Krzysztof Hołowczyc: Mikołajki mają rajdowe DNA

rallyandrace.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Krzysztof Hołowczyc: Mikołajki mają rajdowe DNA


Mikołajki Rally 2026 ma być czymś więcej niż tylko kolejną imprezą sportową. To projekt, który łączy rajdy historyczne, cross country, widowisko dla kibiców i otwiera nowy rozdział w wyjątkowej rajdowej historii Mikołajek. O idei wydarzenia, powrocie dużych rajdowych emocji na Mazury, znaczeniu kibiców i potencjale zawodów rozmawiamy z Krzysztofem Hołowczycem – ambasadorem Mikołajki Rally 2026 i jednym z najbardziej utytułowanych i doświadczonych polskich zawodników rajdowych.

Mikołajki przez lata były jednym z najważniejszych miejsc na rajdowej mapie Polski. To tutaj kibice oglądali rywalizację w Rajdzie Polski, rundach mistrzostw świata i mistrzostw Europy, a Tor Mikołajki stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów rajdowych w kraju. w okresie 2026 ten region ponownie będzie areną dużego motorsportowego wydarzenia.

Mikołajki Rally 2026 połączy dwa rajdowe światy. Pierwszym z nich będzie Rajd Kormoran Classic, rozwijany z myślą o przyszłej obecności w mistrzostwach Europy. Drugim – AKPOL Mikołajki Rally, czyli runda Mistrzostw Polski w Rajdach Cross Country. Całość ma stworzyć wydarzenie skierowane zarówno do zawodników, jak i kibiców, którzy przez kilka dni będą mogli zobaczyć różne oblicza sportu samochodowego.

O tym, dlaczego Mikołajki zasługują na duży rajd, co wyróżnia tegoroczną imprezę i dlaczego kibice są w tym projekcie najważniejsi, opowiada Krzysztof Hołowczyc.

Mikołajki Rally 2026 to wydarzenie, które ma przybliżać kibicom różne oblicza motorsportu. Co będzie jego dużą wartością?

Krzysztof Hołowczyc: Chcemy pokazać, iż to nie jest tylko ściganie. Robimy coś, co ma zainteresować kibica, co ma go zatrzymać, co ma mu pokazać coś nowego. To jest nasza idea tego rajdu. Chcemy, żeby cały czas coś się działo, żeby było widowisko i wspaniałe motoryzacyjne święto.

Co wyróżnia Mikołajki Rally 2026 na tle innych imprez motorsportowych w Polsce?

Przede wszystkim to, iż Mikołajki są kultowym punktem na rajdowej mapie Polski. Kiedy patrzymy na największe rajdy świata, często pamiętamy nie tylko nazwę imprezy, ale też konkretne miejsca i odcinki. To są fragmenty trasy, które z czasem stają się legendą. Podobnie zawodnicy rajdów cross country będą mieli w Mikołajkach możliwość dotknięcia prawdziwego świata WRC. To świetnie nawiązuje do takich państw jak Portugalia czy Hiszpania, gdzie rywalizacja cross country korzysta z charakteru klasycznych odcinków specjalnych. Bardzo dobry przykład mamy też z Ameryki Południowej. W Argentynie ścigaliśmy się między innymi na słynnym odcinku El Condor i innych próbach znanych z rundy WRC. To jest bardzo dobre rozwiązanie – zawodnicy mogą rywalizować na kultowych oesach, kibice doskonale znają te miejsca i ich historię, a całe wydarzenie zyskuje wyjątkowy rajdowy charakter. W Mikołajkach mamy do tego tor zbudowany specjalnie do rajdów, bardzo bliski kontakt widza z samochodem rajdowym i odcinek specjalny wytyczony na terenach tuż obok toru. Mam nadzieję, iż to wydarzenie wpisze się na stałe w krajobraz Mikołajek. Będą piękne odcinki specjalne, będzie widowisko, będzie bliski kontakt z samochodami – nie tylko rajdowymi. Kibic jest najważniejszy i my mamy tego pełną świadomość.

AKPOL Mikołajki Rally to część cross country. Czy dla zawodników tej dyscypliny Mikołajki mogą być czymś wyjątkowym?

