
Mitsubishi Pajero, legendarny SUV z Japonii, powraca niespodziewanie na rynek. Co ciekawe, pod maską ma ekskluzywnego, nowego Diesla. To świetne wiadomości choćby z tego względu, iż inni producenci wskrzeszający legendarne nazwy, zwykle łączą wizerunek starego modelu z nowoczesną technologią, całkowicie do niego nie pasującą.
Spis treści
- Nowy japoński SUV zaskakuje już od pierwszego wejrzenia
- Mitsubishi Pajero łączy kultową nazwę z odpowiednią technologią
- SUV ma sprawne podwozie i silnik Diesla pod maską
Nowy japoński SUV robi wrażenie już na papierze
fot. MitsubishiMarka Mitsubishi kojarzy się wszystkim pasjonatom motoryzacji z dwiema legendami. Pierwszą z nich był Lancer Evolution, sportowy sedan, korzystający z sukcesów swojego krewniaka w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Drugą był Pajero, wytrzymały, terenowy SUV, którego sportowa odmiana odnosiła sukcesy na trasach Rajdu Dakar.
Los nie był łaskawy dla obydwu tych ikon. Lancer Evolution został wycofany ze sprzedaży w 2016 roku i raczej nie mamy co liczyć na jego powrót. Pajero z kolei opuściło salony dealerskie pięć lat temu. I wszystko wskazywało na to, iż podzieli los Lancera. Ale jest odwrotnie. Japoński producent właśnie zaprezentował piątą generację tego modelu. I co ciekawe, nie jest to wcale przeprojektowane Renault.
Zamiast tego Japończycy naprawdę odrobili zadanie domowe i stworzyli całkowicie własny samochód. Podstawą jest rama drabinowa wykorzystywana w pickupie Triton. Mitsubishi skorzystało jednak z wysokowytrzymałej stali, aby zwiększyć sztywność pojazdu. Nowy SUV ma także zawieszenie z podwójnym wahaczem z przodu i pięciowahaczowe na tylnej osi. To powinno zapewnić imponujące prowadzenie na drogach utwardzonych i w terenie. Do tego mamy oczywiście napęd na wszystkie koła, elektroniczne systemy i mnóstwo technologii.
fot. MitsubishiPod maską całkowicie nowy Diesel
SUV ma prześwit 230 mm i kąty natarcia 30,4 z przodu i 25,8 z tyłu. Masa jest rozłożona w stosunku 52:48, a zawieszenie ma duży skok. Wszystko to zapewni świetne adekwatności terenowe. Do tego jest też selektor trybu jazdy, który umożliwi jazdę choćby w śniegu, błocie, piasku, na żwirze, czy też kamieniach.
Wydaje się, iż Mitsubishi nie zaniedbało żadnego obszaru w tym samochodzie. Dotyczy to również technologii. Podczas gdy wielu mogłoby spodziewać się napędy hybrydowego, czy elektrycznego, jedyną opcją będzie… 2,4-litrowy, czterocylindrowy Diesel. Silnik generuje 204 KM i idealnie pasuje do takiego rodzaju auta.
Producent zapowiada, iż SUV pojawi się na ponad 100 światowych rynkach. Są więc duże szanse, iż pojawi się także w Europie. W kabinie znajdziemy też nie tylko trzy rzędy siedzeń, ale również nowoczesne ekrany, 3-strefową klimatyzację, czy system audio Yamahy. Mitsubishi pozostawiło w grze wiele licznych przycisków. Samochód powinien zadebiutować w pierwszym kwartale przyszłego roku, ale już dziś jest naprawdę ciekawie.
fot. Mitsubishi
1 godzina temu













