Niemiecki koncern motoryzacyjny podjął kluczową decyzję dotyczącą architektury swoich nadchodzących samochodów elektrycznych. Przyszłe modele napędzane prądem otrzymają ogniwa zasilające dostarczane przez południowokoreański Samsung SDI. Kooperacja ta ma wymiar strategiczny i docelowo obejmie kilka marek wchodzących w skład giganta z Wolfsburga.
Cała operacja logistyczna i produkcyjna zostanie zlokalizowana stosunkowo blisko naszej granicy. Samsung SDI zdecydował, iż ujednolicone ogniwa (tzw. Unified Cells), stanowiące standard w elektrycznej flocie Volkswagena, będą powstawać w węgierskim zakładzie w miejscowości Göd. Dla Koreańczyków nie jest to jednak całkowicie nowy teren. Tamtejsza fabryka produkuje już akumulatory dla takich marek jak BMW, Hyundai Motor Group czy Mercedes-Benz.
Sprawa ma jednak drugie dno. Aby sprostać rygorystycznym wymaganiom nowego partnera, Samsung SDI musi wdrożyć spore zmiany techniczne. W zakładzie Göd Plant 1 trwa właśnie modyfikacja dwóch linii produkcyjnych. Linie te są dostosowywane do precyzyjnych specyfikacji technicznych ogniw Volkswagena. Niezbędny sprzęt został już podobno zainstalowany na miejscu, co oznacza, iż masowa produkcja może rozpocząć się w najbliższym czasie.
Czym tak naprawdę jest Unified Cell?
Niemiecki koncern zaprezentował światu koncepcję ogniwa Unified Cell już w marcu 2021 roku. To bateria, którą zaprojektowano z myślą o uniwersalnym zastosowaniu w wielu zróżnicowanych typach pojazdów. Pojedyncze ogniwo charakteryzuje się wymiarami: 256 mm długości, 106 mm wysokości oraz 24,8 mm szerokości. Konstrukcja wyróżnia się także tym, iż posiada zaciski umieszczone po obu stronach.
fot. VolkswagenCo to oznacza w praktyce dla całego koncernu? Korzyści z unifikacji mogą wykroczyć daleko poza jedną markę. Nowe baterie Samsunga w Volkswagenach zasilą najprawdopodobniej również nadchodzące elektryczne modele ze stajni SEAT-a oraz Skody. Warto pamiętać, iż nie jest to całkowity debiut koreańskich ogniw w strukturach tego giganta. W przeszłości Samsung SDI z powodzeniem dostarczał akumulatory z górnymi terminalami dla luksusowych marek zależnych, takich jak Audi oraz Porsche. Teraz jednak kooperacja wchodzi na masowy, niespotykany dotąd poziom.
Trudny krajobraz rynkowy
Dla Samsunga kontrakt z Wolfsburgiem to potężny zastrzyk gotówki i prestiżu, zwłaszcza iż firma świętowała niedawno podpisanie podobnej umowy z Mercedes-Benz. Koreańczycy staną się teraz trzecim kluczowym filarem energetycznym Volkswagena, obok chińskiego przedsiębiorstwa Guoxuan oraz PowerCo, czyli wewnętrznej spółki powołanej przez Volkswagen Group do rozwoju technologii bateryjnych.
Moment na wdrożenie nowego partnera wydaje się nieprzypadkowy. Dane za pierwszy kwartał 2026 roku pokazały zadyszkę sprzedażową niemieckiego koncernu. Sprzedaż aut elektrycznych Grupy Volkswagen zamknęła się wtedy w liczbie 200 000 sztuk, co oznacza wyraźny spadek o 7,7% w zestawieniu z analogicznym okresem rok wcześniej. Taki stan rzeczy wywołały podobno głównie bariery celne na rynku amerykańskim oraz dynamicznie zmieniające się nastroje w Chinach, gdzie klienci masowo rezygnują z marek zachodnich na rzecz rodzimych producentów.
Nowa, europejska baza produkcyjna oparta na ujednoliconym standardzie ma pomóc w odzyskaniu stabilności rynkowej.
Źródło: sammobile / Zdj. otwierające: Volkswagen

2 godzin temu












