Land Rover Defender OCTA – absurd wart miliona [galeria]

48 minut temu

Czy świat potrzebuje ważącej ponad 2,5 tony, luksusowej terenówki, która do setki przyspiesza w 4 sekundy? Logika podpowiada, iż nie. Ale potem pojawia się Land Rover Defender OCTA i udowadnia, iż najbardziej bezsensowne pomysły bywają jednocześnie tymi najbardziej fascynującymi.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 10/2025


Przez dekady Defender był synonimem surowego, niezniszczalnego woła roboczego. Nowa generacja ubrała go w garnitur, ale pod spodem wciąż drzemał charakter odkrywcy. Wersja OCTA idzie o krok dalej – to garnitur od astronauty, uszyty z włókna węglowego i napędzany silnikiem z supersamochodu. Pytanie, które ciśnie się na usta, jest oczywiste: czy to tylko spóźniona odpowiedź na sukces Mercedesa-AMG G63 (zachęcam do sięgnięcia po wydanie iMagazine 11/2024), czy może coś znacznie więcej? Po tygodniu spędzonym za kierownicą tego inżynieryjnego manifestu mam już swoją odpowiedź.

Serce bestii z bawarskim rodowodem

Pod maską OCTA nie znajdziemy kolejnej wariacji znanego silnika JLR. Brytyjczycy sięgnęli po jedną z najlepszych jednostek na rynku – podwójnie turbodoładowane, 4,4-litrowe V8 z układem mild-hybrid, pochodzące z oferty BMW. Mówiąc wprost, to wariant legendarnego silnika S63, znanego z napędzania ekstremalnych modeli z dywizji M GmbH, w tym kultowego BMW M5 CS.

Liczby mówią same za siebie: 635 KM i 750 Nm momentu obrotowego (chwilowo choćby 800 Nm w trybie Launch Control). Taka moc katapultuje tego kolosa od 0 do 100 km/h w zaledwie 4,0 sekundy. To nie jest nerwowy zryw hot hatcha, ale potężna, nieprzerwana fala siły, która wciska w fotel z mocą godną supersamochodu. Dźwięk, który temu towarzyszy, jest głęboki i gardłowy, ale wciąż dystyngowany – tak brzmi siła, a nie rozpacz.

Magia 6D Dynamics: jak oszukać fizykę

Prawdziwym sercem i duszą tego projektu nie jest jednak silnik, a rewolucyjne zawieszenie 6D Dynamics. Zamiast tradycyjnych, mechanicznych stabilizatorów, wykorzystuje ono hydraulicznie połączone, półaktywne amortyzatory, które aktywnie kontrolują przepływ płynu, by stabilizować nadwozie. To technologia podobna do tej, którą McLaren stosuje w swoich superautach, choć tutaj zastosowana, by w fenomenalny sposób połączyć, wydawałoby się, sprzeczne priorytety.

Co to oznacza w praktyce? Na asfalcie Defender OCTA prowadzi się z precyzją i stabilnością, która zaprzecza jego masie i wysoko położonemu środkowi ciężkości. W zakrętach pozostaje niemal idealnie płaski, redukując przechyły boczne o imponujące 67%. Tam, gdzie spodziewasz się walki o utrzymanie toru jazdy, dostajesz pewność i zwinność sportowego SUV-a.

Jednak wystarczy zjechać z utwardzonej drogi, by ten sam system pokazał swoje drugie oblicze. Hydrauliczne blokady zostają zwolnione, a każde z kół zyskuje pełną niezależność, oferując ekstremalną artykulację zawieszenia – zwiększoną aż o 100 mm w stosunku do standardowego Defendera, do imponujących 500 mm. OCTA jest w stanie pokonać przeszkody, które byłyby wyzwaniem dla wyspecjalizowanych terenówek, a przy tym potrafi brodzić w wodzie o głębokości metra.

