
BMW zaprezentowało nowe rozwiązanie dla swoich sześciocylindrowych silników. Dzięki niemu Niemcy przechytrzą Unię Europejską i unikną stosowania hybryd w swoich najmocniejszych modelach z rodziny M. To może być ogromna zaleta w porównaniu z Mercedesem, czy Audi, których najbardziej sportowe modele są po prostu niezwykle ociężałe.
Spis treści
- BMW pokazało rozwiązanie o nazwie M Ignite
- Niemcy wykiwali Unię Europejską i unikną stosowania hybryd
- Nowy patent polega na stosowaniu układu zapłonu z komorą wstępną
BMW 1, reszta świata 0
fot. BMWNowe samochody, szczególnie te ze znaczkami M, AMG, czy RS, mają coraz więcej problemów w świetle zaciskających się przepisów. Audi w swoich najbardziej sportowych modelach stosuje hybrydy, przez co modele takie jak RS5 mają rekordowo wysokie moce, ale też rekordowo dużą nadwagę. BMW spróbowało czegoś innego i zasługuje na brawa – przynajmniej na tym etapie prac.
Podczas gdy konkurencja niszczy swoje porównywalne modele absurdalną hybrydyzacją, BMW zadowala się samym paliwem. Najnowsze rozwiązanie zaprezentowane przez Bawarczyków nazywa się M Ignite. Zwiększa ono wydajność mocnych, sześciocylindrowych silników dzięki układu zapłonu z komorą wstępną. Po raz pierwszy pojawi się w obecnych modelach BMW M2, M3 i M4 już tego lata, aby spełnić normę Euro 7.
Istotą systemu jest druga, mała komora spalania na głowicy cylindrów. Umieszczona jest nad środkiem każdego cylindra. Dzięki temu silnik może korzystać zarówno ze standardowego rozwiązania, w którym pojedyncza świeca zapłonowa zapala paliwo bezpośrednio nad tłokiem. Może korzystać też z drugiego procesu zapłonu, w którym paliwo może być zapalane przez komorę wstępną z własną świecą zapłonową, połączoną z główną komorą spalania kilkoma mniejszymi otworami.
Szereg korzyści, nie tylko normy?
fot. BMWPodczas jazdy w normalnych trybach silnik pracuje dokładnie tak samo, jak obecnie. Ale w przypadku wysokich wymagań dotyczących osiągów, uruchamia się również spalanie wstępne. Zapalona mieszanka trafia do komory głównej, gdzie następuje swoisty zapłon wtórny z pierwszą zapaloną mieszanką.
Dzięki temu spalanie mieszanki głównej odbywa się szybciej i bardziej równomiernie. Zwłaszcza przy dużych obciążeniach, jest więc bardziej wydajne. BMW M twierdzi, iż system znacząco zmniejsza zużycie paliwa podczas jazdy w granicach możliwości, a klienci to docenią. Sedno sprawy jest jednak takie, iż rozwiązanie to pozwoli bez problemu przejść normy emisji spalin Euro 7.
BMW otwarcie unika więc hybrydyzacji modeli M, która uczyniłaby je cięższymi i gorszymi w prowadzeniu. W przyszłości firma liczy na to, iż uda się ograniczyć to posunięcie do systemów mild-hybrid, co nie byłoby takie złe. Może jednak uda się uniknąć także tego. Tylko silnik spalinowy daje kierowcom kontrolę nad zachowaniem samochodu, czego tak naprawdę szukają klienci BMW M.

1 godzina temu
![Audi Q9: salon na kołach. Pierwsze szczegóły wnętrza nowego flagowca [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/05/A260905_large.jpg)








