Kryzys w Chinach powoduje, iż sprzedaż BMW spada poniżej zera

1 tydzień temu

Kryzys na rynku chińskim negatywnie wpływa na wyniki sprzedaży BMW. Chociaż monachijska firma sprzedała w Europie i Stanach Zjednoczonych w trzecim kwartale więcej samochodów niż rok wcześniej, musiała pogodzić się ze spadkiem o 6,3% do 551 072 pojazdów w skali całej grupy, ogłosiła firma we wtorek. BMW poradziło sobie jednak lepiej niż niemieccy konkurenci, którzy odnotowali spadki od nieco ponad 8 do prawie 20%.

Spadek w BMW wynika przede wszystkim ze słabej koniunktury w Chinach. Wszyscy niemieccy producenci zmagają się w tej chwili z wojną cenową na ogólnie kurczącym się rynku. BMW nie jest odporne: sprzedaż w Chinach spadła o 24,8% do 114 355 pojazdów w ostatnim kwartale.
W Monachium prezes Milan Nedeljković (57) i dyrektor produkcji Raymond Wittman (48) odrzucają wszelkie prognozy spadku. BMW zamierza przezwyciężyć kryzys dzięki niemieckiej inżynierii, różnym działaniom oszczędnościowym i nowemu, potężnemu SUV-owi. Przewiduje się, iż marża zysku wzrośnie choćby do 5% do 2028 roku.
Przynajmniej w Europie sytuacja w tej chwili poprawia się: BMW korzysta z dużego popytu na samochody elektryczne – zwłaszcza na iX3, pierwszy model z „Nowej Klasy”. Dyrektor sprzedaży, Jochen Goller, przypisuje temu modelowi „silną dynamikę wzrostu”. Sprzedaż wszystkich typów napędów wzrosła tu o 2,7% do 235 628 pojazdów. Sprzedaż pojazdów w pełni elektrycznych wzrosła choćby o 37,5% do 81 941 pojazdów. Europa całkowicie dominuje w tym segmencie – na całym świecie sprzedano zaledwie 110 257 samochodów w pełni elektrycznych.
Stany Zjednoczone są teraz tylko nieznacznie w tyle za Chinami

BMW również odnotowało wzrost w USA. Monachijska firma skorzystała na lokalnym zakładzie w Spartanburgu, dzięki czemu około połowa samochodów sprzedawanych w USA nie została objęta wysokimi cłami. W sumie przełożyło się to na wzrost sprzedaży o 2,5% do 106 741 pojazdów.

Jeśli przeciwstawne posunięcia USA i Chin będą kontynuowane, oba rynki mogą niedługo zamienić się miejscami na drugim i trzecim miejscu za Europą.

Biorąc pod uwagę poszczególne marki, BMW wypadło nieco słabiej, ze spadkiem o 6,8%. Mini straciło 2,4%, sprzedając 70 712 samochodów. Rolls-Royce odnotował spadek o 18% do nieco ponad 1069 samochodów.

Po dziewięciu miesiącach BMW dostarczyło 1,7 miliona samochodów – to o 4,9 procent mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. „W trudnym globalnym otoczeniu rynkowym udało nam się dobrze utrzymać pozycję w Europie i USA” – podsumowuje dyrektor sprzedaży Goller. „W szczególności utrzymujący się wysoki napływ zamówień na pojazdy w pełni elektryczne potwierdza słuszność naszej strategii”.
Idź do oryginalnego materiału