
W 2026 roku włoski Fiat Panda jest ewenementem – to ostatni bastion prostej, analogowej motoryzacji, który przetrwała unijne wymogi bezpieczeństwa (stąd zmiana nazwy z „Panda” na „Pandina”). Kiedy Dacia pozostaje królową niskich cen i czuje na sobie oddech chińskich rywali, to ten pancerny miejski model na każdy budżet jest najrozsądniejszym wyborem. Włosi go kochają, a producent pewny atutów tego modelu pozostawia go w ofercie do 2029 roku. Nie wszyscy potrzebują SUV-a i miejski niedrogi kultowy model z etykietą eko jest w sam raz na co dzień.
- Nowiutki Fiat z technologią MHEV w 2026 roku to bezpieczna i solidna opcja do miasta
- Nowiutka Pandina z salonu – dlaczego to bardzo mądry zakup w 2026 roku
- Ile kosztuje kultowy Fiat w 2026 roku?
Nowiutki Fiat z technologią MHEV w 2026 roku to bezpieczna i solidna opcja do miasta
Włoska marka ma w swojej ofercie wiele solidnych kultowych modeli, które przeszły do historii. Miejsce Fiata 126P zajmuje dziś równie prosty i tani samochód Panda. To już weteran oferty marki, który dziś obok modeli tj. Fiat 500 realizuje powierzone mu zadanie przejęcia klientów tanich marek. Wielu kierowców, którzy nie chcą słyszeć o budżetowych, tanich lub chińskich markach, zerka w stronę ciekawych promocji w 2026 roku na prostsze, ale solidne i oszczędne modele.
Najgorętszą nowością Fiata jest niedawno wprowadzona na rynek Grande Panda. Model, który charakteryzuje bardzo nowoczesną stylizacją i doskonałym stosunkiem jakości do ceny, zaczyna się w ofercie w 2026 roku od 72 300 zł. Jest do wyboru w 3 wersjach mechanicznych łącznie z tą, która pozwala mu nosić etykietę eko. Taką samą ma wciąż obecna w katalogu Fiata kultowa Panda.
Jeden z najstarszych modeli na rynku, w tej chwili Pandina mHEV zaczyna się od 63 600 zł. Tyle kosztuje najprostsza wersja w pastelowym żółtym kolorze o mocy 70 KM i z manualną skrzynią biegów. W efekcie jest to jedna z najtańszych, solidnych opcji do miasta, jakie można dostać w tym roku polskich salonach.
Z mikrohybrydą pod maską zadowala się zużyciem paliwa na poziomie 5 l/100 km. Fiat jednak pozwala kupić ją taniej, bo przecenił wersję POP na 58 600 zł. Czy warto w taką zainwestować, czy lepiej postawić na lepiej wyposażonego włoskiego mieszczucha?
Friat Pandina, model, który zmieści się tam, gdzie inni choćby nie próbują wjechaćNowiutka Pandina z salonu – dlaczego to bardzo mądry zakup w 2026 roku
Prawdą jest, iż w porównaniu do Grande Panda, ten prosty stary model przegrywa nieco przestarzałym wyglądem. jeżeli jednak cena jest problemem, a liczy się solidność, to Pandina, choć nie najnowocześniejsza pod względem wyglądu jest dobrym wyborem. Zwłaszcza iż Fiat obniżył ceny modelu w 2026 roku. Dodatkowo dealerzy często oferują gotowe egzemplarze z rocznika 2025/2026 w finansowaniu 50/50 lub niskim leasingu, gdzie można go sobie kupić taniej, a rata wynosi ok. 600-800 zł netto. Dostępność jest bardzo wysoka. Nie trzeba jak na niektóre modele hybrydowe z importu czekać na auto miesiącami.
Ten prosty i bardzo tani samochód wygrywa z „Chińczykami” w kilku aspektach:
– traci na wartości znacznie wolniej- każdy mechanik w Polsce zna atuty włoskiej jednostki FireFly. Części zamienne są tanie i dostępne w każdym sklepie motoryzacyjnym, co przy chińskich markach (gdzie logistyka części wciąż kuleje) jest gigantycznym atutem.
– Pandina nie jest przeładowane elektroniką i nie jest gadżetem na kołach, w efekcie w dalszej perspektywie stanowi „bezpieczną przystań” dla naszych pieniędzy,
– Pandina 2026 posiada już pakiet GSR2 (m.in. system hamowania awaryjnego, asystent pasa ruchu, czytanie znaków). To oznacza, iż choć prosta w obsłudze to jest bezpieczniejsza niż stara Panda.
Fiat Pandina komfortowa kierownica i deska rozdzielcza. foto: materiały producentaIle kosztuje kultowy Fiat w 2026 roku?
Dziś wsiadasz w Fiata Pandinę i jedziesz. Do wyboru jest wiele opcji kolorystycznych i wyposażenia. Gama tego kultowego modelu to 3 opcje poziomy wyposażenia: Pop, Icon i Cross. Model wyjeżdżając z fabryki, otrzymuje tylne czujniki parkowania, system Start&Stop i manualną klimatyzację.
Najtańsza Pandina mHEV Pop jest dostępna w ofertach dealerów od ręki za 60 760 zł. Za wersję Cross zapłacimy 71 706 zł. Tu oprócz dobrego wyposażenia dealer z Żor dorzuca koło zapasowe. Najtańsza Pandina Icon jest do wzięcia od ręki za 62 900 zł. Wyposażona na przykład w aktywny system utrzymania pasa ruchu, radio DAB z wyświetlaczem 5″, Bluetooth, port USB i podgrzewane lusterka stoi w Słupsku.
Wybór samochodu miejskiego w 2026 roku przypomina spacer po polu minowym. Z jednej strony kuszą nas multimedialne „smartfony na kołach” z Chin, które błyszczą w salonach, ale są wielką niewiadomą pod kątem serwisu i utraty wartości. Z drugiej strony mamy Fiata Pandinę – auto, które niczego nie udaje. Model Fiata, choć tani jest bardzo przyzwoitym samochodem. Rzecz jasna nie mamy tu do czynienia z demonem prędkości. Nie należy zatem liczyć na emocje za kierownicą. Mamy tu do czynienia z konstrukcją wolnossącą. Bez skomplikowanego turbo, z paskiem wspomagającym (BSG), który odciąża silnik i obniża spalanie w mieście do ok. 5l/100 km. Włosi tym modelem wciąż oferują nam święty spokój, bo gdy za 5 lat przyjdzie go sprzedać, kolejka chętnych ustawi się pod Twoim domem w godzinę.
Oferta Fiat Pandina Icon, źródło: Otomoto
2 godzin temu






![Trzeci wyścig FRMET w Abu Zabi [Live stream]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/01/Jan_Przyrowski_FRMET_Debiut_Abu_Zabi_Runda_1_2026_14-scaled-e1769338672625.jpg)





