Miejski crossover, który rozpędza się do setki w 3,5 sekundy. Polacy oceniają go zaskakująco wysoko

2 godzin temu

Crossover to w gruncie rzeczy coś, co z natury w wysoko zurbanizowanej Europie ma jeszcze więcej atutów, niż klasyczny SUV. Zabiera z niego to, co najistotniejsze, pozostając jednocześnie autem poniekąd miejskim – przystosowanym do poruszania się właśnie w takim terenie. dla wszystkich producenta oczywistym jest to, iż taki samochód w swojej ofercie po prostu trzeba posiadać. Wyjątkiem nie jest tutaj też Tesla, która swojego crossovera pokazała w 2019 roku.

Spis treści:

  • Elektryczny crossover
  • Kwestie mechaniczne
  • Wyposażenie
  • Aktualne ceny

Crossover od Tesli – jak to się prezentuje?

Nazwa Model Y została zarejestrowana w 2013 roku. Oczywiście nikt wówczas nie mógł jeszcze przypuszczać co to dokładnie będzie. Ostatecznie Tesla pokazała swój nowy samochód o takiej nazwie w 2019 roku. Okazało się, iż Model Y to crossover segmentu D. Była to bardzo ciekawa, jednocześnie całkowicie logiczna decyzja. W świecie, w którym na wielu rynkach SUV-y i crossovery dominują, po prostu trzeba mieć takie auto w swojej ofercie. Chociażby po to, aby „dać sobie szansę”. Komu jak komu, ale akurat Elonowi Muskowi nie trzeba było tego tłumaczyć.

fot. Tesla

Tesla Model Y powstawała w kilku różnych wersjach. Tą najbardziej podstawową było Standard Range. Mamy tutaj do czynienia z napędem na tylną oś, zasięgiem 370 kilometrów i przyspieszeniem od 0 do 100 km/h na poziomie 5,9 sekundy. Rozszerzeniem była wersja Long Range – przez cały czas z napędem na tylną oś, ale nieco mocniejsza, szybsza, z zasięgiem przekraczającym 480 kilometrów. Następnie mieliśmy dwie najmocniejsze wersje, czyli Dual Motor oraz Performance. Obie posiadały już napęd na cztery koła i zasięg ok. 450 kilometrów. Natomiast wrażenie robiło tu przyspieszenie – w wersji Performance wynoszące zaledwie 3,5 sekundy! Natomiast Tesla zdążyła do tego przyzwyczaić – niesamowite osiągi nie są tutaj niczym nadzwyczajnym, ani szokującym.

Jak przyjął się ten samochód?

Model Y cieszy się na portalu „Autocentrum” średnią oceną na poziomie 4,4 na 5. Jest ona całkiem wysoka, szczególnie biorąc pod uwagę inne modele Tesli, gdzie na ocenę czasami wpływają kwestie kompletnie niezwiązane z samym autem. Polacy doceniają Model Y pod wieloma względami. Jak w przypadku innych Tesli, wnętrze jest minimalistyczne, ale jednocześnie zaawansowane technologicznie. W kabinie dominuje duży, centralny ekran dotykowy sterujący praktycznie wszystkimi funkcjami auta, a standardem są m.in. systemy wspomagania kierowcy, rozbudowane funkcje bezpieczeństwa, dostęp bezkluczykowy przez aplikację, wysokiej jakości nagłośnienie, czy panoramiczny, szklany dach.

fot. Tesla

Jedyne, czego można by się tutaj obawiać, to kwestia ceny. Po pierwsze pamiętajmy o tym, iż to auto, którego produkcja ruszyła w 2020 roku. Wciąż można określić go czymś nowym. Po drugie, to samochód elektryczny – a to też automatycznie podnosi cenę. No i wreszcie, nie zapominajmy o osiągach oraz zaawansowaniu technologicznym. Na portalu „Otomoto” całkiem szeroki wybór w Modelu Y rozpoczyna się dziś w okolicach 100-110 tysięcy złotych.

Zdjęcia: Tesla

Idź do oryginalnego materiału