Mercedes-AMG pokazał nowe GT 4-Door Coupé i zrobił coś, czego można było się spodziewać, ale co przez cały czas brzmi jak żart. Oto luksusowy, elektryczny potwór dla bardzo zamożnych kierowców, który nie ma klasycznego wydechu, więc będzie udawał go dzięki głośników.
Elektryczne AMG nie chce być ciche
Nowy Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé to kolejny dowód na to, iż elektryfikacja nie ominie choćby marek zbudowanych na hałasie, paliwie i teatrze spalinowej motoryzacji. AMG wchodzi w nowy etap, ale nie zamierza robić tego po cichu. Osoby narzekające na niedobór atencji w dalszym ciągu będą mogły pozostać zauważone. jeżeli ktoś nie zobaczy naprawdę efektownej bryły auta elektrycznego, usłyszy je.
Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé 2027. | Grafika: mat. własny – zrzut ekranu z Autogefuhl @YouTubeSamochód elektryczny od Mercedes-AMG ma korzystać z mocnego napędu elektrycznego, trzech silników i technologii wywodzącej się z koncepcyjnego AMG GT XX. Konkrety? Topowy Mercedes-AMG GT 63 4-Door Coupé ma rozwijać 860 kW, czyli 1169 KM, korzystać z trzech silników elektrycznych typu axial flux (konstrukcji o osiowym strumieniu magnetycznym) i rozpędzać się do 300 km/h. Sprint od 0 do 200 km/h ma zajmować 6,4 sekundy, a zasięg WLTP wynosi 696 km. Słabszy GT 55 też trudno nazwać słabym, bo oferuje 600 kW, czyli 816 KM, 700 km zasięgu WLTP i 0–200 km/h w 8,7 sekundy.
Najwięcej emocji budzi nie sama moc, tylko sposób, w jaki producent próbuje zastąpić to, co w AMG przez dekady było niemal świętością. Chodzi oczywiście o dźwięk.
Głośnik zamiast wydechu w Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé
Elektryczne AMG ma otrzymać tryb AMGForce S+, czyli system udający charakter spalinowego V8. Nie mówimy wyłącznie o delikatnym brzmieniu w kabinie dla poprawy nastroju kierowcy. Według informacji dźwięk ma być emitowany także przez głośniki umieszczone w reflektorach. Innymi słowy: auto elektryczne, które z natury mogłoby być ciche, dostaje własny zewnętrzny generator zwracania uwagi. I właśnie tutaj tkwi największy absurd tej historii.
Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé 2027. | Grafika: mat. własny – zrzut ekranu z Autogefuhl @YouTubeMercedes-AMG buduje bardzo drogie, luksusowe, czterodrzwiowe coupe dla ludzi, którzy najwyraźniej nie chcą zrezygnować z teatralnego zajechania pod hotel, restaurację albo biurowiec. Skoro nie ma wydechu, trzeba dorobić wydech w postaci głośnika. Skoro nie ma V8, trzeba wygenerować V8 z plików dźwiękowych. Elektryk nie robi hałasu? Trzeba mu pomóc zrobić show. Od strony technicznej system jest całkiem imponujący.
Mercedes twierdzi, iż system w nowym Mercedes AMG GT 4-door 2027 korzysta z ponad 1600 próbek dźwięku i dynamicznie dopasowuje brzmienie do stylu jazdy. Do tego dochodzą symulowane zmiany biegów i wibracje foteli, które mają przypominać pracę silnika spalinowego. Inżynierowie prawdopodobnie włożyli w to mnóstwo pracy. Efekt? Luksusowy elektryk, który bardzo chce, żeby świat przez cały czas myślał o nim jak o ryczącym AMG. A jak brzmi? Usłyszycie to na samym początku poniższej prezentacji. Ocenę pozostawiam Wam. Warto zwrócić uwagę na fragment od 9:30 z wrażeniami związanymi z dźwiękiem z wnętrza pojazdu.
Czy tak wygląda przyszłość sportowych aut elektrycznych? Być może. Czy nowy, drogi Mercedes-AMG wygląda przez to jak droga zabawka dla głodnych atencji? No cóż, trudno oprzeć się takiemu wrażeniu. W spalinowych samochodach dźwięk jest naturalnym efektem pracy silnika i istnienia układu wydechowego. A tu? Po co auto ma udawać coś, czym nie jest? Czym taki dodatek różni się od fejkowej naklejki „AMG” na tylnej klapie? Pytanie pozostawiam otwartym.
Źródło: Mercedes-AMG, Autogefühl @YouTube

2 godzin temu












