czwartego Thierry’ego Neuville’a i piątego Elfyna Evansa dzielą zaledwie trzy dziesiąte sekundy.
Początek rajdu należał do Fourmaux. Francuz był najszybszy na inauguracyjnej próbie Águeda – Sever, wyprzedzając otwierającego trasę Evansa o 0,1 sekundy. Solberg stracił kolejną jedną dziesiątą, a w czołowej piątce znaleźli się także Dani Sordo i Sami Pajari.
Prowadzenie Fourmaux nie trwało jednak długo. Solberg odpowiedział na najdłuższym oesie dnia i objął kontrolę nad rajdem. Na kończącym etap superoesie Figueira da Foz Szwed nie podejmował zbędnego ryzyka, pamiętając, iż po czwartkowej części imprezy nie przewidziano wieczornego serwisu.
„Starałem się po prostu jechać czysto i spokojnie. Nie mamy serwisu, więc nie chcesz niczego uszkodzić. To był przyzwoity początek, ale przed nami jeszcze bardzo długa droga” – mówił Solberg po zakończeniu dnia.
Trzecie miejsce zajmuje Ogier, który traci do lidera 7,2 sekundy. Siedmiokrotny zwycięzca portugalskiej rundy miał problemy z balansem Toyoty na pierwszym oesie, ale poprawki ustawień przyniosły poprawę tempa w dalszej części dnia.
„To nie był idealny początek. Na pierwszym oesie naprawdę mocno się męczyliśmy, ale przed drugim udało się trochę zmienić samochód. Musimy być lepsi jutro” – przyznał Francuz.
Tuż za nim sklasyfikowany został Neuville. Belg rozpoczął rajd zdecydowanie lepiej niż poprzednie rundy szutrowe i mimo półobrotu na ostatnim oesie dnia pozostaje bardzo blisko podium. Evans z kolei ograniczył straty do minimum mimo trudnego zadania otwierania trasy na luźnej nawierzchni.
Szóste miejsce zajmuje Pajari, który przyznał, iż wciąż nie czuje pełnej pewności za kierownicą swojej Toyoty. Siódmy jest Sordo, zadowolony z zachowania Hyundaia na szutrze, a czołową dziesiątkę uzupełnili Takamoto Katsuta, Josh McErlean i Jon Armstrong. Zaledwie 0,1 sekundy za Armstrongiem uplasował się Mārtiņš Sesks, który ostrożnie wraca do rywalizacji samochodem Rally1.
W kategorii WRC2 najlepiej rozpoczął rajd Jan Solans. Tuż za nim plasują się Nikołaj Griazin, Alejandro Cachón oraz Yohan Rossel.
Prawdziwe wyzwanie czeka jednak zawodników w piątek. Organizatorzy zaplanowali dwa przejazdy przez Mortáguę, Arganil i Lousã, a także pojedynczą wizytę na oesie Góis.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.