Dla zawodników cross country to będzie kontakt z realnymi odcinkami specjalnymi. Ja sam przeniosłem wiele doświadczeń z rajdów płaskich do cross country i uważam, iż to świetny trening dla zawodników terenowych. Precyzyjny tor jazdy, umiejętność odpowiedniego ustawienia samochodu, płynność – to wszystko ma ogromne znaczenie.

Jestem bardzo ciekaw, jak samochody cross country będą wyglądały na tych trasach. Jestem też przekonany, iż wielu kibiców będzie pozytywnie zaskoczonych tym, jak bardzo rajdowe są te auta. One mają bardzo dobre zawieszenia, dobrze układają się w zakrętach, potrafią wchodzić w zakręty bokiem, mają dużą moc. To daje szansę na naprawdę dobre widowisko.

Czy Mikołajki Rally może stać się stałym punktem w kalendarzu i mocną wizytówką regionu?

Umówmy się – to jest miejsce kultowe. My nie musimy budować jego legendy od zera. Musimy tę kultowość utrzymać. Ścigaliśmy się tutaj różnymi rajdówkami, były samochody WRC, były rundy mistrzostw świata i mistrzostw Europy. To miejsce ma swój rajdowy charakter.

Rajd Polski rozwija się dziś na Śląsku i życzymy organizatorom powodzenia. Jednocześnie chcemy pokazać, iż Mikołajki przez cały czas mają ogromny potencjał do organizacji dużych wydarzeń motorsportowych.

Naszym celem jest zbudowanie wydarzenia, które z czasem będzie miało potencjał, by dołączyć do kalendarza mistrzostw Europy. Nie wiadomo, czy uda się w jednym terminie zrobić znowu dwa rajdy – historyczny i cross country – bo może być za mało czasu. Ale uważam, iż Mikołajki mają potencjał do organizacji kilku dużych wydarzeń motorsportowych w ciągu roku.

Często podkreśla Pan rolę kibiców.

Będę konsekwentnie podkreślał, iż nie ma rajdów bez kibiców. To jest dla mnie bardzo ważne. Chcemy, żeby cross country zagościło w Mikołajkach na stałe, ale żeby to się udało, kibice muszą poczuć, iż to jest także wydarzenie dla nich.

Sam, kiedy rozmawiam z zawodnikami, słyszę: „wow, Mikołajki”. To miejsce wciąż wywołuje emocje. Organizacja nowego wydarzenia zawsze wiąże się z wyzwaniami, ale jestem przekonany, iż zawodnicy i kibice otrzymają imprezę na bardzo wysokim poziomie. Będą jeździć po odcinkach, które mają rajdową historię i są związane z Rajdem Polski oraz mistrzostwami świata.

Skąd u Pana tak duże zaangażowanie w ten projekt?

Pierwsza myśl była prosta: chcemy, żeby rajdowe tradycje Mikołajek przez cały czas się rozwijały i przyciągały kibiców. Chcemy zbudować coś, co ludzie będą chcieli oglądać.

Jeżeli uda się zrealizować nasz cel i Rajd Kormoran Classic dołączy w przyszłości do kalendarza mistrzostw Europy w rajdach historycznych, wiele osób może być pozytywnie zaskoczonych skalą zainteresowania takim wydarzeniem. Już teraz widać ogromną popularność samochodów historycznych. To są piękne, wyjątkowe i bardzo cenne auta, a mistrzostwa Europy przyciągają europejską czołówkę. Mikołajki zasługują na takie widowisko.

Od początku było też duże zaangażowanie miasta i burmistrza, a chęć, żeby Mikołajki miały swój rajd, nie gaśnie. Dlatego powiedziałem: wszystkie ręce na pokład. Działamy.

Czyli Mikołajki Rally 2026 to początek większej historii?

Taką mam nadzieję. Robimy coś fajnego i wyjątkowego. Chciałbym, żeby cross country zostało w Mikołajkach na stałe. To miejsce ma rajdowe DNA, ma kibiców, ma historię i ma potencjał, żeby ponownie przyciągać ludzi na duże motorsportowe wydarzenia. Warto zaznaczyć, iż to nie tylko sport. To także promocja regionu, goście odwiedzający hotele i restauracje oraz szansa, by pokazać Mikołajki tysiącom kibiców z Polski i zagranicy.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału