Kolejny producent odkłada na bok elektryczne plany. Silnik spalinowy przez cały czas numerem 1

1 godzina temu

Aston Martin to kolejny producent, który opóźnia premierę samochodów elektrycznych. Brytyjska firma ma cały czas skupiać się na utrzymaniu silnika V12 przy życiu. To miła odmiana w świecie, w którym duże silniki odchodzą w zapomnienie. Tymczasem Aston Martin chce zachować je jak najdłużej na rynku dla entuzjastów. Takie podejście może gwałtownie się mu opłacić.

Spis treści

  • Aston Martin znalazł sposób aby utrzymać przy życiu silnik V12
  • Producent może wytworzyć mniej niż 1000 takich jednostek rocznie
  • Brytyjska firma opóźni przejście na elektryki przynajmniej do 2030 roku

Kolejny producent stawia na silniki spalinowe

fot. Aston Martin

Aston Martin pracuje w tej chwili nad platformą pojazdów nowej generacji, która będzie podstawą przyszłych modeli samochodów sportowych i SUV-ów. W rozmowie z portalem AutoExpress, brytyjski producent ujawnił, iż pojazdy nowej generacji przez cały czas będą oferować silnik spalinowy w układzie V12. I to mimo surowych przepisów dotyczących emisji spalin – zwłaszcza w Europie.

Adrian Hallmark, dyrektor generalny Aston Martin: – Włożyliśmy trochę pracy w to, aby silnik V12 był zgodny z przepisami europejskimi i amerykańskimi. jeżeli utrzymamy sprzedaż naszych silników poniżej 1000 sztuk rocznie, będziemy zwolnieni z obowiązku przestrzegania tych przepisów co najmniej do 2035 roku.

Innymi słowy – Aston przez cały czas może budować modele takie jak obecny Vanquish, czy też kilka limitowanych edycji takich jak One 77.

Co z planami elektrycznymi?

Według wcześniejszych zapowiedzi, producent ma współpracować z Lucid nad elektrycznymi układami napędowymi. Początkowo miały pojawić się cztery elektryki jeszcze przed 2030 rokiem. Ale teraz wiemy już, iż pierwszy z nich pojawi się dopiero po tym terminie.

fot. Aston Martin

Taka decyzja podyktowana jest popytem klientów. Właściciele Astonów mieli powiedzieć firmie, iż „nienawidzą” pojazdów elektrycznych. Producent przeprowadził też analizę hybryd typu plug-in. Ustalił, iż większość ich jazdy odbywa się na benzynie, a zatem wzrost masy nie rekompensuje złożoności w redukcji emisji. Zamiast tego firma wprowadzi 48-woltowe układy mild-hybrid, które zapewniają niewielki wzrost oszczędności paliwa, umożliwiając wyłączenie silnika w korkach i podczas jazdy na luzie.

Architektura nowej generacji pozwoli Aston Martinowi budować na tej samej linii produkcyjnej wiele pojazdów, od SUV-ów po supersamochody. To nie tylko obniża koszty, co jest korzystne dla Astona, ale także oznacza, iż ​​te modele powinny mieć więcej wspólnych cech, co jest korzystne dla entuzjastów.

Idź do oryginalnego materiału