Letni diesel w -18°C: czy depresator naprawdę działa? | TEST

1 godzina temu

Parafina w oleju napędowym potrafi zatkać filtr i unieruchomić diesla. Czy da się temu zapobiec, stosując depresator? Zamroziliśmy na 12 godzin dwie próbki letniego ON: jedną „czystą”, drugą z depresatorem polskiego producenta. Różnica po wyjęciu z zamrażalnika była widoczna od razu.

Wprawdzie sprzedawane w tej chwili na stacjach paliwo powinno spełniać zimowe normy, jednak niektórzy kierowcy narzekają na problemy z funkcjonowaniem silników wysokoprężnych w niskich temperaturach.

Często za kłopoty z rozruchem czy wprowadzeniem silnika na wyższe obroty odpowiada wytrącona z oleju napędowego parafina. Warto wiedzieć, iż zatkany filtr może być przyczyną obniżenia mocy, a w skrajnych przypadkach choćby unieruchomienia silnika Diesla.

https://magazynauto.pl/porady/rozbiegany-diesel-pomimo-smiesznej-nazwy-to-zwykle-wyrok-dla-silnika-co-to-takiego-jakie-sa-objawy-jak-zapobiegac-awarii,aid,4333

Kierowcy jeżdżący dużo, którzy regularnie tankują na markowych stacjach, zwykle nie są narażeni na podobne problemy. Ale już użytkownicy sporadycznie eksploatowanych pojazdów czy osoby rzadko tankujące, do tego na stacjach, na których nie ma za wielkiego ruchu, powinny się zabezpieczyć, dolewając do paliwa depresatora, który zapobiega wytrącaniu parafiny.

Postanowiliśmy sprawdzić działanie takiego preparatu. Do testu wybraliśmy polski środek marki Venol, a przygotowane próbki paliwa zamroziliśmy. Wcześniej sprawdziliśmy też depresator firmy Liqui Moly – jego test znajdziecie TUTAJ.

Depresator Venol

  • cena: 28 zł
fot. Paweł Tyszko/Motor
  • Zapobiega krystalizacji parafiny w paliwie
  • Obniża temperaturę blokady zimnego filtra
  • Poprawia płynność oleju napędowego

W plastikowej butelce znajduje się litr dodatku do oleju napędowego. Środek dolewa się do paliwa w proporcji 1:1000, czyli opakowanie wystarcza na 1000 l paliwa. Dodatek zapobiega krystalizacji parafiny i ułatwia rozruch silników Diesla w niskich temperaturach.

Sprawdzamy działanie depresatora Venol

1. Pobranie próbki letniego paliwa

fot. Paweł Tyszko/Motor

Z myślą o przeprowadzeniu prób jesienią kupiliśmy 20 litrów letniego oleju napędowego. Do testu wybraliśmy standardowe paliwo z sieciowej stacji. Próbkę oleju napędowego pobraliśmy do plastikowego pojemnika.

2. Oznaczenie próbek

fot. Paweł Tyszko/Motor

Aby mieć pewność co do zawartości poszczególnych pojemników z próbami, tę z letnim paliwem oznaczyliśmy, pisząc na niej flamastrem ON. Drugą próbkę przeznaczoną na olej napędowy z dodatkiem pozostawiliśmy bez opisu.

3. Aplikacja depresatora

fot. Paweł Tyszko/Motor

Do pozostałego w kanistrze letniego oleju napędowego dodaliśmy odpowiednią objętość depresatora. Uwaga! Nie powinno się wlewać zbyt dużej ilości dodatku, dlatego do precyzyjnego odmierzenia warto użyć pojemnika z miarką.

4. Próbka paliwa z dodatkiem

fot. Paweł Tyszko/Motor

Po wymieszaniu paliwa z dodatkiem pobraliśmy drugą próbkę. Preparat powinno się przechowywać w dodatniej temperaturze. Na mrozie może się on skrystalizować. Aby przywrócić mu płynność, wystarczy go ogrzać.

5. Zamrażanie próbek

fot. Paweł Tyszko/Motor

Obie próbki umieściliśmy w zamrażalniku, we wnętrzu którego temperatura wynosiła -18°C. Pojemniki z paliwem zostawiliśmy w niskiej temperaturze na 12 godzin. W takich warunkach letnie paliwo traci płynność.

6. Ocena działania preparatu

fot. Paweł Tyszko/Motor

Po wyjęciu próbek z zamrażalnika okazało się, iż z letniego paliwa (na zdjęciu po lewej) wytrąciła się parafina. Ten sam olej napędowy zmieszany z depresatorem zachował swoją przejrzystość i płynność.

To warto wiedzieć

Właściwe proporcje

fot. Paweł Tyszko/Motor

Preparat miesza się z olejem napędowym w proporcji 1:1000 i nie powinno się go przedawkowywać. Potrzebną w przypadku samochodu osobowego objętość (zwykle 50-60 ml) najwygodniej odmierzyć dzięki dostępnych w sklepach lakierniczych pojemników z podziałką.

Kiedy stosować dodatek

fot. Paweł Tyszko/Motor

Preparat powinno się stosować w sporadycznie używanych pojazdach, sprzętach rolniczych i budowlanych. Warto go też użyć, kiedy nie ma pewności, czy w baku znajduje się zimowe paliwo (np. auto stojące w komisie). Dobrze też stosować dodatek, gdy tankujemy na stacjach o małym natężeniu ruchu.

Test depresatora: podsumowanie

Przeprowadzony przez nas test potwierdził działanie dodatku zapobiegającego wytrącaniu parafiny z oleju napędowego. Preparat polskiego producenta zmieszany w odpowiedniej proporcji z paliwem zapobiegł procesowi krystalizacji parafiny. Dzięki temu letni olej napędowy zachował płynność i klarowność choćby w niskiej temperaturze. To z kolei pomaga uniknąć blokady zimnego filtra i unieruchomienia silnika.

Idź do oryginalnego materiału