Mniejsza wersja Qashqaia macha 4-cyfrowym rabatem. Ma wszystko: dobre wyposażenie, etykietę eko i nadwozie SUV-a

36 minut temu

Jeśli Toyota Yaris Cross nie wchodzi w grę, to Nissan ma bardzo dobrą alternatywę. Gwiazdorski SUV japońskiego producenta Qashqai ma bowiem mniejszego brata, który po odnowieniu jest świetną i teraz sporo tańszą opcją do miasta dzięki zniżce. Z etykietą eko to dobry plan B z modnym nadwoziem kompaktowego SUV-a.

Z tego artykułu dowiesz się:
Toggle
  • Japoński jak Toyota Nissan Juke kładzie na stół 4-cyfrową zniżkę
  • Hybrydowy Nissan Juke, „plan B” dla SUV-ów Toyoty i Renault
  • Nissan Juke to SUV, który zachęca nie tylko „gołą” zniżką w maju

Japoński jak Toyota Nissan Juke kładzie na stół 4-cyfrową zniżkę

Ci, którzy nie potrzebują aż takiego dużego nadwozia, jakie oferuje gwiazdorski SUV Nissana Qashqai i mogą się zadowolić mniejszą przestrzenią, znajdą w katalogu marki dobrą alternatywę Toyoty Yaris Cross. Teraz tańsza o 9 000 zł i bardziej stylowa, jeżeli chodzi i nadwozie ma wiele do zaoferowania.

Odnowiony mniejszy brat Nissana Qasqhai Juke, choć nie ma takiej sławy, to mądry i dobry wybór do miasta. Skrojony na potrzeby tych, którzy poszukują ekonomicznego kompaktowego SUV-a, który oferuje przyzwoite osiągi, ekonomię i bogate wyposażenie.

Nissan Juke, któremu udało się utrzymać na rynku od 2010 roku dzięki swojej niezawodności, wyposażeniu i konkurencyjnej cenie przyciąga teraz do salonów nową, niższą ceną. W efekcie mądrą alternatywę dla Volkswagena T-Cross, Toyoty Yaris Cross czy Kia Stonic można teraz kupić za 107 400 zł. To jeżeli silnik benzynowy o mocy 114 KM i manualna skrzynia biegów, są wystarczające do codziennego użytku. W odwecie jest wydajna opcja hybrydowa o mocy 143 KM.

W czasach drożyzny taki zakup to teraz podwójna oszczędność- na zakupie i na eksploatacji. Bardziej wydajny Nissan Juke Hybrid, który zadowala się zużyciem paliwa w cyklu mieszanym na poziomie 4,8-4,9 l/100 km staje w garażu za 130 600 zł. Obniżka ceny dla wszystkich z 3 poziomów wyposażenia wiąże się z odejściem kompaktowego SUV-a na emeryturę. sukcesor czeka za drzwiami i będzie elektryczny. To zatem ostatni dzwonek na zakup japońskiego modelu o sprawdzonej reputacji i bogatym wyposażeniu w każdej wersji mechanicznej.

Nissan Juke Hybrid

Hybrydowy Nissan Juke, „plan B” dla SUV-ów Toyoty i Renault

Jak możemy zobaczyć na stronie producenta, biorąc pod uwagę promocje, jakie przygotował, hybrydowa wersja Juke’a ma cenę wyjściową wynoszącą 130 600 zł, czyli zostawia w kieszeni 9000 zł bardzo zbliżoną do wersji Executive Toyoty i esprit Alpine Renault Captur mHEV.

Najlepsze w tym przypadku jest to, iż Juke mocno nadgonił braki w wyposażeniu. Jest nie tylko nowocześniejszy pod względem wyposażenia i technologii, ale stawia na bardzo bogate wyposażenie standardowe i długą ochronę, co w tej klasie nie zawsze jest oczywistością.

Wielu producentów wymaga dopłat za elementy, które w Nissan Juke proponuje w bazowej wersji N-Connecta:
– cyfrowe zegary TFT 12,3″- nowoczesny, w pełni cyfrowy wyświetlacz wskaźników,
– pełne oświetlenie LED- zarówno przednie, tylne, jak i światła do jazdy dziennej oraz przeciwmgielne,
– komfort i detale- automatyczną klimatyzację, czujnik deszczu oraz kierownicę i dźwignię biegów pokrytą skórą.
Mini wersja Qashqaia nie oszczędza także na systemach bezpieczeństwa. choćby najtańsza wersja posiada:
– inteligentny system hamowania awaryjnego- z funkcją wykrywania pieszych, rowerzystów i zagrożeń na skrzyżowaniach,
– asystentów toru jazdy- system ostrzegania i interwencji przy niezamierzonej zmianie pasa ruchu oraz rozpoznawanie znaków drogowych,
– kamerę cofania ułatwiającą parkowanie w mieście.

Oszczędny napęd hybrydowy to dodatkowo bardzo niskie koszty eksploatacji. W cyklu mieszanym WLTP Juke zużywa jedynie 4,8–4,9 l/100 km. Poza tym hybryda oferuje lepsze przyspieszenie niż Yaris Cross (0–100 km/h w 10,1 s).

źródło: Nissan

Nissan Juke to SUV, który zachęca nie tylko „gołą” zniżką w maju

Mniejszy brat Nissana Qashqai stawia na praktyczność w mieście. Mimo kompaktowych wymiarów (4,21 m długości), wersja spalinowa oferuje przyzwoity bagażnik o pojemności 422 litrów. Średnica zawracania wynosi tylko 10,57 m, co czyni go bardzo zwrotnym.

Płacisz 107 400 zł i wyjeżdżasz z salonu samochodem kompletnie wyposażonym i z długą gwarancją, bez konieczności dokupowania drogich pakietów. Nissan pozostawia także wyższe do wyboru wersje N-Style i PULSE ze zniżką. jeżeli budżet gra główną rolę, promocyjny Juke (zwłaszcza w wersji N-Style z 19-calowymi felgami za 112 900 zł) to aktualnie „złoty środek” między stylem a opłacalnością.

Bagażnik wersji spalinowej ma 422 l. Hybryda traci sporo miejsca, oferując jedynie 354 l., ale ma silnik o mocy 143 koni mechanicznych, znacznie mocniejszy od Toyoty (130 KM). jeżeli szukasz auta „z charakterem” i dobrym wyposażeniem za ok. 110–120 tys. zł, Juke jest w tej chwili bezkonkurencyjny. Długa ochrona gwarancyjna (5 lat lub 100 000 km) to duży atut na tle konkurencji, która często oferuje standardowo tylko 2 lub 3 lata.

Nissan Juke nadwozie w kolorze iconic yellow
źródło: Nissan
Idź do oryginalnego materiału