I to właśnie tutaj leży odpowiedź na pytanie o konkurencję. Mercedes G63 jest ikoną, ale OCTA, dzięki tej jednej technologii, oferuje szerszy zakres kompetencji – jest jednocześnie bardziej sportowy na drodze i potencjalnie jeszcze zdolniejszy w ekstremalnym terenie.

Wnętrze: luksusowy schron bojowy

Kabina OCTA to mistrzowskie połączenie luksusu i surowej, użytkowej estetyki. Masywna belka poprzeczna deski rozdzielczej i widoczne śruby przypominają o terenowym dziedzictwie, ale otaczają nas najwyższej jakości materiały. Testowany egzemplarz, wykończony skórą Semi-Aniline i materiałem Kvadrat w kolorze Burnt Sienna/Ebony, wygląda i pachnie jak produkt z najwyższej półki.

Centrum dowodzenia stanowi 11,4-calowy ekran systemu Pivi Pro, który działa szybko, jest intuicyjny i oferuje dostęp do unikalnych funkcji OCTA. O doznania akustyczne dba 700-watowy zestaw audio Meridian Surround z 15 głośnikami.

Unikalnym dodatkiem są fotele Body and Soul, wykorzystujące technologię wibroakustyczną, która pozwala dosłownie „poczuć” basy. Dla jednych to innowacja, dla mnie – interesujący gadżet, który jednak nie zastąpi klasycznego masażu. Ów klasyczny masaż, niestety niemożliwy do zamówienia dla Defendera OCTA, to jedyna rzecz, której mi realnie brakowało podczas połykania kolejnych kilometrów tym imponującym wozem.

Praktyczność, mimo ekstremalnego charakteru, pozostaje na poziomie standardowego Defendera 110. Bagażnik jest obszerny (786 litrów), a tylna kanapa dzielona w proporcji 40:20:40. To wciąż pełnoprawne auto rodzinne. Dla rodziny, która lubi czasem zjechać ze szlaku i ruszyć na koniec świata.

Werdykt: więcej niż pogromca

Land Rover Defender OCTA jest pojazdem, który wykracza poza logikę. Jego cena, startująca od 1 046 000 zł , jest astronomiczna, a spalanie w mieście potrafi bez trudu przekroczyć 25 l/100 km. To nie są wady – to cechy charakteru. Nie jest to tylko odpowiedź na Mercedesa G63. To technologiczne tour de force, które w jednym pakiecie łączy cechy dotychczas uważane za wzajemnie się wykluczające. Jest superszybkim SUV-em na asfalt i jednocześnie najbardziej ekstremalną seryjną terenówką, jaką kiedykolwiek stworzył Land Rover. To właśnie ta fundamentalna dwoistość, osiągnięta dzięki rewolucyjnemu zawieszeniu, definiuje jego wyjątkowość. To samochód dla tych, dla których wszystko to wciąż za mało.

Ocena Land Rover Defender OCTA – 6/6 gwiazdek

  • Design: 5/6
  • Jakość wykonania: 6/6
  • Oprogramowanie: 5/6
  • Wydajność: 6/6

Plusy:

  • Rewolucyjne zawieszenie 6D Dynamics, łączące dwa sprzeczne, motoryzacyjne światy
  • Potężna i elastyczna jednostka V8 o mocy 635 KM i z rodowodem BMW M
  • Prowadzenie na asfalcie zaprzeczające prawom fizyki
  • Ekstremalne zdolności terenowe, w tym potężny wykrzyż osi i głębokość brodzenia
  • Luksusowe, a jednocześnie wytrzymałe i funkcjonalne wnętrze
  • Imponująca prezencja na drodze

Minusy:

  • Astronomiczna cena zakupu, czyniąca go autem dla nielicznych
  • Kolosalne zużycie paliwa przy dynamicznej jeździe
  • Pełen potencjał terenowy wymaga zmiany opon na bardziej specjalistyczne
  • Innowacyjne fotele Body and Soul mogą dla niektórych okazać się tylko gadżetem

Land Rover Defender OCTA – galeria

Jeśli artykuł Land Rover Defender OCTA – absurd wart miliona [galeria] nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału