Lexus przez duże „L” – ma tony luksusu i 4,6-litrowe V8 pod maską. Ceny zaczynają się od 16 tysięcy złotych

1 godzina temu

Lexus LS czwartej generacji to doskonała, luksusowa limuzyna, która oferuje mocny silnik V8, elegancki styl i wysoką niezawodność. Samochód zadebiutował na rynku w 2006 roku i był pozycjonowany jako flagowy model japońskiej marki. W porównaniu do poprzednika pojawił się mocniejszy silnik, czy też bardziej zaawansowana technologia. Dziś można go kupić śmiesznie tanio.

Spis treści

  • Lexus LS czwartej generacji to w pełni flagowa limuzyna
  • Pod maską modelu LS 460 pracuje fantastyczny silnik V8
  • Egzemplarze w full opcji kosztują dziś choćby 16 000 złotych

Lexus przez duże L

fot. Cars & Bids

Japoński producent wprowadził czwartą generację modelu LS w 2006 roku. Flagowa limuzyna otrzymała mocniejszy silnik V8, czy też bardziej zaawansowaną od poprzednika technologię. Był to również pierwszy na świecie samochód wyposażony w 8-biegową, automatyczną skrzynię biegów. Lexus tym modelem kontynuował tradycję luksusu i niezawodności, z której znaliśmy wszystkie poprzednie modele firmy.

Pod maską najbardziej wypasionych wariantów znajdziemy aż 4,6-litrowy silnik V8 o mocy 380 koni mechanicznych. Limuzyna dysponuje momentem obrotowym w wysokości 400 Nm. Moc trafia na tylne koła dzięki 8-biegowej skrzyni biegów.

fot. Cars & Bids

Ten konkretny egzemplarz, który niedawno pojawił się na sprzedaż na portalu Cars & Bids, pochodzi z 2007 roku. Według naklejki na szybie, jako nowy ten LS kosztował 240 000 złotych. Samochód z przebiegiem 320 000 km ma pełną historię serwisową i nie ma żadnych rozbieżności w przebiegu. Limuzyna była wystawiona bez ceny minimalnej, więc w ten sposób łatwo można określić jego prawdziwą rynkową wartość. Najwyższa kwota wyniosła zaledwie 16 200 złotych.

Pełny wypas w środku

fot. Cars & Bids

Jak możemy spodziewać się od flagowego Lexusa, w środku znajdziemy pełno wyposażenia. Wśród najciekawszych opcji możemy wymienić szyberdach, skórzaną tapicerkę, podgrzewane i wentylowane przednie siedzenia, czy też podgrzewaną tylną kanapę. Lexus montował do swojej limuzyny także intuicyjnego asystenta parkowania, kamerę cofania oraz 18-calowe aluminiowe felgi.

Co ważne, ten LS nie przeszedł żadnych większych modyfikacji. Ponadto, od nowości zarejestrowany był w suchym i ciepłym klimacie Kalifornii. Oczywiście, jego przebieg nie należy do najmniejszych. Ale te limuzyny potrafią przy odpowiednim serwisowaniu przejechać choćby dwukrotność tego wyniku.

fot. Cars & Bids
Idź do oryginalnego materiału