Kolejne polskie podium, walka o tytuł nierozstrzygnięta

rallyandrace.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Kolejne polskie podium, walka o tytuł nierozstrzygnięta


Julian Śmiechowski odniósł swoje trzecie zwycięstwo w okresie 2026 Clio Cup Bohemia. Trzeci zawodnik klasyfikacji generalnej triumfował w drugim wyścigu weekendu na torze w Brnie, pokonując Rafała Paprotę i Alana Kluzę. Polscy kierowcy zajęli pięć pierwszych pozycji.

Po zmianie wyników pierwszego wyścigu na 12. miejsce awansował Dawid Babraj, co zapewniło mu pole position do drugiego wyścigu. Tegoroczny debiutant wykorzystał je i objął prowadzenie po starcie, a na drugie miejsce od razu wyszedł Śmiechowski.

Bardziej doświadczony z kierowców JTS Racing Team jeszcze na pierwszym okrążeniu wyprzedził swojego zespołowego kolegę i objął prowadzenie, którego nie oddał już do końca.

Do przodu przebijali się pretendenci do tytułu. Bartłomiej Mirecki już na pierwszym okrążeniu objechał Tomáša Pekařa i był cztery pozycje z przodu, co dawałoby mu triumf w klasyfikacji sezonu. Do koronacji mistrza jednak nie doszło, bo na drugim okrążeniu… obaj się zderzyli. Mirecki, uwiązany w walkę z innymi kierowcami nagle zwolnił i zmienił tor jazdy, skręcając prosto pod koła próbującego go ominąć Pekařa.

Obaj początkowo zostali na poboczu, co spowodowało wyjazd samochodu bezpieczeństwa. Mirecki wrócił jednak do wyścigu z okrążeniem straty, a Pekař dojechał do alei serwisowej, gdzie wycofał się z rywalizacji.

Po wznowieniu wyścigu Śmiechowski utrzymywał Babraja za sobą. Tegoroczny debiutant próbował zaatakować lidera, ale nieskutecznie i w ten sposób naraził się na ataki ze strony rywali. W krótkim czasie wyprzedzili go Paprota, Kluza i Filip Dziwok.

Śmiechowski wykorzystał sytuację do zbudowania przewagi, a gdy Paprota wyrwał się z walczącej grupy, zaczął gonić lidera. Pojedynek o trzecie trwał za to w najlepsze, jednak został przerwany kolejną neutralizacją po kolizji Matica Prešy i Valtera Nežiča. Ich samochodów nie udało się wyciągnąć ze żwirowego pobocza, przez co wyścig zakończył się pod żółtymi flagami.

Śmiechowski przekroczył linię mety jako pierwszy, odnosząc trzecie zwycięstwo w okresie i zachował w ten sposób matematyczne szanse na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Po tytuł mogą już sięgnąć jednak tylko Mirecki i Pekař, których dzieli 49 punktów przy 55 pozostałych do zdobycia podczas finałowej rundy na Hungaroringu.

Idź do oryginalnego materiału